Zamknij
REKLAMA

Kobiety apelują do pomorskich parlamentarzystów

12:08, 27.10.2020 | hs za: UM Gdyni/fot. Magdalena Czajka (lewe) / Urząd Miasta Wejherowa (prawe)
Skomentuj
REKLAMA

Ważny apel do parlamentarzystów wystosowały wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała i Beata Rutkiewicz - wiceprezydent Wejherowa. Dotyczy zasiłków dla młodych matek oraz kobiet w ciąży. W wyniku błędu legislacyjnego jest on znacznie niższy, niż mogły tego oczekiwać kobiety planujące urodzenie dziecka.

Kobiety, które niedawno zostały matkami lub te, które właśnie spodziewają się potomstwa i przebywają na zwolnieniach lekarskich, często żyją dziś z zasiłków. Ich wysokość jest obecnie nawet o połowę niższa, niż mogły się tego one spodziewać. Z czego wynika ta różnica? Wszystko przez błąd legislacyjny, który wkradł się do projektu rządowej tarczy antykryzysowej.

- Ostatnie dni dobitnie wskazują, jak często pospieszna legislacja obfituje w błędy. Niestety pomyłki, także niezamierzone, tworzą stan prawny. Jeśli już do nich dochodzi, trzeba je jak najszybciej naprawiać, tak by ich negatywne skutki przestały dotykać Polki i ich dzieci - mówią wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała i Beata Rutkiewicz, wiceprezydent Wejherowa, które oprócz zajmowanych stanowisk pełnią także funkcję współprzewodniczących Komisji Społeczno-Gospodarczej Obszaru Metropolitalnego Gdańsk–Gdynia–Sopot. 

Rządowa tarcza antykryzysowa, związana z epidemią koronawirusa, pozwoliła pracodawcom obniżać wymiar pracy pracowników. Miało to na celu ratowanie miejsc pracy. Jeśli w trakcie ciąży obniżono zatrudnionej etat i wynagrodzenie, to jej zasiłki chorobowe oraz macierzyńskie były wyliczane właśnie od tej obniżonej podstawy. Działo się to nawet po tym, gdy etat wracał do pierwotnego, pełnego wymiaru. Kobieta, której niezdolność do pracy powstała w okresie obniżenia wynagrodzenia, aż do końca pobierania zasiłku będzie go otrzymywać w obniżonej wysokości.

Poprzednio taki zasiłek wyliczany był na podstawie średniego wynagrodzenia za 12 miesięcy wstecz, uwzględniającego również premie czy nagrody. Otrzymywany obecnie zasiłek jest więc często niższy od tego, którego można się było słusznie spodziewać, planując ciążę, o znacznie więcej niż 20%, sięgając nawet połowy nominalnej wartości.

Parlament podjął próbę wprowadzenia poprawki do ustawy. Nie dała ona jednak oczekiwanego rezultatu. Co więcej – w wyniku zmian niesprawiedliwość jedynie się pogłębiła. Pokrzywdzone zostały potraktowane nierówno i jedynie niektórym z nich przyznano korektę.

Z apelem o jak najszybsze naprawienie sytuacji występują do parlamentarzystów wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka–Spychała oraz Beata Rutkiewicz – wiceprezydent Wejherowa.

- Występując w imieniu naszych mieszkanek oraz przekonaniu o słusznym interesie setek tysięcy Polek, zwracamy się z apelem o poparcie i działanie na rzecz pilnej zmiany stanu prawnego. Ustawodawca zauważył swoje przeoczenie i próbował to naprawić. Niestety naprawa poszła niesprawiedliwie. Poprawiła sytuację tylko tych pań, którym zasiłek zmienił się, co do rodzaju, w trakcie obowiązywania tarczy (np. z chorobowego na macierzyński), albo które były na zasiłku 3 miesiące wcześniej. To rozwiązanie nie ma żadnego sensownego uzasadnienia, ale dzieli młode matki na lepiej i gorzej potraktowane. Warto pamiętać, że wiele z nich w „pandemicznej ciąży” pracowało mimo przeciwskazań zdrowotnych, a inne nie zdobywały zwolnień lekarskich na czas z powodu trudnego dostępu do lekarzy i stąd na termin 3-miesięczny często nie załapują się dosłownie o kilka dni - czytamy we wspólnym apelu wiceprezydent Gdyni Katarzyny Gruszeckiej-Spychały i Beaty Rutkiewicz - wiceprezydent Wejherowa.

Wiceprezydent Gruszecka-Spychała oraz wiceprezydent Rutkiewicz zwracają się do parlamentarzystów o szybką reakcję i wprowadzenie odpowiednich zmian. Na chwilę obecną Senat, w druku nr 648, zgłosił projekt ustawy zmierzającej do poprawki.

- Apelujemy o jej jak najszybsze uchwalenie. Jesteśmy blisko naszych mieszkańców, znamy kobiety, rodziny, które dobrze i roztropnie planowały swoją sytuację, a teraz nagle już nie stać ich na dziecko. Mamy nadzieję, że w tej sprawie troska o dobro wspólne przeważy nad polityką, a zgoda będzie powszechna - dodają Gruszecka-Spychała i Rutkiewicz.

Apel już spotkał się z przychylnością niektórych parlamentarzystów. Swoje poparcie wyrazili m.in. wywodzący się z Gdyni senator Sławomir Rybicki oraz poseł Marek Rutka.

- Na skutek pośpiechu legislacyjnego często z Parlamentu, a w szczególności z Sejmu, wychodzą ustawy, które są niedoskonałe – pełne luk i błędów prawnych. Chcę podziękować paniom prezydent Beacie Rutkiewicz i Katarzynie Gruszeckiej-Spychale za dostrzeżenie jednej z ważnych ustaw. Apel do parlamentarzystów jest jak najbardziej zasadny i będę prosił posłów – ponieważ projekt ustawy, która naprawia błędy, jest obecnie w Sejmie – aby te nieprawidłowości jak najszybciej skorygować. To jest dowód na to, że tworzone prawo powinno być konsultowane z zainteresowanymi środowiskami, z samorządami i ekspertami – komentuje Sławomir Rybicki, senator RP.

- Wiadomo, że na kobiety, na matki spadł bardzo duży ciężar. Musiały zająć się dziećmi, które przez – z początku całkowite, a teraz częściowe – zamknięcie szkół mają nowe obowiązki. W związku z tym jak najbardziej ten zasiłek im się należy i powinien być wypłacany w pełnej wysokości. Ja i cały klub parlamentarny Lewicy popieramy ten wniosek i będziemy apelować do rządzących, aby wysiłek kobiet i matek został doceniony – mówi Marek Rutka, poseł na Sejm RP.

(hs za: UM Gdyni/fot. Magdalena Czajka (lewe) / Urząd Miasta Wejherowa (prawe))

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz