Zamknij
REKLAMA

Ten autobus jednak nie pojedzie. A może warto skorzystać z doświadczeń innych miast?

23:49, 20.11.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto pixabay.com
Skomentuj
REKLAMA

W ubiegłym roku pojawił się pomysł, by w ramach budżetu obywatelskiego zrealizować w Gdyni przedsięwzięcie skierowana do osób bezdomnych pod roboczą nazwą „Autobus dla bezdomnych”, na wzór kursującego z powodzeniem w Gdańsku i Sopocie.

Miał to być projekt miejski. Jednak na etapie dyskusji i ustalania pomysłów został wycofany przez inicjatorkę, która uległa namowom szefa Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS Gdynia Marcina Kowalewskiego nabrała przekonania, że w Gdyni problem bezdomności nie istnieje...

- Sytuacja pandemii pokazała, że gdynianie są solidarni, wrażliwi i dzielą się dobrem, a wspólnota to nie puste słowo. Nadchodzący okres to sprawdzian tej wrażliwości, bo ten czas jest trudny dla osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem. Apeluję, by rozejrzeć się wokół siebie i w codziennym zabieganiu dostrzec potrzebujących. Prawda jest taka, że we wspólnocie potrzebujemy się nawzajem. Reagujmy i nie bądźmy obojętni. – apeluje wiceprezydent ds. innowacji Michał Guć.

W takim wypadku należy jednak sądzić, że wiceprezydent Guć wie więcej od pana Kowalewskiego i zauważa problem ludzi bezdomnych.

Wystarczy wieczorami przejść się na dworzec Gdynia Główna lub odwiedzić znane sobie pustostany, żeby przekonać się, że przebywają tam ludzie, którzy nie mają tak naprawdę gdzie się podziać. Wśród niech są nie tylko gdynianie. Co roku w wakacje przybywają do Trójmiasta różni „wędrowcy” i „podróżnicy”, którzy nie mają stałego miejsca zamieszkania. Część z nich wraca w rodzinne strony, ale spora grupa pozostaje.

Przekonują się o tym coraz częściej mieszkańcy wielu gdyńskich dzielnic. Rok temu problem z bezdomnymi mieli mieszkańcy Dąbrowy. Mając popsuty w bloku domofon pewnego dnia przekonali się, że zorientowali się w tym bezdomni i skorzystali z dobrodziejstw losu „zamieszkując” korytarz klatki schodowej. Zrobiło się z tego spore zamieszanie. Dopiero naprawa domofonu zamknęła sprawę, ale nie problem.

Bo nie oznacza to, że bezdomni zniknęli z Dąbrowy...

Każda pomoc może mieć zasadniczy wpływ na wyrwanie ich z bezdomności, na wskazywanie innej drogi. W Gdańsku i Sopocie to się sprawdza. Czy Gdynia jest aż tak inna, że autobus dla bezdomnych, by się nie przyjął?

W Warszawie działa Mobilny Punkt Poradnictwa dla osób bezdomnych – to linia kursująca 6 razy w ciągu dnia ma pomóc w przemieszczaniu się pomiędzy łaźniami, ogrzewalniami a jadłodajniami.

„Streetbus” – taką oficjalną nazwę nosi uruchomiony we Wrocławiu autobus MPK przeznaczony dla bezdomnych. Pojazd po raz pierwszy pojawił się na ulicach miasta w styczniu br. Do kwietnia można w nim było nie tylko się ogrzać, ale też zjeść ciepły posiłek, czy dotrzeć do ogrzewalni św. Brata Alberta.

Z inicjatywy radnej Alicji Szczepańskiej, Rada Miasta Krakowa wystosowała do prezydenta apel o uruchomienie w Krakowie autobusu, który będzie służył pomocą tylko bezdomnym. Inicjatywę radnych poparł już wiceprezydent Andrzej Kulig.

„Ten autobus ma ratować ludzkie życie. Na ulicach miasta przebywają osoby bezdomne, które niestety nie korzystają z systemu pomocy wsparcia stacjonarnego. Autobus ma być miejscem ciepła, ma wspierać osoby w potrzebie, a skrajnych przypadkach, zapobiegać śmierci z wyziębienia. To nasz moralny obowiązek” – czytamy w rezolucji przyjętej przez radnych.

Dokładniej swój kurs rozpocznie 7 grudnia na trasie z Dworca Głównego do ogrzewalni przy ulicy Księcia Józefa 52.  W trasie pozostanie do marca przyszłego roku.

Takie autobusy jeżdżą również w Łodzi i Poznaniu.

Prekursorem jest Gdańsk. Autobus SOS rozpoczął czwarty sezon. Na trasę ruszył na początku października.

Codziennie z darmowych posiłków korzysta około 90 osób. Autobus kursuje we wszystkie dni tygodnia do końca roku. Startuje w Sopocie i dojeżdża do centrum Gdańska.

Osoby doświadczające bezdomności otrzymają pomoc podczas postojów autobusu: godz. 19.15 – Sopot, ul. Bohaterów Monte Cassino, w okolicach kościoła; ok. godz. 20.15 na pętli autobusowej przy stacji SKM na Przymorzu; ok. godz. 21.15 przy ul. Białej we Wrzeszczu; oraz ok. godz. 22.15 w zatoce autobusowej przy dawnym kinie Krewetka w Gdańsku.

W czasie postojów jest szansa na posiedzenie w ciepłym autobusie z miską zupy w ręku, na pomoc ratownika medycznego i pracownika socjalnego dla tych, którzy chcą wyjść z bezdomności. Można też otrzymać ciepłą odzież.

Usługę autobusu SOS na zlecenie MOPR-u realizuje Towarzystwo Wspierania Potrzebujących "Przystań".

Warto skorzystać z doświadczeń miast, które zdecydowały się na taki krok. Zwłaszcza Gdańska, gdzie Autobus SOS kursuje już czwarty sezon.

Po prostu warto uczyć się od lepszych!

Fot. Jurek Bartkowski, Fotobank.PL/UMS
(Mariusz Sieraczkiewicz/foto pixabay.com)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.