Zamknij
REKLAMA

Czy radny Jakub Ubych powinien dalej sprawować mandat? Mieszkaniec ma wątpliwości

14:28, 02.05.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz
Skomentuj
REKLAMA

W Gdyni zrobiło się głośno o radnych Samorządności Wojciecha Szczurka. Najpierw po unieważnionym głosowaniu podczas sesji Rady Miasta Gdyni dotyczącym nabycie działki na Fikakowie na jaw wyszło, że radny Stanisław Borski bezumownie korzystał z działki miejskiej, za która nie płacił.

Do naszej redakcji wpłynął list, który opisuje działania radnego SWS Jakuba Ubycha, który pełni funkcję przewodniczącego klubu radnych Samorządności Wojciecha Szczurka.

Nie komentując (to zostawiamy czytelnikom) list publikujemy w całości:

LIST DO MIESZKAŃCÓW GDYNI

Ostatnimi czasy w naszym mieście zrobiło się głośno w sprawie konfliktu interesów i bogacenia się radnych na majątku gminnym. Chciałoby się powiedzieć nareszcie, gdyż jest jeszcze wiele odkrycia w tym zakresie. Jednakże środowiska kojarzone z obecnymi władzami, choć samo słowo „obecnymi” nie oddaje trafnie sytuacji w której jedna ekipa rządzi miastem od ponad 30 lat, próbują relatywizować i umniejszać problem swojej formacji w myśl zasady „a u was Murzynów biją” wyciągając „afery” innych radnych w celu przykrycia kompromitacji radnego Borskiego. Zanim przejdziemy do sedna spróbujmy spojrzeć szerzej na to co dzieje się obecnie w mieście.

Nowym tematem, wyciągniętym przez władze zapewne w celu przykrycia sprawy byłego radnego Borskiego, rozpalającym gdyńską społeczność, jest ponowna próba destrukcyjnej reformy oświaty w mieście. Reformy, której głównym założeniem jest likwidacja szkół, dla niepoznaki nazywana ich wygaszaniem i upychanie uczniów w szkołach w celu optymalizacji kosztów. Tak, optymalizacji kosztów w dziedzinie podstawowej i ustawowej działalności samorządowej jaką jest edukacja publiczna, zwróćmy uwagę na słowo publiczna. Oczywiście tniemy koszty, w tak ważnym obszarze jakim jest edukacja naszych dzieci, aby można było marnotrawić publiczne, a więc nasze pieniądze na jakże potrzebne, choć nie wynikające z obowiązków gminy tylko megalomani włodarzy, nowoczesne lotnisko czy najlepszy w Polsce system rowerów miejskich, co prawda żadne z nich nie działające.

Dlaczego tak się dzieje? Warto cofnąć się kilka lat i przyjrzeć gdyńskiej strategii oświatowej ostatniego okresu. Powiedzieć, że zaproponowany w 2019 roku przez, wiceprezydenta ds. jakości życia, Bartosza Bartoszewicza „rozwój” gdyńskiej oświaty polegający m.in. na likwidacji dopiero co otwartych w 2017 roku szkół, nie spotkał się z uznaniem mieszkańców, to jakby nic nie powiedzieć. Ponad 2000 mieszkańców Gdyni podpisało petycję sprzeciwiającą się temu pomysłowi, rady dzielnic Grabówek, Leszczynki i Śródmieście przyjęły uchwały sprzeciwiające się tym planom, protestowali rodzice, protestowali miejscy i dzielnicowi radni, sprzeciwiali się temu nawet posłowie na Sejm RP z różnych opcji politycznych, od prawa do lewa. Ostatecznie nawet Pomorska Kurator Oświaty oraz Minister Edukacji Narodowej zajęli się tą sprawą blokując niekorzystne dla uczniów i mieszkańców plany. Czy władze miasta dostrzegły, że zmieniana z dnia na dzień strategia jest szkodliwa dla mieszkańców? Nic podobnego! Właśnie mamy powtórkę z rozrywki. Nie udało się zlikwidować szkół podstawowych przenosząc je i łącząc z innymi szkłami publicznymi? Czas na szkoły niepubliczne! Najnowszy pomysł władz miasta to przeniesienie niepublicznych szkół ponadpodstawowych połączony z forsowaną w ubiegłym roku likwidacją potrzebnej szkoły podstawowej. I tu docieramy do postaci przewodniczącego klubu radnych samorządności Jakuba Ubycha. Jest to osoba od lat związana z działalnością stowarzyszeń prowadzących niepubliczne szkoły w Gdyni.

Rozpocznijmy od stowarzyszenia In gremio we władzach, którego zasiada jako członek komisji rewizyjnej, radny i przewodniczący klubu SWS Jakub Ubych. Czy sytuacja w której wspomniane stowarzyszenie wygrywa konkursy na "wsparcie w realizacji zadania polegającego na prowadzeniu Gdyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych” od 2015 roku inkasując odpowiednio: 400 000zł w latach 2015-2017, 460 000zł w latach 2017-2019 oraz 530 000zł w latach 2019-2021, nie rodzi uzasadnionych obaw o konflikt interesów? Czy sytuacja w której radny miejski pełni funkcję koordynatora GCOP z ramienia In Gremio, współfinasowanego z budżetu gminy, nie rodzi takich wątpliwości? Czy zasiadanie przez radnego miejskiego we władzach stowarzyszenia In Gremio miało wpływ na wygranie przez to stowarzyszenie konkursów na prowadzenie GCOP?

Co ważne działalność przewodniczącego SWS dla In Gremio nie jest działalnością pro publico bono. W oświadczeniach majątkowych zadeklarował on uzyskanie w ostatnich latach z tytułu „zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej lub zajęć” odpowiednio 68 901,10zł w 2018 roku oraz 27 490zł w roku 2019.

Kolejnym interesującym tropem jest powiązanie przewodniczącego ze Społecznym Towarzystwem Oświatowym, z którego również uzyskuje dochody zgodnie z danymi wykazanymi w oświadczeniach majątkowych. Było to odpowiednio 25 200zł w 2018 roku oraz 27 000zł w 2019roku.

Co ciekawe oba te stowarzyszenia prowadzą niepubliczne szkoły działające pod tym samym adresem w Gdyni, przy ul. Pomorskiej 39. W budynku, jakżeby inaczej, użyczonym przez gminę. Oczywiście zupełnym przypadkiem, zgodnie z nową, najbardziej aktualną „strategią” rozwoju gdyńskiej oświaty, obie te szkoły mają zostać przeniesione do świeżutko odremontowanej szkoły, po pełnej termomodernizacji sfinansowanej ze środków publicznych.

Czy naprawdę nikt nie widzi tu konfliktu interesów?

Jeśli to za mało sprawdzamy dalej. Z danych Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że wspomniany radny w latach od 2012 do 27.11.2020 był wspólnikiem i wiceprezesem spółki TUGEDER prowadzonej razem z panem Piotrem Wyszomirskim. Wspólnik radnego Ubycha od lat związany jest z niepublicznym szkolnictwem. W latach od 2006 do 2008 zasiadał w zarządzie głównym Społecznego Towarzystwa Oświatowego w Warszawie, a w latach od 2004 do 2013 w terenowym oddziale tego stowarzyszenia (STO 218) prowadzącym jedną z powyżej omawianych szkół. Co więcej wspólnik pana radnego był też wiceprezesem stowarzyszenia In gremio.

Czy takie powiązania nie rodzą wątpliwości natury moralnej co do bezstronności przewodniczącego klubu SWS przy podejmowaniu decyzji w sprawie powyższych stowarzyszeń?

Z oświadczeń majątkowych radnego dowiadujemy się również o prowadzonej działalności gospodarczej pod nazwą Firenet Multimedia Studio. Z oświadczeń wynika, że uzyskał on z jej prowadzenia odpowiednio 70 492,25zł w 2018 oraz 78 602,50zł w 2019 roku. Czy jego firma świadczyła również usługi dla wspomnianych powyżej stowarzyszeń? Tego nie wiemy.

Na koniec dodajmy, że z ustawy o samorządzie gminnym (art.24f) wynika iż, „radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności.” Tłumaczy to z pewnością upór radnego w dyskusjach internetowych, że zasiadając we władzach stowarzyszenia In gremio formalnie nie zarządza tym stowarzyszeniem. Powyższe powiązania i przepływy pieniężne z pewnością powinny zostać zweryfikowane przez odpowiednie instytucje. Wątpliwości w tym zakresie związane są także z prowadzoną działalnością gospodarczą radnego. Zgodnie z informacjami z CEIDG wynika, że działalność ta zarejestrowana jest w budynku znajdującym się na działce będącej własnością Gminy Miasta Gdynia.

Czy radny z uwagi na opisane powyżej wątpliwości i konflikty interesów powinien zrezygnować z mandatu? Pozostawiam to do Państwa oceny.

Mieszkaniec Gdyni

* * *

Zgodnie z ustawą Prawo o stowarzyszeniach o władzach widnieje w Artykule 11.1. Najwyższą władzą stowarzyszenia jest walne zebranie członków. W sprawach, w których statut nie określa właściwości władz stowarzyszenia, podejmowanie uchwał należy do walnego zebrania członków. oraz ust. 3 Stowarzyszenie jest obowiązane posiadać zarząd i organ kontroli wewnętrznej. A właśnie radny Jakub Ubych jest członkiem komisji rewizyjnej In Gremio, czyli organu kontroli wewnętrznej.

 

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

Łysonżi GolumŁysonżi Golum

2 0

Powinien złożyć tu nie ma wątpliwości 19:55, 02.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DociekliwyDociekliwy

1 0

Art. 24e ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym: Radni nie mogą *podejmować dodatkowych zajęć* ani otrzymywać darowizn mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania mandatu zgodnie z art. 23a ust. 1. 21:56, 02.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GdyniaGdynia

1 0

Wychodzi szydło z worka i pewnie więcej brudow tej wladzy i ich kolesiostwa ujrzy światło dzienne 22:23, 02.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%