Zamknij
REKLAMA

Bałtyk Gdynia. Droga upadku?

08:59, 13.01.2022 | Mariusz Sieraczkiewicz
Skomentuj
REKLAMA

FELIETON

Obecna sytuacja do złudzenia przypomina znane już z historii wydarzenia. Umowa zawarta z Akademią jest niczym „dokument”, którym wymachiwał Neville Chamberlain – premier Wielkiej Brytanii, kiedy powrócił w 1938 roku na Wyspy z Monachium...

Wykrzykiwał wtedy: „Przywiozłem wam pokój!”...

Wiemy jak to się skończyło...

Podkulone ogony i pochylone głowy to metoda, która doprowadzi do... No właśnie – czy ktoś zastanowił się w jakim kierunku to zmierza? Czy ktoś pokusił się o próbę poskładania tej układanki?

Tragedia zaczęła się w 2017 roku. Już wtedy pojawiły się informacje o tym, że po co w Gdyni dwa Bałtyki? Lepiej będzie jak znów będzie jeden klub pod tą nazwą.

Po publikacji wywiadu z Mariuszem Radeckim, przewodniczącym komisji rewizyjnej, który po odejściu Jacka Paszulewicza również podał się do dymisji (warunkowo zgodził się pełnić funkcję do czerwca br.) zarząd klubu wydał oświadczenie, w który „odsądza nas od czci i wiary”.

Nie przyznaje jednak, że proces degradacji Bałtyku już się rozpoczął. Zarząd „zapomniał” napisać, że odmówiono Bałtykowi prowadzenia grupy naborowej w SP 28 na Babich Dołach, tym samym „utopiono” możliwość budowania własnych składów najmłodszych piłkarzy.

Co to oznacza?

Ano ni mniej ni więcej, tylko tyle, że SKS jest na chwilę obecną całkowicie zależny od akademii, która mimo umowy, nie musi wcale przekazywać zawodników do składów seniorskich i juniora starszego.

Ci którzy choć odrobinę znają się na zasadach funkcjonowania klubów piłkarskich, nie muszą przeprowadzać całego procesu analizy faktów, by uzmysłowić sobie, że „osaczenie” SKS już się zaczęło.

Z tym, a raczej tymi oświadczeniami też był niezły cyrk, jednak to już temat na inny artykuł.

W każdym razie odejście Jacka Paszulewicza i podpisanie umowy, która w rzeczywistości SKSowi niewiele daje, za to przekazuje akademii znak i nazwę, nie rozwiązały kłopotów klubu z 90 historią.Tak naprawdę determinuje to całkowicie nową sytuację, która nie dość, że może doprowadzić do spadku do IV ligi, to jeszcze może zakończyć definitywnie istnienie Bałtyku w formie, którą znamy od lat.

Po połączeniu z akademią nie jest wyobrażalne, by w klubie i wokół niego pozostali ci, którzy w przeciągu kilkunastu minionych miesięcy walczyli z młodym klubem juniorskim powołanym do życia w 2013 roku.

Być może zacznie się całkiem nowa historia, całkiem nowego klubu...

Jacek Paszulewicz jako prezes Bałtyku to najlepsze co mogło się klubowi zdarzyć od wielu lat.

Dla części związanych z biało-niebieską rodziną lepszym wyjściem jest utrata tożsamości i jak było wcześniej z podkulonym ogonem i pochyloną głową skamleć o pieniądze miejskie.

Następne miesiące pokażą czy Bałtyk stanie się częścią akademii i tym samym zakończy swoją dotychczasową historię. Chyba, że kibice, w których ostatnia nadzieja, zaczną walczyć o „rozwiązanie bydgoskie”, czyli pójście śladem Zawiszy, która uczestniczyła w podobnym konflikcie z władzą i jednak wybrała własną tożsamość. Spadła wtedy do klasy B. Teraz jest już w III lidze i o mały włos w poprzednim sezonie nie awansowała do II ligi.

Wszystko to dzięki uporowi kibiców, którzy nie pozwolili zniszczyć klubu. Mimo tego, że poprzedni właściciel, Radosław Osuch nie zgłosił do rozgrywek klubu, udało się utrzymać drużynę.

Po sezonie 2015/2016 piłkarski zespół seniorów Zawiszy Bydgoszcz nie otrzymał licencji na grę w żadnej lidze na szczeblu centralnym. Powodem braku licencji było nieprzeprowadzenie audytu przez większościowego udziałowca WKS Zawisza Bydgoszcz S.A. – Radosława Osucha. Stowarzyszenie Piłkarskie „Zawisza" zgłosiło drużynę do rozgrywek klasy B (ósmy poziom rozgrywkowy), do których w sezonie 2016/2017 zespół przystąpił.

Jeśli więc, klub dużo młodszy od Bałtyku potrafił odbić się od układów i prób zniszczenia, to biało-niebiescy też powinni zastanowić się nad tym, co dalej będzie działo się z „ich” drużyną.

* * *

W poniedziałek, 10 stycznia drużyna seniorska (III liga) rozpoczęła treningi i przygotowania do rundy wiosennej. Nie wszyscy zawodnicy zjawili się na pierwszym w nowym roku treningu.

Igor Jankowski, Michał Marczak i Bartosz Ossowski byli chorzy i to uniemożliwiło im pojawienie się na boisku. Natomiast Oskar Sikorski postanowił szukać nowego zespołu. Tym samym dołączył do grona zawodników,którzy otrzymawszy wolną rękę postanowili zmienić barwy klubowe, a są to: Maciej Buławski, Adrian Liberacki, Damian Lisiecki i Kacper Wiśniewski.

Do pozostałego składu doszedł wychowanek akademii – środkowy obrońca - Aleksander Drozdowicz.

Na poniedziałkowym treningu pojawiło się 21 zawodników.

Zanim rozpoczną się zmagania ligowe Bałtyk Gdynia rozegra 8 sparingów. Pierwszy z nim już 22 stycznia. Drużyna zmierzy się z ekipą z Borów Tucholskich. Zagrają z czwartoligowym Borowiakiem Czersk, którego będą podejmować na Narodowym Stadionie Rugby.

Kolejne mecze

28 stycznia pojadą do Elbląga, by zagrać z II ligową Olimpią. Dzień później u siebie rozegrają spotkanie z IV ligową Wierzycą Pelplin. 5 lutego opuszczą Gdynię, by zagrać z MKS Władysławowo (IV liga). Pozostałe 4 mecze będą domowe. 12 lutego do Gdyni zawita Lechia Gdańsk II grająca w IV lidze. 15 lutego Radunia Stężyca pojawi się w Gdyni, przypomnijmy, że w ubiegłym sezonie byli to przeciwnicy Bałtyku w III lidze, a teraz już po awansie grają w II lidze. 19 lutego biało-niebiescy zmierzą się z GKS Wikielec, to III ligowy zespół spod Iławy (woj. warmińska-mazurskie). I na koniec spotkań sparingowych do Gdyni 5 marca przyjadą piłkarze Concordii Elbląg (IV liga).

(Mariusz Sieraczkiewicz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

Panie Mariuszu Panie Mariuszu

9 4

Prezes Zawiszy Pan Osluch nie dał się ugiąć patologii z trybun. Oni chcieli wszystko; race na stadionie za które miał płacić klub, zyski z pamiątek, catering. Chcieli dosłownie wszystko.

Turaj kością niezgody jest Pan Rajewicz który jest w kolektywnie z kilkoma osobami którzy są niby kibicami Bałtyku a więcej szkodzą biz pomagają. Bałtyk przetrwa ta burze i będzie wielkim Klubem. 11:51, 14.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

C.C.

0 0

"Teraz jest już w III lidze i o mały włos w poprzednim sezonie nie awansowała do II ligi"

Ten Zawisza, nie ta Zawisza panie redaktorze.
Przecież Zawisza awansował w tamtym sezonie do trzeciej ligi... 21:55, 24.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%