Zamknij

Działo się w Pucku i Wejherowie... na 100 lecie Zaślubin z Morzem

20:43, 13.02.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto Kancelaria Prezydenta RP/AK
REKLAMA
Skomentuj

- 10 lutego podróżowałem pociągiem do Pucka. Widziałem entuzjazm ludzi w Rumi, Mrzezinie, Żelistrzewie i Pucku. Stojących na dworcach, dachach swoich domów i zatrzymujących samochody. Było to wielkie święto wszystkich, którzy są świadomymi Polakami, niezależnie skąd pochodzą. Warto w tym momencie sięgnąć do wspomnień Józefa Hallera, który opisując moment symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem zapamiętał głęboko wypowiedź stojący obok Kaszeby, który powiedział o zatopionej obrączce (pierścieniu): "...Będziemy go mieli w Szczecinie." Szczecin leżący w swojej historycznej części po zachodnie stronie Odry jest Polski. Musimy to wykorzystać, inaczej zaprzepaścimy wielką szansę na stworzenie silnej Polski, o której marzyło tyle pokoleń naszych przodków - Aleksander Kozicki.

Za nami uroczystości z okazji 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem. W obchodach udział wziął prezydent RP Andrzej Duda.

Spotkanie rozpoczęło się od złożenia kwiatów pod pomnikiem Jakuba Wejhera. Następnie prezydent wygłosił przemówienie.

Po spotkaniu z mieszkańcami Andrzej Duda w wejherowskiej Kolegiacie odsłonił tablicę upamiętniającą 100. rocznicę Zaślubin Polski z Morzem.

Podczas spotkania na Placu Jakuba Wejhera Starosta Wejherowski Gabriela Lisius wręczyła prezydentowi RP okolicznościowy pierścień Starosty Wejherowskiego.

Tuż przed oficjalnymi uroczystościami Prezydent Andrzej Duda wziął udział w symbolicznym sadzeniu dębu przy parafii św. Karola Boromeusza w Wejherowie.

Obchody zakończył koncert w Filharmonii Kaszubskiej.

- Miałem tylko trzy minuty! - mówi Jan Wyrowiński, Prezes Zarządu Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. - W tak krótkim czasie, w takim miejscu - port rybacki w Pucku 10 lutego 2020 roku, z takiej okazji, która zdarza się raz na 100. lat powiedzieć o zmaganiach Kaszubów i Pomorzan z germanizacją, o trwaniu przy Polsce, które ostatecznie doprowadziło do zaślubin Polski z morzem 10 lutego 1920 roku, to zadanie karkołomne! Z reguły mówię z głowy. Tym razem, aby się nie rozgadać wspomagałem się kartką! Był to zarazem niesłychany zaszczyt i dowód uznania i szacunku dla Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, które w latach PRl-u jako jedne spośród organizacji społecznych, przy współpracy z Kościołem organizowało uroczystości upamiętniające tą historyczną chwilę.

Z mieszkańcami trzech nadmorskich miejscowości Prezydent Andrzej Duda świętował w poniedziałek setną rocznicę zaślubin Polski z Bałtykiem. – Powrót Polski nad morze należał do najważniejszych wydarzeń, które Polskę ukształtowały i budowały naszą historię – podkreślał podczas wystąpień.

Główne uroczystości rocznicowe w Pucku rozpoczęły się na placu przed kościołem pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, gdzie Prezydent RP odsłonił tablicę upamiętniającą 100. rocznicę zaślubin Polski z morzem i powrotu Pomorza do macierzy.

Andrzej Duda złożył wieniec przed tablicą upamiętniającą mieszkańców Pucka wywiezionych i pomordowanych przez Niemców w lasach piaśnickich w 1939 r. A następnie wziął udział w uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej działacza niepodległościowego, społecznego i kulturalnego Antoniego Miotka, który sto lat temu współorganizował uroczystości zaślubin Polski z Bałtykiem.

To jest wielka zasługa ludzi tej ziemi, ludzi zawsze wiernych Polsce, ludzi, którzy przez dziesięciolecia, albo nawet przez stulecia, nie wahali się za Polskę i polskość zapłacić ceny najwyższej. To, co potem nastąpiło, cierpienie obozu koncentracyjnego Stutthof, śmierć tysięcy Kaszubów w Piaśnicy za Polskę, za polskość, za to, że ją tutaj przywrócili i budowali. Za to, że przy niej przetrwali i starali się ją odzyskać, jest najlepszym świadectwem, jakimi synami Rzeczypospolitej i jakimi synami i córkami tej ziemi Państwo jesteście.

Chcę pokłonić się Pomorzu, chcę pokłonić się Kaszubom, chcę pokłonić się ludziom tej ziemi, tym pokoleniom i tym grobom tych, którzy o Polskę i polskość tutaj walczyli – w to stulecie, w imieniu całej Rzeczypospolitej, w imieniu wszystkich naszych Rodaków mieszkających w Polsce i na całym świecie.

Bóg Wam zapłać za Waszą służbę, za Waszą niezłomną wierność Pomorzu, Polsce, Bałtykowi, za to wszystko, dzięki czemu możemy być także tu dzisiaj, razem stać na polskim wybrzeżu. Stać nad Zatoką Pucką. Stać, patrząc na wody zatoki i wody Bałtyku, tego małego i wielkiego morza. I być razem z Wami. Trzymając się za ręce, mówić: Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy.

Szczęść Wam Boże, Kaszubi.” - powiedział na koniec swojego wystąpienia Prezydent Andrzej Duda.

Całe wystąpienie w Pucku podczas uroczystości z okazji 100. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem:

https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/art,972,wystapienie-w-pucku-podczas-uroczystosci-z-okazji-100-rocznicy-zaslubin-polski-z-morzem.html

Dla upamiętnienia stulecia zaślubin Polski z morzem Prezydent wystosował przesłanie do następnych pokoleń:

PRZESŁANIE

PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

ANDRZEJA DUDY

DO NASTĘPNYCH POKOLEŃ

Dla upamiętnienia stulecia zaślubin Polski z morzem w Pucku w 1920 roku; w szczególnym czasie Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej;

z najwyższym szacunkiem dla naszych rodaków, dzięki którym w 1920 roku Pomorze powróciło do odrodzonej Ojczyzny;

z głęboką czcią dla lokalnych bohaterów, którzy zachowując tradycję przodków przez blisko półtora wieku zaborów, ocalili polskość Kaszub;

z podziwem i dumą z dokonań poprzedników, którzy tu, nad Bałtykiem, podjęli przed stu laty wielkie dzieło budowy Polski Morskiej;

z serdeczną myślą o naszych następcach: przyszłych pokoleniach Polaków, mieszkańców Pucka i całego Pomorza, którzy kiedyś odczytają te słowa;

z życzeniami, by nasz Naród szedł dalej przez dzieje wierny tożsamości łączącej nas w jedną wspólnotę, pielęgnując dziedzictwo 1054 lat historii Polski i razem budując pomyślną, szczęśliwą przyszłość naszej wolnej Ojczyzny – suwerennej Rzeczypospolitej.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

 

W wystąpieniu w Porcie Rybackim Andrzej Duda wskazał, że zaślubiny z morzem należały do najważniejszych wydarzeń, które ukształtowały Polskę. Jak podkreślił, fundamentem odradzającej się Polski była Gdynia –  wówczas morza i oceany całego świata otworzyły się dla naszych żeglarzy, dla naszej bandery, a także marynarki wojennej.

Nie obyło się jednak bez ataków totalnej opozycji, która zjechała do Pucka z całej Polski. Pojawiła się znana z innych demonstracji KODu przyczepa, która pojawia się w miejscach gdzie w chamski i prowokacyjny sposób zachowują się przeciwnicy obecnej ekipy rządzącej. Przyczepa stała np. przez wiele miesięcy przy warszawskich Łazienkach.

- Przydałby się dziadek Piłsudski – mówi pan Marian uczestniczący w uroczystościach. - On taki sprawy szybko załatwiał. Kiedyś żartowałem, że mamy przecież Kartuzy... Wiem, że geograficznie to całkiem inne miejsce na mapie, ale przecież można założyć nową Berezę Kartuską.

Znamienne jest to, że jeszcze nie tak dawno nawołująca do zgody kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska wraz m.in. z gdyńskim senatorem Sławomirem Rybickim ściskali się po „zadymie” z działaczami KODu. Wśród demonstrujących pojawiła się również Anna Wojtunik, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Puckiego, działaczka PO.

- To była bojówka, która przyjechała spoza Pomorza i spoza Kaszub (…) Ci ludzie są rozpoznawani z różnych manifestacji. Nie mieli nic wspólnego z lokalną społecznością – cytuje wypowiedź Jarosława Sellina portal wpolityce.pl - Bojówka zakłóciła nam piękną uroczystość państwową. Kiedy prezydent Polski mówił o męczeństwie Kaszubów i Pomorzan, ci ludzie wulgarnymi okrzykami.

Do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego i prezydium izby zostanie złożony wniosek o odwołanie Sławomira Rybickiego (PO) z funkcji przewodniczącego senackiej komisji regulaminowej, etyki i spraw senatorskich – zapowiedział senator Marek Martynowski z PiS. To efekt poniedziałkowych wydarzeń w Pucku, gdzie działacze KOD zakłócili wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy, a Rybicki był jedną z osób, które po ich zakończeniu poszły do manifestantów, by im pogratulować. – Było słychać – mówił wówczas senator PO.

Jak mówił Marek Martynowski, Rybicki to wieloletni senator i parlamentarzysta, który wcześniej był w komisji etyki poselskiej, a teraz kieruje pracami analogicznego zespołu w Senacie. – To, co stało się w Wejherowie i w Pucku, uważamy za skandaliczne – podkreślił polityk PiS. Dodał, że w jego ocenie przewodniczący komisji etyki powinien mieć jak najwyższe standardy, stąd wniosek o odwołanie.

- Właśnie w tym momencie przesyłam do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 135§2 kk, dotyczy to dzisiejszego znieważenie Prezydenta RP p. Andrzeja Dudy w Pucku! Mam nadzieję spotkać się z tymi ludźmi w Sądzie! - poinformował Jacek Wrona, były funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego, znawca i komentator spraw bezpieczeństwa.

Burmistrz Pucka Hanna Pruchniewska sama nie wiadomo czemu, oczekuje przeprosin. Skoro jej koleżanki i koledzy z Małgorzatą Kidawą-Błońską i Sławomirem Rybickim na czele podziękowali KODowcom za rozbijanie uroczystości, to chyba jest to linia partii, z którą pani burmistrz też jest związana. Wydała stosowny komunikat w tej sprawie:

Niniejszy komunikat wydany jest w związku z sytuacją zaistniałą w puckim porcie rybackim w dniu 10 lutego 2020r. w trakcie obchodów 100.rocznicy zaślubin Polski z morzem.

Dołączam do tego komunikatu zdjęcie, które wyraźnie pokazuje, że to nasze święto miało łączyć, a nie dzielić.

Zaproszeni zostali goście ze wszystkich stron sceny politycznej. I wszyscy oni stali obok siebie, witali się i okazywali sobie szacunek.

Uświetnił te obchody swoją obecnością Prezydent RP, zaś Sejm RP reprezentowała wicemarszałek Małgorzata Kidawa- Błońska.

Przygotowywaliśmy się do tego święta od kilku miesięcy i jest nam niezmiernie przykro,że głównym przekazem medialnym są dziś informacje nt. niestosownych słów wykrzykiwanych w czasie przemówienia Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Oświadczam,iż nie mam wpływu na zachowania osób uczestniczących w uroczystościach o charakterze otwartym.

Obarczanie Burmistrza Miasta Puck winą za ten incydent jest dla mnie i mieszkańców miasta bardzo krzywdzące.

Podkreślam,iż do egzekwowania zachowania spokoju i bezpieczeństwa są odpowiednie służby, które były na miejscu zdarzenia.

Nie…burmistrz. To wykracza poza zasięg moich kompetencji i możliwości.

Zapewne jeszcze długo będą analizowane przyczyny puckiego (i wejherowskiego) zajścia. Jednak czy szef puckiej policji nie powinien podać się do dymisji? A z nim razem komendant wojewódzki? To oni odpowiadali za bezpieczeństwo. Czy minister lub szef rządu wyciągną konsekwencje?

A może trzeba skorzystać z modelu francuskiego. Oni tam już wielokrotnie pokazali, że potrafią rozwiązywać problemy "uliczne"... Najlepiej zaprosić do Polski francuskich funkcjonariuszy. W praktyce nauczą naszych jak to robić!

 

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto Kancelaria Prezydenta RP/AK)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© mlodagdynia.pl | Prawa zastrzeżone