Zamknij
REKLAMA

Szpital zakaźny wstrzymał przyjmowanie pacjentów

23:26, 21.09.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto google.maps
Skomentuj
REKLAMA

Dziś (poniedziałek, 21 września) o godz. 10 rano izba przyjęć Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy wstrzymała przyjmowanie dorosłych pacjentów.

Powód? - brak wolnych łóżek.

Wynika to ze znacznego wzrostu zachorowań na koronawirusa na Pomorzu w ostatnich dniach.

Brak informacji, które szpitale w okolicy przyjmują pacjentów z chorobami zakaźnymi. Jest chaos komunikacyjny i całkowity brak relacji z mieszkańcami. Szpitale Pomorskie nabrały wody w usta.

Sytuacja zaskoczyła wszystkich. Jednak personel szpitala nie jest wstanie ani zwiększyć ilości miejsc dla potencjalnych pacjentów, ani zbudować zespołu do opieki. Obecnie na 3 oddziały pracuje jeden lekarz. Musi opiekować się aż 90 pacjentami.

Podobnie jest w przypadku pielęgniarek, których jest po prostu za mało i nie mogą czuwać przy wszystkich pacjentach. Stwarza to bardzo niebezpieczną sytuację i stanowi zagrożenie w przypadku pogorszenia się stanu kilkoro pacjentów. Jeden lekarz nie jest wstanie tego ogarnąć. Brak pielęgniarek również nie wróży nic dobrego.

Zarząd szpitala cały czas ogłasza nabór lekarzy i pielęgniarek. Chętnych jednak nie ma.

Urząd Marszałkowski (Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy jest jednostką samorządu Województwa Pomorskiego) też tylko monitoruje dawanie ogłoszeń nie proponując żadnego programu naprawczego. I tak powoli stajemy na granicy zapaści szpitala zakaźnego, co w obecnych dniach może doprowadzić do wielu tragedii, a potem pozwów sądowych za brak należytej opieki nad pacjentami.

Zbuntowali się również lekarze i w piątek 18 września przekazali zarządowi Szpitali pomorskich stanowisko  w sprawie niedopuszczalnych warunków opieki medycznej, zagrażających zdrowiu i życiu pacjentów w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku.

Medycy boją się, że wcześniej czy później dojdzie do tragedii i oni będą obarczani odpowiedzialnością za nią. Jednak odpowiedzialność ponoszą zarówno władze Szpitali Pomorskich i władze Województwa Pomorskiego z Marszałkiem Mieczysławem Strukiem na czele. To oni dopuścili do tej sytuacji.

Do akcji postanowili wkroczyć lekarz wojewódzki i wojewoda pomorski. Na dziś popołudniu zwołano naradę. jutro poznamy efekty rozmów wszystkich zainteresowanych stron. Byle tylko nie były poprzedzone informacjami o kolejnych zgonach w gdańskim szpitalu.

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto google.maps)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA