Zamknij
REKLAMA

Czy przestanie "cuchnąć" z Szadółek? Są pieniądze na budowę spalarni

13:38, 11.10.2020 | hs za: gdansk.pl/foto Marcin Horała/FB
Skomentuj
REKLAMA

Prawie 300 mln zł gdańskiemu samorządowi pożyczy NFOŚiGW! 9 października podpisano umowę na finansowanie budowy spalarni śmieci, która rocznie przerobi ponad 160 tys. ton śmieci!

- Nie dość, że poprawi gospodarkę miejskimi odpadami, to jeszcze wyprodukuje czystą energię, która zostanie wykorzystana do działania taboru czy oświetlenia ulic - mówi Marcin Horała, sekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury. - Ta proekologiczna inwestycja pokazuje wyraźny trend rządu, który stawia na synergię w ochronie środowiska. Przedsięwzięcie jest połączeniem sił samorządu, środków unijnych i rządu, dzięki czemu przysłuży się ponad 1,6 mln mieszkańców Gdańska i okolic.

Pozwolenie na budowę gdańskiej spalarni zostało wydane przez organ budowlany już 9 października 2019 roku. Inwestycja nie mogła się jednak rozpocząć. 4 listopada wpłynęło bowiem odwołanie od decyzji Towarzystwa na rzecz Ziemi z Oświęcimia. Od tego czasu dokumentacja była szczegółowo sprawdzana przez urzędników Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego i ostatecznie odwołanie zostało oddalone, a tym samym pozwolenie na budowę stało się ostateczne. 

Decyzja Wojewody Pomorskiego potwierdziła bezzasadność argumentów stawianych przez Towarzystwo na rzecz Ziemi z Oświęcimia, a tezy stawiane w odwołaniu nie zostały poparte żadną rzeczową argumentacją, poza ogólną negacją inwestycji. 

- Straciliśmy przez to odwołanie pół roku, ale jesteśmy zdeterminowani, żeby nadrobić stracony czas. Robimy wszystko, aby w 2023 roku instalacja była oddana do użytkowania. Niezmiernie ważne jest, że Towarzystwo na rzecz Ziemi, które od lat blokuje tego typu inwestycje w całej Polsce, nie zdołało zablokować gdańskiej inwestycji. Zakład Termicznego Przekształcania Odpadów w Gdańsku będzie jednym z najnowocześniejszych w Europie i bezpiecznym dla otoczenia zakładem energetycznym. Będzie przetwarzał jedynie odpady komunalne nie nadające się do recyklingu, a wpływ tej instalacji na środowisko będzie znikomy - wyjaśnia Sławomir Kiszkurno, prezes zarządu Portu Czystej Energii. - Towarzystwo na rzecz Ziemi od lat twierdzi, że spalarnie są niezgodne z ideą gospodarki o obiegu zamkniętym i utrudnią gminom osiągnięcie wymaganych prawem poziomów recyklingu. To jest oczywista nieprawda. Mimo najlepszej selektywnej zbiórki u źródła przez mieszkańców i późniejszej segregacji odpadów w instalacjach komunalnych, nadal duża ich część nie nadaje się do recyklingu.

Do Portu Czystej Energii trafiać będą odpady energetyczne, czyli te śmieci, które nie nadają się do recyklingu. To tzw. frakcja resztkowa, czyli m.in. zużyte pieluchy jednorazowe, siatki foliowe, zabrudzony papier czy folie po słodyczach, które dostarczają w procesie spalania prawie tyle samo energii co węgiel brunatny. Wyprodukowane w spalarni ciepło trafi do miejskiej sieci ciepłowniczej, a energia do sieci energetycznej. Realizacja tej inwestycji ma też ułatwić życie osobom, które mieszkają w bliskim sąsiedztwie Szadółek. Nieprzyjemna woń ma przestać być problemem, dzięki pracy specjalnego bunkra. Panować w nim będzie podciśnienie, które ma uniemożliwić wydostawanie się odoru na zewnątrz.

(hs za: gdansk.pl/foto Marcin Horała/FB)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA