Zamknij
REKLAMA

Podhale: przedsiębiorcy z Góralskiego Veta mimo obostrzeń zapowiadają otwarcie biznesów. Czy akcja obejmie również Pomorze?

14:59, 11.01.2021 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

Inicjator akcji Góralskie Veto Sebastian Pitoń zapowiedział, że w poniedziałek wieczorem w symboliczny sposób w wielu miejscach Podhala zostaną odpalone pochodnie, tworząc literę V, jak veto.

Wielu przedsiębiorców z Podhala, w tym kwaterodawcy i gestorzy stacji narciarskich, zamierza otworzyć swoje działalności po 17 stycznia, bez względu na ewentualne dalsze obostrzenia. W tym celu powstała inicjatywa Góralskie Veto, która zrzeszyła kilkuset przedsiębiorców.

Akcja Górali wywołała odzew w całej Polsce, również na Pomorzu. Właściciele hoteli, restauracji i centr rozrywki już ze sobą rozmawiają. Ustka, Łeba, Władysławowo, Jastrzębia Góra i półwysep helski, ale także kilkaset miejsc na terenie Kaszub i Kociewia - dziś w myśl obostrzeń wynikających z narodowej kwarantanny jest zamkniętych. Widmo bankructwa zagląda w oczy wielu pomorskim przedsiębiorcom branży turystycznej i gastronomicznej.

Zamknięty jest hotel w Dolinie Charlotty. Właściciele próbują ratować miejsce i do 17.01.2021 ZOO i Fokarium będą otwarte codziennie. ZOO w godzinach od 10:00 do 15:00 a Fokarium od 10:00 do 14:30. Zapraszamy na pokazy karmień fok połączone z treningiem medycznym zaczynające się w godzinach: 10:10, 12:00 i 14:00.

Można również korzystać z przejażdżek konnych. Stajnie jest czynna codziennie. Trzeba pamiętać o konieczności wcześniejszej rezerwacji terminu. Konie są przygotowane do pracy na każdym poziomie zaawansowania.

Do tego należy jeszcze dołożyć niezadowolenie branży fitness, która jednoczy się by złożyć pozew zbiorowy.

[ZT]43604[/ZT]

Czy 18 stycznia również na Pomorzu dojdzie do obywatelskiego buntu i otwarcia hoteli, restauracji, klubów fitness i centrów rozrywki, przekonamy się za tydzień. Wszyscy decyzje o ponownym otwarciu swoich placówek uzasadniają decyzją opolskiego sądu, który uchylił karę dla zakładu fryzjerskiego.

Akcja z Podhala może być takim punktem zapalnym, który rozleje się na cały kraj.

"Jest to ostatni moment, żebyśmy mogli tej polityce rządu, która nas po prostu wykończy, powiedzieć veto. To nieprzypadkowa analogia do liberum veto. W Rzeczpospolitej Szlacheckiej chodziło o powstrzymanie tworzenia złego prawa, a my teraz też znaleźliśmy się w analogicznej sytuacji. Powołujemy się tu na dziedzictwo liberum veto, ponieważ jeden wolny człowiek także może być strażnikiem porządku prawnego" - przekonywał w rozmowie z PAP inicjator akcji.

Zrzeszeni w akcji przedsiębiorcy deklarują, że w sposób lawinowy będą otwierali swoje działalności gospodarcze.

"Mamy przygotowaną ochronę prawną, konsultujemy się z kilkoma kancelariami adwokackimi, ponieważ chcemy zapewnić bezpieczeństwo przedsiębiorcom, którzy wchodzą w naszą akcję zataczającą coraz szersze kręgi. Przedsiębiorcy są tak zdeterminowani, bo zdaję sobie sprawę, że nie przeżyją kolejnego miesiąca, w związku z tym nie mają wyjścia" - wyjaśniał Pitoń.

Dodał on, że akcja Góralskie Veto ma się stać ogólnopolska

"Efektem synergii uda się uruchomić lawinę nie do zatrzymania, ponieważ rząd nie ma narzędzi terroru. Urzędnicy, policjanci jadą na tym samym wózku co my i zdają sobie sprawę, że podcinają gałąź, na której wszyscy siedzimy. Politycy też nie są po to, aby niszczyć Polskę i polskość. Chciałbym, aby Polska była jednym z tych państw, tych narodów, które się przeciwstawią destrukcji spowodowanej pandemią. Przedsiębiorcy boją się nie wirusa, lecz zniszczenia podstaw swojej materialnej egzystencji" - zakończył inicjator akcji Góralskie Veto Sebastian Pitoń.(PAP)

Autor: Szymon Bafia

szb/ joz/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA