Zamknij
REKLAMA

Kartuscy przedsiębiorcy wyszli z inicjatywą. Burmistrz odwraca kota ogonem. Jego zachowanie przewodniczący Rady Miejskiej nazwał komicznym i pełnym hipokryzji

13:26, 02.05.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto google.maps
Skomentuj
REKLAMA

Dla wielu restauratorów pandemia to okres nie tylko totalnego zaciskania pasa, ale również złożony stan emocjonalny. Wiele przedsiębiorstw gastronomicznych upadło, wiele walczy o przetrwanie.

W Kartuzach przedsiębiorcy prowadzący działalność w rejonie Rynku postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i przygotować dla mieszkańców cykl imprez artystycznych, które przyciągną klientów do lokali usytuowanych w centrum miasta.

Pojawili się na poprzedniej sesji Rady Miejskiej, by przedstawić swoją propozycję.

- Uważam, że Gmina Kartuzy powinna wyjść na przeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, ponieważ oni niejednokrotnie wspierali wydarzenia kulturalne czy sportowe organizowane przez gminę oraz bardzo aktywnie wspierają organizacje pozarządowe działające w gminie Kartuzy, są sponsorami klubów sportowych, w których dzieci maja możliwość aktywnego spędzania czasu oraz rozwoju – uważa radna Klaudia Kałużna.

Inicjatywa przedsiębiorców branży horeca i samo pojawienie się na sesji spotkały się z wielkim oburzeniem burmistrza. Radni bowiem zaapelowali, by obniżyć stawki (wzorem ubiegłego roku) dzierżawy za zajęcie pasa drogowego. Nie spodobało się to burmistrzowi. W ogóle Mieczysławowi Gołuńskiemu nie za wiele się podoba. Czasami można odnieść wrażenie, że śni mu się władza rodem z czasów nieboszczki komuny, kiedy to nie było dyskusji z towarzyszami rządzącymi w terenie, byli jak „panowie” na włościach, z których decyzjami się nie dyskutuje.

Przedsiębiorcy wyszli z propozycją organizowania w piątki i soboty imprez kulturalnych, bez udziału wkładu finansowego miasta. Zjawili się na sesji, by prosić o pomoc radnych. Wcześniej skierowali wnioski do burmistrza o obniżenie stawek opłat. Otrzymali jednak decyzję odmowną.

Skorzystali ze swoich praw obywatelskich i przyszli na sesję, bo to radni uchwalają wysokość miejskich płat. Burmistrz musi je wdrożyć i postępować zgodnie z uchwałami Rady Miejskiej.

Przedsiębiorcy mimo oburzenia burmistrza apelowali do radnych o poparcie ich pomysłu.

Burmistrz mgliście komentował sytuację, powołując się między innymi na to, że Rynek to nie tylko gastronomia (być może M. Gołuński nie był NIGDY w Gdańsku, Toruniu, Chojnicach, Kościerzynie, Tucholi, Koszalinie i kilkuset innych miastach w Polsce, gdzie rynki pełnią rolę integracji mieszkańców właśnie przez wszelakie imprezy kulturalne?). Burmistrz stwierdził, że nie rozumie postulatów kartuskich przedsiębiorców. Zasłaniał się pismami, brakiem odpowiedzi oraz prawami i obowiązkami mieszkańców. Zabrakło tylko „sloganów” o wyższości klasy robotniczej i sojuszu robiotniczo-chłopskim oraz o wrogich agentach amerykańskiego imperializmu, którzy niszczą nasza gospodarkę zrzucając stonkę. Narracja burmistrza zatrzymała się gdzieś pomiędzy późnym Gomułką a wczesnym Gierkiem...

Przedsiębiorcy natomiast uważali, że są szantażowani stawianiem im warunków: albo będą płacić za zajęcia pasa drogowego albo nie będzie zgody na ogródki letnie na rynku.

Kartuscy radni natomiast stanęli po stronie gastronomów. Rajcy miejscy zdają sobie sprawę z tego, ze centralne punkty miast winny służyć wszystkim mieszkańcom, a w sezonie letnim powinny tam odbywać różne imprezy kulturalne. Tak bowiem buduje się konsolidację środowiska lokalnego i zachęca turystów do odwiedzin.

Radni mocno eksponowali to, że inicjatywę przedsiębiorców należy jak najbardziej poprzeć, a nie krytykować jako to robi burmistrz. Gastronomia połączona z dobrą porcją rozrywki tylko uatrakcyjni kartuski rynek.

Mariusz Treder, Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kartuzach nazwał postępowanie burmistrza komicznym, podkreślając, że jest to szczyt hipokryzji. Odniósł się tak do zachowania burmistrza, który najpierw atakował przedsiębiorców, a potem zaczął zmieniać zdanie, kiedy zorientował się, że Rada Miejska popiera pomysł gastronomów.

Na ostatniej sesji kartuscy radni przyjęli uchwałę zmniejszającą opłaty, tak jak postulowali przedsiębiorcy.

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto google.maps)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

Brak słów Brak słów

2 0

Proponuję w końcu się porozumieć. Radni ciagle jest kłótnia z burmistrzem.przeciez to idzie na całą Polskę...wstyd i to wielki.zamiadt się dogadać yo non stop jest jakieś wypominanie i kłótnie. Ludzi co się dzieję 15:09, 02.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jan TrepczykJan Trepczyk

2 1

Takiego bełkotu nie da się czytać. Autor nie ma pojęcia o czym pisze, nie zna sytuacji faktycznej i oparł się zapewne na relacji jednej strony. Tej strony która żywi zwierzęcą nienawiść do burmistrza. Pisząc w taki sposób to można z siedmioletniej dziewczynki zrobić seryjnego mordercę. Dno. 17:11, 02.05.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%