Zamknij
REKLAMA

Jenoty na dobre zadomowiły się w pomorskich lasach. Należy jednak uważać - przenoszą choroby

08:44, 08.09.2021 | hs za: gdos.gov.pl/foto Wojciech Lewandowski/Nadleśnictwo Gdańsk
Skomentuj
REKLAMA

W pomorskich lasach już od lat 70 ubiegłego wieku można spotkać jenoty informuje Nadleśnictwo Gdańsk.

Jenoty pochodzą z Azji. Naturalny obszar występowania tego gatunku obejmuje północno-wschodnią Syberię, Japonię, Koreę oraz część półwyspu Indochińskiego. W Polsce jest to gatunek zadomowiony, występujący w prawie całej Polsce od lat 60. ubiegłego wieku. Dane dotyczące inwazji jenota i badania genetyczne wskazują, że gatunek skolonizował Polskę ze wschodu (ekspansja naturalna).

Jenot zajmuje zróżnicowane siedliska jak: lasy, doliny rzeczne oraz tereny podmokłe, środowiska zmienione przez człowieka. Jest to gatunek o szerokiej niszy siedliskowej.

Występuje praktycznie na terenie całego kraju, przy czym upodobał sobie lasy województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Można go spotkać w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Widywany jest również w Gdyni.

Kilka lat temu miała miejsce akcja wyłapania jenotów na terenie Oksywia i Pogórza.

Komenda Portu Wojennego w Gdyni ogłosiła nawet przetarg na odławianie jenotów z terenu ronda Bitwy pod Oliwą i ul. Dickmana.

Jenot był sprowadzany z Azji Wschodniej do byłego ZSRR w latach 1928-1957, aklimatyzowany i wpuszczany do środowiska. Od tego czasu skolonizował znaczną część Europy Wschodniej i Środkowej. W Polsce po raz pierwszy notowany w 1955 w Puszczy Białowieskiej. W kolejnych latach jenoty kolonizowały obszar Polski i do końca lat 60. ubiegłego wieku skolonizowały prawie całą Polskę, z wyjątkiem gór w południowej części kraju. Obecnie jenot należy do najszerzej rozprzestrzenionych inwazyjnych gatunków ssaków drapieżnych w Europie. W Polsce jenot jest gatunkiem łownym bez okresu ochronnego (rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 marca 2005 r. w sprawie określenia okresów polowań na zwierzęta łowne – P). Zagęszczenie jenotów w zależności od środowiska waha się od 1 do 5 na 1 km2. Hodowle jenotów na fermach w Polsce rozpoczęto na początku 1960 r., a w 1988 r. hodowano ponad 10 tys. osobników (stado podstawowe plus liczba produkowanych skór). Obecnie w Polsce nadal hoduje się jenoty na fermach, produkowanych jest ok. 12 tys. skór rocznie.

Jenot występuje w wielu zróżnicowanych typach siedlisk: lasy liściaste, mieszane i iglaste, tereny podmokłe, brzegi jezior i rzek. Zasiedla również środowiska zmienione przez człowieka: pola uprawne, obrzeża wsi i miast.

Wścieklizna i świerzb

Jenot może oddziaływać na środowisko przyrodnicze przede wszystkim przez roznoszenie chorób i pasożytów, w mniejszym stopniu przez drapieżnictwo lub konkurencję z rodzimymi gatunkami drapieżników. Będąc nosicielem pasożytów i patogenów chorobotwórczych powoduje wzrost prewelencji pasożytów i chorób.

Najbardziej istotnym patogenem przenoszonym przez jenoty jest wścieklizna, ale - 3 - również świerzb. Obie choroby mają wpływ na liczebność populacji rodzimych gatunków zwierząt. Przenosząc pasożyty i patogeny, jenoty mogą mieć wpływ na hodowle zwierząt. Oddziaływanie tego gatunku na uprawy roślin jest raczej niewielkie i ograniczone do miejsc, w których jenoty zaadaptowały się do środowisk zmienionych przez człowieka. W tych miejscach zjadając rośliny uprawne lub owoce mogą obniżać plony. Ze względu na przenoszenie patogenów i pasożytów takich jak wścieklizna, świerzb, bąblowiec jamisty, Spirometra i in., jenoty mogą stanowić zagrożenie dla człowieka.

Jenoty w sytuacji zagrożenia nieruchomieją i nie są agresywne w stosunku do większości zwierząt hodowlanych. Zaatakowane, mogą być agresywne wobec psów, więc może dochodzić do pogryzień, choć w literaturze brak jest doniesień na ten temat. Ze względu na unikanie przez jenoty terenów wykorzystywanych przez człowieka, generalnie prawdopodobieństwo oddziaływania tego gatunku na zdrowie pojedynczych zwierząt hodowlanych lub produkcję zwierzęcą w wyniku bezpośredniego kontaktu z jenotem jest niskie, a możliwy skutek – średni.

(hs za: gdos.gov.pl/foto Wojciech Lewandowski/Nadleśnictwo Gdańsk)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%