Zamknij
REKLAMA

Gdynia zostaje w Unii. Manifestacja na Skwerze Kościuszki była przeciw i za?

15:10, 11.10.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto Grzegorz Kuleta/FB
Skomentuj
REKLAMA

W niedzielny wieczór nieopodal gdyńskiej fontanny na Skwerze Kościuszki zgromadziło się ok. 2000 osób, by uczestniczyć w manifestacji pod hasłem „Gdynia zostaje w Unii Europejskiej”.

Demonstracja była podobnie jak inne w kraju organizowana od godz. 18:00. Na terenie województwa pomorskiego manifestacje odbyły się także m.in. w Gdańsku, Pucku, Słupsku i Chojnicach.

W Gdyni na Skwerze pojawili się wiceprezydenci miasta, przewodnicząca Rady Miasta Joanna Zielińska, radni Samorządności i Koalicji Obywatelskiej, przedstawiciele pomorskich parlamentarzystów – Grzegorz Kuleta (dyrektor biura senatora Sławomira Rybickiego), Paweł Wojnowski (dyrektor biura poseł Henryki Krzywonos-Strycharskiej).

Wśród zgromadzonych była również spora grupa młodzieży. Silnie dała znać osobie reprezentacja II Liceum Ogólnokształcącego.

Przemawiający skupiali się na podkreślaniu walorów przynależności Polskie do Unii Europejskiej, o możliwościach nieskrępowanej komunikacji między państwami wspólnoty, o wolnym handlu.

Wiceprezydent Bartosz Bartoszewicz zadeklarował, że ci którzy myślą tak jak on będą walczyć o Gdynię i Polskę w Unii Europejskiej.

Jesteśmy razem. Jesteśmy wspólnotą. Zostaniemy we Wspólnocie”. - podkreśla wiceprezydent Michał Guć.

„Chcemy być w Unii Europejskiej! Nie możemy pozwolić na to co robi z nami Kaczyński!

Było mi niesamowicie miło wygłosić przemówienie podczas wiecu poparcia dla pozostania Polski w UE! Jestem dumny, że studiuję na uczelni, której wykładowcy byli tam razem ze mną!

Fragment mojego przemówienia: „Jako student prawa nie mogę pozwolić żebyśmy o prawie uczyli się z tego co powie trybunał gastronomiczny Julii Przyłębskiej!” - podkreślił Maciej Różewski, student prawa.

Byliśmy w liczbie ok. dwóch tysięcy na Skwerze w Gdyni by pokazać, że byliśmy, jesteśmy i będziemy w Unii Europejskiej. Gdynia była, jest i będzie miastem europejskim. Bo Unia to nie tylko pieniądze na rozwój (ważne!), rynek (super ważne!), ale przede wszystkim WSPÓLNOTA oparta na wspólnych wartościach. I ich nie oddamy. Cieszę się, że spotkaliśmy się pomimo wielu różnic, o których często, również na forum fb dyskutujemy. Ale tutaj chodzi o rzeczy najważniejsze. Nie mógłbym stanąć dziś przed moimi dziećmi i powiedzieć, że zabrakło mnie w Gdyni, bądź w Gdańsku lub w Warszawie. Padło wiele ważnych słów, nad nami powiewały flagi Gdyni, Polski i Unii Europejskiej!!!

To nie pierwsze nasze spotkanie, jako współorganizator przepraszam za drobne niedoróbki techniczne, z każdym kolejnym spotkaniem będzie lepiej. Jestem pod wrażeniem wystąpienia dwóch sędzi, które w przystępny sposób wyjaśniły, dlaczego nie możemy się poddać.

Miło było, że silna Ekipa z II LO w Gdyni (vivat Moja Ukochana Dwójka!) pokazała, że Młodzież i Młodzi Dorośli walczą o to co ważne.” - podsumował Marcin Wołek, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni.

Na manifestacji zabrakło oczywiście przedstawicieli Prawa Sprawiedliwości, gdyż to przeciw rządom tej partii odbyły się wczoraj demonstracje. Nie mniej jednak można powiedzieć, że niedzielny wieczór był swoistą formą mimo wszystko poparcia działań rządu.

Od wielu miesięcy politycy PiS mówią, że nie ma mowy o jakimkolwiek polexicie. Spotykają się z wysokimi urzędnikami unijnymi, negocjują, uczestniczą w działaniach wspólnotowych, a ostatnio zbierają same wyrazy uznania i poparcia z różnych stron sceny politycznej UE za walkę o wschodnią granicę Unii Europejskiej.

Czy zatem wczorajsze manifestacje była za czy przeciw?

Jeśli za Unią Europejską, to tak samo jak PiS. Może to oznaczać, że większość Polaków mówi teraz jednym głosem – jesteśmy i zostajemy w Unii.

Jeśli przeciw to, zgodnie z wypowiedziami – tylko przeciw PiS. To jednak się nie klei. PiS chce być w Unii i protestujący chcą być w Unii.

To przeciwko czemu był tak naprawdę ten protest?

Polexit to kłamstwo i cynizm. Przystępując do Unii Europejskiej zgodziliśmy się na przekazanie jej ściśle określonych kompetencji. Nie ma wśród nich wymiaru sprawiedliwości, nie ma też ochrony granic ani polityki migracyjnej. Szanujemy traktaty i prawo, to i tylko to potwierdził Trybunał Konstytucyjny. Podobnie w ostatnich latach orzekły trybunały w Niemczech, Francji, Hiszpanii, we Włoszech i na Litwie. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego potwierdza rzecz oczywistą: Polska nie może respektować tych wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w których unijny sąd przypisuje sobie kompetencje nigdzie i nigdy mu nieprzyznane – wypowiedział dla Dziennika Bałtyckiego poseł Kacper Płażyński.

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto Grzegorz Kuleta/FB)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%