Zamknij
REKLAMA

Ciało poszukiwanego 17 latka wyłowiono z morza

06:08, 20.06.2022 | Mariusz Sieraczkiewicz za: Policja Pomorska
Skomentuj
REKLAMA

Po kilku dniach poszukiwań przed południem w niedzielę 19 czerwca plażowicze zauważyli dryfujące ciało...

Wezwano mundurowych, którzy po oględzinach ustalili, że to zwłoki poszukiwanego od 12 czerwca Szymona z Helu, który 11 czerwca udał się do Jastarni na urodziny kolegi.

Ostatni raz był widziany w nocy z 11/12 czerwca w Jastarni przy wejściu na plażę nr 49.

Od tamtej pory nie skontaktował się z rodziną i przyjaciółmi. Policjanci przyjęli zgłoszenie o jego zaginięciu. Komendant Powiatowy Policji w Pucku ogłosił alarm dla policjantów. Funkcjonariusze sprawdzali zapisy z kamer monitoringu oraz analizowali zdobyte informacje. Policjanci nawiązali kontakt z grupą poszukiwawczo-ratowniczą, która pomagał policjantom w poszukiwaniach. Do poszukiwań zaangażowano operatora drona, sonaru, policjantów z komisariatu wodnego Policji z komendy wojewódzkiej.

Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku przeczesali miejsca, w których mógł przebywać nastolatek m.in. linię brzegową, wydmy, lasy, parki, skwery.

Jak informuje rodzina Szymon ok. 20:00 udał się do kolegi z liceum. Po urodzinach po północy miała odebrać do mama. Do tego jednak nie doszło.

Mimo kontaktu telefonicznego rodzie już go więcej nie zobaczyli.

Ok. 0:40 matka skontaktował się z synem i dowiedziała, ze czeka na nią "koło kebaba" w Jastarni.

Udało się matce jeszcze raz połączyć z Szymonem. Było to tuż po pierwszej w nocy, jak już dotarła do Jastarni. Odebrał dopiero za trzecim razem.

Głos miał bardzo dziwny, jakby bełkotał. Krzyczał do telefonu: "30 minut dajcie, góra, dół, góra dół. Za 30 minut". I wreszcie rozłączył się. Były to ostatnie słowa, jakie matka usłyszała od syna.

Rozłączył się i kontakt się urwał.

Najpierw razem z ojcem dziecka szukali go na własną rękę, kiedy jednak to nie przyniosło rezultatu powiadomiono Policję.

Do poszukiwać oprócz służb włączyli się również okoliczni mieszkańcy i turyści.

W akcji poszukiwawczej wzięli udział przewodnicy psów z Komendy Głównej Policji oraz pies wyszkolony techniką mantrailingu.

Do niedzieli (19.06.2022) nie udało się jednak odnaleźć zaginionego nastolatka. Rozważano różne ewentualności. Matka informowała, że z synem łączyły ją bardzo dobre relacje, nie stwarzał problemów wychowawczych

Kobieta podkreśliła, że nigdy nie miała żadnych problemów z Szymonem i łączyły ich bardzo dobre relacje. Była przekonana, że nie mógł uciec i musiało się wydarzyć coś złego.

Kto coś dosypał?

Według zeznań kolegi, u którego Szymon miał spędzić wieczór, nastolatek udała się po imprezie do klubu. Pod uwagę jest brana ewentualność dosypania czegos do napoju. Rodzice twierdzą, że syn sam z siebie nie wziąłby narkotyków czy innych używek.

Dryfujące ciało...

W niedzielę ok. godz. 10.55 oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pucku dostał informację z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o tym, że na wysokości plaży Hel—Bór plażowicze dostrzegli dryfujące ciało mężczyzny.

Na miejsce skierowano mundurowych z posterunku w Juracie. Zabezpieczyli zwłoki czekając na ekipę dochodzeniowo-śledczą. Oględziny potwierdziły, że jest to zaginiony Szymon Sz.

Sprawę wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Pucku, a rodzina została objęta pomocą psychologa.

(Mariusz Sieraczkiewicz za: Policja Pomorska )

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%