Zamknij

500 kobiet rocznie traci życie. Ilość interwencji Niebieskiej Linii wzrosła od 2016 roku z 4 tys. do ponad 22 tysięcy

23:01, 23.06.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz za: niebieskalinia.pl/Centrum Praw Kobiet/foto Victoria_Borodinova/pixabay.co
Skomentuj
REKLAMA

Hołownia na Facebooku z 2 kwietnia napisał: "Tylko w 2019 roku w Polsce odnotowano ponad 166 tysięcy przypadków przemocy w rodzinie, a rocznie na skutek maltretowania przez mężów i partnerów życie traci nawet 500 kobiet".

W Polsce każdego roku na skutek przemocy w rodzinie traci życie około 500 kobiet. Są wśród nich również mieszkanki Pomorza i Gdyni.

Kilka lat temu opisywaliśmy znęcającego się męża, który próbował wyrzucić przez okno swoją żonę. Rzecz działa się w Szemudzie. Sprawa przez prawie 5 lat toczyła się przed gdyńskim sądem. Do tego doszła jeszcze walka o dziecko. Raz, już były mąż, próbował porwać sprzed bloku na Cisowej, dziewczynkę. Wszystko zostało nagrane przez świadków zdarzenia. Zaangażowanie wielu osób, w tym nasza dziennikarska "wścibskość" pomogły maltretowanej kobiecie. Dziś jest już po sprawie. Przy pomocy specjalistów z Zespołu Placówek Specjalistycznych im. K. Lisieckiego „Dziadka” w Gdyni udało się obnażyć oprawcę. Dziś kobieta z córką mogą już spać spokojnie.

Obecnie mocno przyglądamy się sprawie (a tak naprawdę kilku sprawom, w tym jednej karnej) toczącej się przed Sądem Rejonowym w Kartuzach. Tu mamy do czynienia z całą gamą przemocy w każdej możliwej formie: fizyczna, psychiczna, seksualna, ekonomiczna - była nawet próba pozbawienia życia. Dziś pani Julia ma poważne kłopoty z kręgosłupem i czeka ją bardzo skomplikowana operacja.

Swego czasu głośna była sprawa pobicia kobiety przez męża na Skwerze Kościuszki. Cały czas docierają do nas informacje o przemocy. A ile jest spraw, które nie wychodzą poza cztery ściany domów, w których agresja jest na porządku dziennym? Nadal brakuje programów pomocowych. Policjanci tłumaczy się brakiem przepisów i reagują dopiero w bardzo trudnych sytuacja. Często jednak bagatelizują sprawy, udzielając jedynie słownego upomnienia. Potem jest już za późno...

W roku 2019 konsultanci Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" odebrali 22347 połączeń, rozpoczęli 369 nowych interwencji w sprawach dotyczących przemocy w rodzinie oraz odpisali na 1609 maili. Warto zauważyć, że w 2016 roku tych telefonów było ok 4 tysięcy. Po trzech latach mamy ponad 22 tysiące. Skądś to się wzięło...

W tym roku w styczniu telefonów było 1850, w lutym 1639, w marcu 1901, w kwietniu 1996 i w maju 2103. Statystyka jest zatrważająca! Jednak to nie wszystko!

Przemocy fizycznej lub seksualnej doświadcza rocznie od 700 tys. do 1 mln Polek. Co trzecia kobieta w Europie doświadcza w swoim życiu różnego rodzaju przemocy.

Te szokujące dane udowadniają, jak ważna jest pomoc ofiarom przemocy i wsparcie przez państwo organizacji, które tej pomocy udzielają.

Największym sprzymierzeńcem przemocy jest obojętność. Dlatego konieczne jest podniesienie świadomości społeczeństwa. Z dostępnych badań wynika, że część społeczeństwa (20-24 proc.) za przemoc uważa wyłącznie przemoc fizyczną. Tymczasem przemoc psychiczna, fizyczna, ekonomiczna czy seksualna, to rzeczywistość wielu kobiet w Polsce.

Wszelkiego rodzaju przemoc dotyka kobiety w nieproporcjonalnie większym stopniu niż mężczyzn. Jak wskazują policyjne i sądowe statystyki, kobiety stanowią prawie 90% dorosłych ofiar przemocy w rodzinie. Mężczyźni stanowią natomiast większość wśród sprawców.

W 2017 roku na kwartał przestała funkcjonować Niebieska Linia. Było to bardzo złe uchybienie rządzących, którzy nie przewidzieli w budżecie państwa finansowania walki z przemocą domową.

Dzięki 300 darczyńcom oraz firmie Avon, „Niebieska Linia", po trzech miesiącach przerwy wznowiła działalność. Pierwszy telefon zadzwonił minutę po jej uruchomieniu.

W 2016 roku konsultanci „Niebieskiej Linii” odebrali telefon 4 tys. razy. – Jakie rozmowy są najtrudniejsze? – zastanawia się Renata Durda, kierowniczka „Niebieskiej Linii”. – Niełatwe są te, podczas których ofiara przemocy mówi o planowanym samobójstwie – przyznaje. Zdarzyło jej się rozmawiać z kobietą, która wyznała, że właśnie połknęła dużą dawkę nasennych tabletek. Zadzwoniła, żeby powiedzieć, że to jej ostatni telefon i że to wszystko przez bijącego męża.

Większość osób, które targają się na życie, wcale nie chce umierać. Po prostu nie widzą innego wyjścia z sytuacji. Dzwonią niby po to, żeby się pożegnać, a w rzeczywistości rozpaczliwie błagają o pomoc – mówi Renata Durda.

Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” Instytutu Psychologii Zdrowia pomaga ofiarom przemocy od 1995 roku. Jego zespół zdążył już wypracować procedury, jak postępować w kryzysowych sytuacjach. Kiedy na numer „Niebieskiej Linii” dzwoni kobieta i mówi, że jest zamknięta w łazience, a mąż właśnie rozbija drzwi siekierą, konsultanci niemal z automatu zawiadamiają najbliższy komisariat policji.

To nie są łatwe rozmowy – przyznaje Renata Durda. Najtrudniejsze są jednak te, podczas których ofiara przemocy, mówiąc o samobójstwie, nagle odkłada telefon. – Człowiek słyszy w słuchawce ciągły sygnał i zastanawia się, czy na pewno zrobił wszystko, co w jego mocy – dodaje.

Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje: "Niezbędne jest zatem zapewnienie im ukierunkowanego i kompleksowego wsparcia uwzględniającego ich szczególne potrzeby. Z uwagi na fakt, że pomoc oferowana obecnie przez państwo jest niewystarczająca, stanowczo sprzeciwiałem się praktyce odmawiania przyznawania dotacji z budżetu państwa organizacjom specjalizującym się w udzielaniu pomocy kobietom, ofiarom przemocy".

zadaniem państwa jest w pierwszej kolejności skuteczne przeciwdziałanie przemocy w rodzinie, a jeżeli już dojdzie do jej stosowania - zapewnienie bezpieczeństwa i pomocy osobom nią dotkniętym oraz skuteczne ściganie, karanie i właściwe oddziaływanie na sprawców.”

Do Premiera Mateusza Morawieckiego zwróciła się Urszula Nowakowska – Przewodnicząca Zarządu Fundacji Centrum Praw Kobiet.

Szanowny Panie Premierze,

Zwracamy się do Pana Premiera z apelem o stworzenie i przyjęcie kompleksowej specjalnej „Tarczy Antykryzysowej”, która w okresie pandemii pozwoliłaby zapewnić kobietom doświadczającym przemocy i ich dzieciom bezpieczeństwo i dostęp do realnej i szybkiej pomocy.

Wprowadzone w ramach walki z epidemią koronawirusa nadzwyczajne obostrzenia sprawiły, że tysiące kobiet i dzieci doświadczających przemocy zostało zamkniętych w domu ze swoimi oprawcami. Przebywanie ze sobą pod jednym dachem przez 24 godziny, przymusowa izolacja społeczna, pogarszająca się sytuacja finansowa wielu rodzin i towarzyszący temu stres rodzą agresję i przemoc w wielu polskich domach, a w rodzinach, w których już wcześniej występowała przemoc, dochodzi często do jej eskalacji. Za zamkniętymi drzwiami często rozgrywają się prawdziwe tragedie. Jak wynika z naszych rozmów z kobietami dzwoniącymi do Centrum Praw Kobiet przemoc dotyka także rodzin, w których wcześniej ona nie występowała.

W Centrum Praw Kobiet, podobnie jak w innych organizacjach, zaobserwowałyśmy znaczny wzrost liczby telefonów od kobiet szukających informacji, wsparcia lub pomocy w konkretnych sprawach, w tym kobiet szukających bezpiecznego schronienia. Tymczasem możliwości dostępu do pomocy, z uwagi m.in. na zakazy opuszczenia miejsca zamieszkania przy stałej obecności sprawców oraz ograniczenia w funkcjonowaniu wielu instytucji pomocowych, są znacznie ograniczone. Otrzymujemy sygnały o odmowie podjęcia bądź niewłaściwym przeprowadzeniu interwencji policji albo odmowie udzielenia schronienia kobiecie doświadczającej przemocy. Wiemy, z czym borykają się kobiety doświadczające przemocy, pozbawione alimentów przez ojców swoich dzieci. Słyszymy o niepokojach kobiet zatroskanych o bezpieczeństwo swoich dzieci w sytuacji, gdy nieodpowiedzialni ojcowie, nie bacząc na sytuację epidemiologiczną i istniejące obostrzenia dotyczące przemieszczania się, chcą bezwzględnie egzekwować swoje prawa do kontaktów bezpośrednich, strasząc matki karami za tzw. utrudnianie kontaktów.

Brak konkretnych rozwiązań, które zapewniłyby dostęp do realnej pomocy dla kobiet doświadczających przemocy i ich dzieci, daje sprawcom poczucie bezkarności oraz stanowi realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet dla życia wielu z nich. Centrum Praw Kobiet szacuje, że w Polsce w związku z przemocą w rodzinie życie traci rocznie od ok. 400 do 500 kobiet. Kobiety są zabijane przez swoich oprawców, popełniają samobójstwa, giną w wyniku pobicia ze skutkiem śmiertelnym lub rozszerzonego samobójstwa. Obawiamy się, że przedłużające się obostrzenia oraz pogarszająca się sytuacja społeczna, zdrowotna i gospodarcza mogą przyczynić się do tego, że tragedii takich będzie więcej.

Panie Premierze żadna z dotychczasowych ustaw specjalnych nie uwzględniała nie tylko potrzeb organizacji pomocowych udzielających wsparcia kobietom doświadczającym przemocy, ale także potrzeb samych pokrzywdzonych kobiet i ich dzieci. Brakuje rozwiązań, które zapewniłyby im bezpieczeństwo osobiste i finansowe i realny dostęp do pomocy. Organizacjom takim jak Centrum Praw Kobiet brakuje środków ochrony osobistej i środków do dezynfekcji, co w wypadku organizacji prowadzącej ośrodek, w którym przebywają kobiety z dziećmi, rodzi poważne zagrożenia. Brakuje nam także środków finansowych na udoskonalenie bądź wprowadzenie narzędzi do pracy zdalnej, które pozwoliłyby nam rozszerzyć ofertę pomocową oraz uczynić ją bardziej dostępną dla kobiet znajdujących się w trudnej sytuacji i borykających się z różnymi ograniczeniami.

W związku z powyższym oczekujemy rozwiązań ustawowych, aktów wykonawczych oraz posunięć organizacyjnych, które m.in. spowodują, że:

- Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w trybie pilnym zaktualizuje i uzupełni o zakres i formy oferowanej w dobie pandemii pomocy spis placówek udzielających pomocy kobietom doświadczającym przemocy i ich dzieciom, o co wnosił m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim apelu z dnia 30 marca br. (https://www.rpo.gov.pl/pl/content/osoby-doswiadczajace-przemocy-domowej-znalazly-sie-w-sytuacji-zagrozenia-zycia)

- przeznaczone zostaną dodatkowe środki na pracę instytucji i organizacji świadczących pomoc dla kobiet i dzieci doświadczających przemocy, które umożliwiają im dostosowanie swojej oferty do potrzeb osób szukających u nich wsparcia.

- wprowadzone zostaną, wzorem innych krajów, rozwiązania pozwalające na opłacenie kobietom, które musiały uciec z domu ze względu na przemoc oraz bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia, noclegów w hotelu (Francja jest np. gotowa na sfinansowanie noclegów 20 tysiącom osób).

- rozszerzona zostanie oferta pomocowa dla kobiet doświadczających przemocy poprzez włączenie sieci supermarketów, aptek, placówek służby zdrowia, kuratorskiej służby sądowej w system pomocy i wsparcia, co dzieje się już w innych krajach.

- kobiety doznające przemocy zostaną zwolnione z nakazu przebywania w miejscu kwarantanny, a do systemu monitorowania respektowania zasad kwarantanny zostaną wprowadzone procedury pozwalające na identyfikację i uruchomienie wsparcia dla kobiet zagrożonych lub doznających przemocy;

- we współpracy z organizacjami świadczącymi pomoc kobietom doznającym przemocy wypracowane i wdrożone zostaną procedury postępowania oraz narzędzia dla:

  • funkcjonariuszy policji podejmujących interwencje oraz odbierających zgłoszenia umożliwiające kontakt z kobietą, która nie ma możliwości rozmowy (m.in. zgłoszenie przestępstwa sms-em; scenariusz rozmowy dla przyjmującego zgłoszenie z wykorzystaniem poza werbalnych narzędzi komunikacji wskazujących na zagrożenie i prośbę o interwencję).
  • dzielnicowych, dotyczące monitorowania rodzin, w których występuje przemoc lub zagrożonych przemocą, aby zagrożone kobiety miały zapewniony dostęp do pomocy również tzw. cichej (m.in. zgłoszenie zagrożenia sms-em, scenariusz rozmowy dla przyjmującego z wykorzystaniem poza werbalnych narzędzi komunikacji wskazujących na zagrożenie i prośbę o interwencję).
  • przygotowane zostaną procedury dla operatorów ogólnokrajowego telefonu alarmowego umożliwiające identyfikację i przekierowanie osób doświadczających przemocy do właściwych służb, w tym w szczególności na policję w kontakcie pozawerbalnym z osobą pokrzywdzoną (dobre praktyki w tym zakresie zostały wprowadzone w Wielkiej Brytanii).
  • poszerzone zostaną rozwiązania przyjęte w Tarczy Antykryzysowej dotyczące funkcjonowania sądownictwa o takie regulacje, które pozwolą w praktyce i szybko zapewnić kobietom i ich dzieciom bezpieczeństwo osobiste i finansowe poprzez uznanie, że alimenty oraz sprawy o kontakty z dziećmi i miejsce zamieszkania dziecka będą uznane za pilne.
  • dzieci nie będą narażane na osobisty kontakt z nieodpowiedzialnym rodzicem, ojcem, który stosuje lub stosował przemoc w rodzinie, a kobiety nie będą stawiane przed dylematem: chronię dziecko czy narażam się na karę za tzw. utrudnianie kontaktów.
  • matki, których dzieci zostały pozbawione alimentów w związku z realnymi trudnościami bądź wykorzystywaniem sytuacji pandemii przez ojców zobowiązanych do alimentacji, uzyskają szybkie wsparcie np. z budżetu państwa bez konieczności przechodzenia przez długotrwałą procedurę związaną z egzekucją alimentów.

Niepokojące, ponieważ nieuwzględniające sytuacji kobiet i dzieci pokrzywdzonych w wyniku przemocy domowej, jest dla nas stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości podkreślające, że obowiązują wszystkie postanowienia sądów zarówno postanowienia prawomocne, jak i nieprawomocne, lecz natychmiast wykonalne, wydane w trybie zabezpieczenia przed okresem pandemii.

Ponadto wnosimy o skierowanie przez Pana Premiera do Prezydium Sejmu apelu o przyśpieszenie prac nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wprowadzającej rozwiązania umożliwiające szybką izolację sprawcy od ofiary przemocy domowej.

W imieniu Centrum Praw Kobiet

Urszula Nowakowska – Przewodnicząca Zarządu Fundacji

 

Statystki interwencji Niebieskiej Linii można sprawdzać tu: http://niebieskalinia.info/index.php/badania-i-analizy/72-podsumowanie-pracy-ogolnopolskiego-pogotowia-dla-ofiar-przemocy-w-rodzinie-niebieska-linia

 

(Mariusz Sieraczkiewicz za: niebieskalinia.pl/Centrum Praw Kobiet/foto Victoria_Borodinova/pixabay.co)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 684 z późn. zm.).

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz