Zamknij
REKLAMA

Trujący gaz w Morskim Instytucie Rybackim...

22:23, 19.09.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto google.maps
Skomentuj
REKLAMA

Chwile strachu przeżyli w piątek pracownicy Morskiego Instytutu Rybackiego (ul. Kołłątaja1, na styku Działek Leśnych z Grabówkiem). Nadeszła informacja, że w budynku znajduje się sarin.

To bardzo groźny gaz, który szybko się roznosi i może w ciągu kilku minut zabić wiele setek, a nawet tysięcy osób. Sarin to bezbarwna, bezwonna ciecz, łatwo mieszająca się z wodą i rozpuszczalnikami organicznymi. W temperaturze pokojowej sarin posiada wysoką prężność pary. Wnika do organizmu poprzez drogi oddechowe i skórę. Kilkanaście miligramów sarinu powoduje śmierć po kilku minutach. Okres zdrowienia po zatruciu trwa bardzo długo.

Takiej informacji nie wolno bagatelizować, tak więc rozpoczęła się ewakuacja całego budynku. Wszystko działo się około 8 rano. W MIRze pojawili się policjanci, strażacy ze specjalnym plutonem chemicznym.

Ok. godz. 13.00 zakończono przeszukiwanie budynku. Strażacy i wspierający ich policjanci nie znaleźli rzekomego pakunku z sarinem. Alarm okazał się fałszywy.

Sprawa trwa jedna dalej. Poszukiwaniem żartownisia zajął się Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Sprawcy może grozić nawet do 8 lat pozbawienia wolności oraz pokrycie kosztów całej operacji, w której brało udział kilkadziesiąt osób.

Działanie może być również potraktowane jako próba aktu terrorystycznego.

Najbardziej znane użycia sarinu:

  • 16 marca 1988 – atak gazowy w Halabdży z użyciem, między innymi, sarinu. Zginęło około 5 tysięcy osób.
  • 20 marca 1995 – atak w tokijskim metrze przeprowadzony przez członków sekty Najwyższa Prawda, w którym zginęło 12 osób, a ponad 5500 uległo zatruciu i było hospitalizowanych.
  • W czasie wojny domowej w Syrii sarin został użyty 21 sierpnia 2013 roku podczas ataku w Ghucie i spowodował śmierć od 200 do 1700 osób. Użycie sarinu zostało potwierdzone przez raport ONZ z dnia 16 września 2013.
  • 4 kwietnia 2017 - również w czasie wojny domowej w Syrii, w prowincji Idlib na północnym zachodzie kraju. Według różnych szacunków zginęło ponad 100 osób, w tym kilkanaścioro dzieci. O dokonanie nalotu podejrzewana jest koalicja armii syryjskiej i sił rosyjskich
(Mariusz Sieraczkiewicz/foto google.maps)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA