Zamknij
REKLAMA

W Czarnem zaprotestowali przeciw działaniom człuchowskiej prokuratury. Nadal nie wyjaśniono sprawy śmierci nadleśniczego

21:45, 22.09.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz
Skomentuj
REKLAMA

W sobotę, 18 września przed Nadleśnictwem Czarne Człuchowskie odbyła się konferencja prasowa, w czasie której przedstawiono obecny stan sprawy dotyczącej podpalenia w Barkowie i zniszczenia mienia w Czarnem, którego dopuścił się Andrzej L.

W konferencji udział wzięli:

  • Regina Zblewska - wdowa po Nadleśniczym Romualdzie Zblewskim
  • Mariusz Birosz - Prezes Zarządu Stowarzyszenia "Brygada Inki"
  • Lidia Bojar-Birosz - czł. Zarządu Stowarzyszenia "Brygada Inki"
  • Michał Kowalski - radny Powiatu Puckiego
  • Łukasz Kuriata - radny Rady Miejskiej w Lęborku
  • Adam Górski - Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia "Brygada Inki".

Występujący przedstawili fakty sprzed roku, kiedy to Andrzej L. podpalił domostwo Nadleśniczego Romualda Zblewskiego. O tym opowiedziała Regina Zblewska. Nie mogła powiedzieć wszystkiego, gdyż jej stan emocjonalny nadal nie pozwala zapomnieć tamtych chwil oraz następstw.

Lidia Bojar-Birosz opowiedziała o strachu swoich dzieci, które mocno przeżyły noc z 16 na 17 czerwca 2020 roku.

Adam Górski odczytał treść listu skierowanego do Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro:

Szanowny Panie Ministrze

W związku z brakiem reakcji w sprawie Syg. Akt PR Ds. 734.2020, zwracamy się do Pana Ministra o wnikliwe przyjrzenie się sprawie podpalenia mienia pokrzywdzonego w miejscowości Barkowo w powiecie człuchowskim. Sprawa jest nadzorowana w Prokuratorze Rejonowej w Człuchowie. Oskarżony w sprawie Andrzej L. pomimo karygodnego czynu jakiego dopuścił się w dniu 17 czerwca 2020 roku, do dnia dzisiejszego, mimo śmierci zaatakowanego Nadleśniczego Romualda Zblewskiego, cieszy się wolnością.

Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec opieszałością prac analitycznych w sprawie oskarżonego Andrzeja L. Wobec powyższych działań, kierujemy prośbę bezpośrednio na ręce Ministra Sprawiedliwości Pana Zbigniewa Ziobro o wnikliwe przyjrzenie się sprawie.

Wiarygodność organów wymiaru sprawiedliwości jest sprawą nadrzędną dla sprawnego i uczciwego funkcjonowania państwa polskiego. W tym względzie należy przytoczyć niezbywalne prawo pokrzywdzonego do tego, sprawca przestępstw skierowanych przeciwko niemu został wykryty i poniósł odpowiedzialność za swoje czyny.

W przypadku braku podjęcia działań, państwo Polskie zmierza w kierunku niedopełnienia jednego z dwóch obowiązków spoczywających na państwie: obowiązku podjęcia działań mających na celu penalizację określonych kategorii zachowań stanowiących poważne naruszenia praw człowieka, jak również obowiązki przeprowadzenia skutecznego śledztwa (postępowania) mającego wyjaśnić wszelkie okoliczności popełnionego przestępstwa i pociągnąć ewentualnych sprawców do odpowiedzialności karnej.

Wskazujemy na zastosowanie czterech podstawowych wartości: śledztwo w sprawie przeprowadzić należy dokładnie, bezstronnie, niezależnie, niezwłocznie.

Wnioskujemy o przekazanie - w trybie procesowym - sprawy do innej prokuratury np. do województwa kujawsko-pomorskiego. Zaniepokojeni stanem postępów w opisywanej sprawie składamy tę petycję kierując się Art. 244 k.p.k. oraz Art. 258. § 1. ust. 2. k.p.k., by wykluczyć matactwo.

Reasumując, wnioskujemy o nadzór administracyjny ministra nad sprawą oraz wyłączenia Prokuratury Rejonowej w Człuchowie z jej prowadzenia.

Mariusz Birosz przypomniał przebieg tamtych zdarzeń. Opowiedziało tym, jak zniszczono otoczenie domostw, pocięto opony samochodów i podpalono budynki na terenie posesji Nadleśniczego Zblewskiego w Barkowie oraz o sprawnej akcji człuchowskiej Policji i zatrzymaniu Andrzeja L., który przyznał się do wszystkich tych czynów. Również do zniszczenia tablicy upamiętniającej Żołnierzy Niezłomnych umieszczonej na ścianie budynku Nadleśnictwa Czarne Człuchowskie.

Prezes „Brygady Inki” odczytał również stanowisko rodziny Danuty Siedzikówny:

Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba... - to słowa, które dziś znają wszyscy Polacy, którym zależy na losie naszej kochanej Ojczyzny.

Kiedy ponad 5 lat temu Szkoła Podstawowa w Czarnem zyskała Patrona w postaci ŚP Danuty Siedzikówny Inki, nikt nie przypuszczał, że to wydarzenie pociągnie za sobą kolejną śmierć.

Śmierć człowieka, który był bardzo oddany sprawom Polski, jej historii i tradycji. Mówimy o ŚP Romualdzie Zblewski, Nadleśniczym Nadleśnictwa Czarne Człuchowskie.

W czwartą rocznicę nadania imienia Szkole w Czarnem Andrzej L. podpalił domostwo pana Nadleśniczego, który w wyniku poniesionych poparzeń, kiedy z pożaru ratował swój dobytek dobytek, trafił do szpitala. Tam zaraził się koronawiorusem, co w konsekwencji doprowadziło go do śmierci.

Sprawca podpalenia, wówczas podwładny pana Nadleśniczego Zblewskiego, został szybko złapany i przyznał się do winy. Sprawa w Prokuraturze Rejonowej w Człuchowie ciągnie się już ponad rok. Nadal jednak nie widać jej końca. W międzyczasie do dymisji podał się prokurator rejonowy. Nic jednak nie drgnęło.

Świadomi tego, że dla wielu wrogów naszej Ojczyzny postać Inki jest niewygodna i robią wszystko, by niszczyć tych, którzy kultywują pamięć o Niej, apelujemy do Pana Ministra Zbigniewa Ziobro o przyjrzenie się tej sprawie i objęcie jej nadzorem administracyjnym, a najlepiej o przeniesienie jej do innego województwa.

Wierzymy głęboko, że Panu Ministrowi równie, jak nam i osobom zaangażowanym w sprawę w Czarnem, zależy na jak najszybszym jej finale, byśmy także my wszyscy mogli powiedzieć, że zachowaliśmy się jak trzeba!

Hanna i Maciej Pawełek

Swoje poparcie w imieniu szerszej grupy pomorskich samorządowców wyrazili: Michał Kowalski (radny powiatu puckiego) i Łukasz Kuriata (radny Rady Miejskiej w Lęborku).

List wkrótce zostanie przekazany Ministrowi Sprawiedliwości.

Ta sytuacja jednoznacznie pokazuje, że prokuratura stanęła po stronie sprawcy, a nie pokrzywdzonych. Sprawa będzie miała ciąg dalszy, tym bardziej, że według naszych najnowszych informacji – prokurator rejonowy z Człuchowa skierował do sądu wniosek o zakończenie dochodzenia i skierowanie Andrzeja L. na ambulatoryjne leczenie psychiatryczne.

Najistotniejsze w tym wszystkim jest to, że ani wdowa po Nadleśniczym, ani małżeństwo Biroszów nie byli przesłuchiwani przez prokuraturę, której działania od samego początku urągają wszelkim kanonom sprawiedliwego śledztwa.

Tu można podpisać petycję: https://www.petycjeonline.com/wyczenie_prokurtatury_rejonowej_w_czuchowie_z_prowadzenia_sprawy_podpalenia_domostwa_nadleniczego_romualda_zblewskiego_w_barkowie_gm_czarne

Do tematu wrócimy...

(Mariusz Sieraczkiewicz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%