Zamknij
REKLAMA

Bałtyk pełen podwodnych tajemnic. W morzu zalega wiele wraków

20:08, 26.07.2021 | hs za: UM Gdyni/fot. Marek Cacaj / Baltictech
REKLAMA

Dno Bałtyku skrywa wiele tajemnic. Zwłaszcza tych związanych z historią II wojny światowej. Płetwonurkowie wciąż eksplorują dno morza i co jakiś czas trafiają na niezwykłe odkrycia. Na początku lipca ekipa z Baltictech odnalazła „SS Frankfurt” – wrak statku, który został zbombardowany w drodze do Gdyni.  

Płetwonurkowie ze stowarzyszenia Baltictech rok temu wyznaczyli sobie cel, żeby odnaleźć ostatnie pięć wraków, które brały udział w wojskowej operacji „Hannibal”. Pod taką nazwą Niemcy zaplanowali drogą morską ewakuację swoich żołnierzy i cywili oraz ich majątek. Akcja ratunkowa trwała od połowy stycznia do maja 1945 roku. Została zaplanowana i przeprowadzona z powodu radzieckiej ofensywy. „Hannibal” to największa ewakuacja, podczas której Niemcy stracili w sumie 247 jednostek pływających. 

Po wojnie wydobyto około stu niemieckich wraków. Reszta wciąż spoczywa gdzieś na dnie Bałtyku, w tym trzy najbardziej znane: „Wilhelm Gustloff”, „Goya” i „Steuben”. Większość z wraków jest bardzo zniszczona, a część z nich to małe kutry i barki, których nie da się nawet zidentyfikować.

W zeszłym roku płetwonurkowie z gdyńskiego stowarzyszenia Baltictech odnaleźli niemiecki krążownik „SS Karlsruhe”. Natomiast na początku lipca br. trafili na niemiecki transportowiec „SS Frankfurt”.

SS Frankfurt” został zatopiony przez radzieckie lotnictwo w marcu 1945 roku. Bomby trafiły go w rufę. Statek płynął właśnie do Gdyni po niemieckich żołnierzy i cywilów. Wrak odnaleziono 40 kilometrów od Rozewia, na głębokości 82 metrów. Według niemieckiego raportu „SS Frankfurt” nie miał na pokładzie żadnych ładunków, a cała załoga została uratowana.

– Wrak jest w dobrym stanie, rufa lekko zakopana w dnie. Reszta mocno osieciowana, ale wygląda pięknie. Jednostka jest „zmilitaryzowana",  czyli posiada gniazda działek przeciwlotniczych na dziobie i rufie – komentują płetwonurkowie „Baltictech”. 

Jak się udało zidentyfikować transportowiec? Dzięki odnalezionemu na dnie Bałtyku dzwonowi z częściowym napisem: Frankfurt.  Na dnie Bałtyku wciąż jeszcze pozostają trzy statki, które brały udział w niemieckiej ewakuacji „Hannibal”: „Orion”, „Baltenland” i „Gerrit Fritzen”.

(hs za: UM Gdyni/fot. Marek Cacaj / Baltictech)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%