Zamknij
REKLAMA

Gdynia upamiętniła ofiary stanu wojennego [ZDJĘCIA]

21:49, 17.12.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz za: UM Gdyni/foto Mariusz A. Roman
REKLAMA

13 grudnia 1981 roku władze komunistyczne wprowadziły na terenie całego kraju stan wojenny. Na ulice miast wyjechały czołgi, pojazdy opancerzone i wozy bojowe, których celem była likwidacja protestów społecznych. Nie obyło się bez ofiar – wiele osób internowano, byli też ranni i zabici.

W 40. rocznicę tamtych wydarzeń, w Gdyni odbyły się uroczystości upamiętniające tamte tragiczne wydarzenia.

- Stan wojenny to jeden z najtragiczniejszy i najważniejszych tzw. zakrętów polskiej historii - podkreśla dr Aleksander Kozicki. - Każdy komu zależy na przyszłości Polski nie może przejść obojętnie wobec dramatów, które wtedy rozgrywała się w polskich domach, na ulicach, komisariatach milicji i pokojach SB, więzieniach i miejscach internowania. Naszym obowiązkiem, jako członków Solidarności jest nie tylko pamięć o tamtych czasach, ale przede wszystkim niedopuszczenie do tego, by kiedykolwiek przyszedł taki moment, w którym ktoś powie, że już czas na zamknięcie tego rozdziału i zaniechanie organizacji wydarzeń rocznicowych. Do tego nigdy nie możemy dopuścić.

Oficjalne uroczystości miejskie, upamiętniające 40. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, odbyły się w poniedziałek 13 grudnia. Udział w nich wzięli m.in. dr Aleksander Kozicki, przewodniczący Rady Oddziału Gdyni NSZZ "Solidarność", poczty sztandarowe Komisji Zakładowych "Solidarności", członkowie związku, a także przedstawiciele gdyńskiego samorządu, m.in. przewodnicząca Rady Miasta Joanna Zielińska i radny Marek Dudziński.

W uroczystościach uczestniczył także Mariusz Roman, współzałożyciel  Federacji Młodzieży Walczącej, działacz Ligi Republikańskiej, były gdyński radny, z którego inicjatywy obchody rocznicy wprowadzenie stanu wojennego zostały wpisane do kalendarza miejskich wydarzeń w 1999 rok.

- Doskonale pamiętam atmosferę tamtych dni, opór społeczny na Wybrzeżu był powszechny, obejmował nawet uczniów szkół podstawowych i średnich. Jako niespełna trzynastolatek wydałem wraz z przyjaciółmi pierwszą w życiu odezwę, powielaną przez kalkę na maszynie do pisania, zatytułowaną do „Ludzi dobrej woli” i rozwieszaną następnie, jeszcze w grudniu 1981 na ulicach Gdyni. Założyliśmy w szkole podziemną „Organizację Starej Polski”, jako dzieci gotowi byliśmy walczyć, chociażby poprzez przypinanie oporników do naszych fartuszków lub przepisując ręcznie ulotki lub różnego rodzaju piosenki, jakie do nas docierały, a jakie podtrzymywały wtedy na duchu - opowiada Mariusz Roman.

Federacja Młodzieży Walczącej od samego początku swojej działalności (1984/85) czciła pamięć ofiar stanu wojennego. FMW była obok Solidarności Walczącej, na Pomorzu organizacją, która nie godziła się na uwiarygodnienie komunistów i narzuconego przez Sowietów reżimu.

- Na początku powszechną była wiara w: „byle do wiosny”, potem okazało się jednak, że potrwa to dłużej. W liceum zacząłem działalność w szeregach Federacji Młodzieży Walczącej, była to organizacja działająca głównie na terenie trójmiejskich szkół średnich. Wydawaliśmy coraz bardziej profesjonalne pisma szkolne i o szerszym zasięgu, organizowaliśmy ciche przerwy, koła samokształceniowe, w grudniu przychodziliśmy do szkoły ubrani na czarno. Coraz częściej i coraz bardziej profesjonalnie młodzież z FMW, NZS, WiP czy RSA dokonywała akcji ulotkowych, malowała hasła na murach, organizowała happeningi na ulicach miasta - dodaje M. Roman.

Obchody rozpoczęła o godz. 18:00 msza święta w kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka w Gdyni. Towarzyszył jej program słowno-muzyczny w wykonaniu uczniów Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Gdyni oraz II Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni. Następnie uczestnicy obchodów przemaszerowali ulicami Gdyni – ul. Portową, placem Kaszubskim, ul. Świętojańską i ul. Pułaskiego – przed pomnik Ofiar Terroru Komunistycznego. Tam odbyła się krótka uroczystość poświęcona pamięci zabitych, rannych i represjonowanych podczas stanu wojennego. Miały miejsce okolicznościowe przemówienia. Złożono także wiązanki kwiatów.

- Choć od 13 grudnia 1981 mija 40 lat pamięć tamtych dni nie zaciera się. Trudno zapomnieć czołgi na ulicach i stan strachu, który trwał przez 586 długich dni. Zniszczono wówczas nadzieje rozbudzone przez wydarzenia Sierpnia 1980 roku i powstanie Solidarności, nadzieje na demokrację i godne życie. Tamta niedziela 1981 roku to dzień dławienia demokracji, wolności słowa i praw człowieka. Ten dzień zaciążył na losach internowanych, ich rodzin, wspólnot lokalnych, zakładów pracy. I dobrze, że pamiętamy. Wszystkim ofiarom należy się szacunek i pamięć. Spotykamy się dzisiaj, by uczyć pamięć o tych, którzy się nie godzili. Nie godzili się na represje, na „jedynie słuszną” ideologię, na cenzurę i donosicielstwo. 40 lat później każdego dnia pamiętajmy, że nie wolno nam się godzić na łamanie praw jednostki i konstytucji. Pamiętajmy, że demokracja, prawa jednostki, poszanowanie godności każdego, nie są zdobyte raz na zawsze – mówiła Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni.

- 40 lat temu banda zbrodniarzy postanowiła brutalnie podeptać ideały #solidarność. Stan Wojenny przyczynił się do śmierci blisko 100 osób i dramatu milionów Polaków. Jak co roku upamiętniliśmy w Gdyni ofiary i te wszystkie ludzkie dramaty spowodowane przez stan wojenny. Internowania, morderstwa, pałowania przez ZOMO, brak kontaktu z bliskimi… - podsumował radny Marek Dudziński.

Wystawa na 40. rocznicę

W ramach tegorocznych obchodów 40. rocznicy wprowadzenia w Polsce stanu wojennego przygotowano specjalną wystawę, która w symboliczny sposób przywołuje tamte wydarzenia i doświadczane emocje. Od minionego piątku ekspozycję oglądać można na placu Kaszubskim. Zostanie ona z nami jeszcze przez kilka dni – do 17 grudnia.Wystawa krótko przedstawia fakty o stanie wojennym i losach ludzi w tym okrutnym czasie. Już one, razem z dokumentującymi je obrazami, niosą atmosferę zagrożenia i opresji. Strzępy wspomnień świadków, fragmenty podziemnie drukowanych ulotek i hasła pisane potajemnie na murach pozwalają odbiorcy skontaktować się ze stanem ducha Polaków w owej długiej nocy.Wystawę „Stan wojenny” przygotowali: Maugo Domańska, Anna Grabowska, Jan Rosiek, Adam Stankiewicz. Jej producentem jest: Paulina Neugebauer. Twórcy zapraszają do refleksji na temat naszego miejsca tu i teraz.

Stan wojenny – czarna karta Polskiej historii

Stan wojenny trwał od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983 roku. Przeciwko strajkującym wystawiono ponad 100 tys. uzbrojonych żołnierzy i funkcjonariuszy. Na ulice wyjechały czołgi, aresztowano i osadzano w ośrodkach odosobnienia działaczy opozycji. Podczas tłumienia protestów padli zabici i ranni. Działania sił MSW i wojska przebiegały wyjątkowo brutalnie, wielu funkcjonariuszy wykazywało się sadyzmem, o czym świadczą wspomnienia ofiar pobić. Do 1990 roku w wyniku represji, ciężkich pobić, ran postrzałowych zmarło ponad 100 osób.

(Mariusz Sieraczkiewicz za: UM Gdyni/foto Mariusz A. Roman)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%