Zamknij
REKLAMA

Strajku na razie nie będzie, ale ZNP i tak nie odpuszcza

18:48, 20.08.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto Wokandapix/pixabay.com
Skomentuj
REKLAMA

Rząd ogłosił podwyżki dla nauczycieli w wysokości 6 % od września. Jednak nadal trwają konsultacje nad projektem rozporządzenia.

- W porównaniu z ustawą o 58-procentowych podwyżkach dla osób na najwyższych stanowiskach w państwie 6 proc. dla nauczycieli to dramatycznie mało – komentuje szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. – My przede wszystkim walczymy o podniesienie wynagrodzenia zasadniczego – dodaje.

Przedstawiciele ZNP już w ubiegłym tygodniu prowadzili rozmowy z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Spotkanie zakończyło się niczym. Resort swoje, związkowcy swoje. Tym bardziej, że w negocjacjach nie wzięła udziału nauczycielska Solidarność.

Wcześniej ZNP złożyło w Sejmie projekt ustawy o powiązaniu płacy nauczycielskiej z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Chodzi o absurdalność zapisów płacowych w obszarze oświaty i zestawieniu ich ze zwiększającą się płaca minimalna.

Od września po podwyżce stażysta z tytułem magistra będzie zarabiał 2949 złotych brutto. A nauczyciel dyplomowany – 4046 złotych brutto. To odpowiednio ok. 2150 zł i 3000 zł netto. Z kolei nauczyciel stażysta z tytułem licencjata otrzyma równowartość płacy minimalnej. A ta w przyszłym roku ma zwiększyć się z 2600 do 2800 zł.

Podwyżka o 6 % nie rozwiązuje problemu dyskryminacji ekonomicznych środowisk nauczycielskich. Do kwestii wynagrodzeń dochodzi jeszcze obecna sytuacja epidemiologiczna.

Równocześnie z negocjacjami płacowymi ZNP próbuje uzyskać od ministerstwa wypełnienie postulatów dotyczących rozpoczęcia nauki od 1 września. Związkowcy uważają, że MEN nie jest przygotowany do nowego roku szkolnego. Od czerwca czekają na jakikolwiek ruch resortu w sprawie przedstawionych propozycji rozwiązań funkcjonowania placówkę oświatowych, by zminimalizować zagrożenie koronawirusem.

Mamy blisko 26 tyś. szkół a MEN chwali się przekazaniem „kilkunastu tyś. dyspenserów do dezynfekcji”. To mniej niż 1 na szkołę... Potrzeba co najmniej 100 tyś. wraz z maseczkami. Zdrowie jest najważniejsze – oświadcza Sławomir Broniarz.

Przypominamy, że już w czerwcu zaapelowaliśmy do MEN o wprowadzenie rozwiązań umożliwiających zdalne nauczanie od września w razie drugiej fali epidemii.

Propozycje ZNP:

W celu stworzenia kompleksowych rozwiązań w zakresie zdalnego kształcenia, niezbędnych dla uczniów, rodziców i nauczycieli, Związek Nauczycielstwa Polskiego wnioskuje o podjęcie przez resort edukacji działań polegających na:

1) doposażeniu placówek w niezbędny sprzęt komputerowy, aby umożliwić wypożyczenie komputerów/laptopów potrzebującym uczniom i nauczycielom i zapewnić im możliwość zdalnego kształcenia;

2) utworzeniu kompleksowej platformy edukacyjnej do zdalnej komunikacji, na której zostaną zamieszczone wszystkie istniejące i nowe e-materiały dydaktyczne dla uczniów i nauczycieli oraz specjalistów wspierających dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Bezpłatna i jednolita w całym kraju platforma edukacyjna powinna zawierać m.in.:

  • e-zasoby do kształcenia dla wszystkich uczniów, dostosowane do wymogów podstawy programowej na każdym etapie edukacyjnym i z myślą o dzieciach o różnych potrzebach edukacyjnych,
  • materiały edukacyjne instytucji nauki i kultury,
  • narzędzia dla nauczycieli tworzących własne zasoby,
  • poradniki dla uczniów i rodziców: Jak efektywnie korzystać z e-zasobów i organizować naukę w domu,
  • szkolenia on-line dla nauczycieli o różnym poziomie zaawansowania,
  • komunikator do prowadzenia wideokonferencji dla uczniów, nauczycieli i rodziców.

3) zapewnieniu dostępu do szybkiego i darmowego internetu wszystkim uczestnikom zdalnego kształcenia;

4) zapewnieniu nauczycielom realizującym zdalne nauczanie stałej profesjonalnej pomocy z zakresu zdalnego kształcenia, ponieważ do tej pory nauczyciele pozbawieni byli odpowiedniego wsparcia (szkolenia i stałe konsultacje powinny być prowadzone przez ORE i lokalne ośrodki doskonalenia nauczycieli);

5) zintegrowaniu działań nauczycieli – specjalistów na rzecz dzieci, które pozostają pod ich opieką i wymagają stałego profesjonalnego wsparcia;

6) opracowaniu sposobu dokumentowania pracy nauczycieli realizujących kształcenie na odległość w celu wyeliminowania nieprawidłowości związanych z ich wynagrodzeniem;

7) uregulowaniu kwestii ponoszenia przez nauczycieli kosztów związanych z korzystaniem w pracy z własnego internetu i sprzętu komputerowego w związku z realizacją kształcenia na odległość;

8) modyfikacji podstawy programowej kształcenia dla wszystkich typów szkół poprzez dostosowanie jej do możliwości zdalnego kształcenia;

9) opracowaniu systemu wsparcia dla uczniów mających trudności w dostępie do kształcenia na odległość;

10) kompleksowym wsparciu uczniów ze środowisk mniej zamożnych oraz uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych.

Po materiale opublikowanym najpierw przez money.pl, wiele redakcji opublikowało artykuły, w których powoływano się na słowa szefa ZNP, m.in. na wp.pl czy głos24.pl. Słowa – strajk, protest, wojna i walka biły z tytułów. Zawrzało.

Sławomir Broniarz ustosunkował się do sprawy aktywnego protestu mówiąc między innymi: "Nie ma tematu strajku. Co nie oznacza, że akceptujemy plany sejmu 58% podwyżki dla posłów i rządu i 6% dla nauczycieli."

Mimo wszystko sprawa nadal jest bardzo rozwojowa.

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto Wokandapix/pixabay.com)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA