Zamknij
REKLAMA

Twarze Pomagania: Centrum Integracja

19:03, 03.08.2022 | hs za: UM Gdyni/fot. Dawid Linkowski
Skomentuj
REKLAMA

Od 15 lat gdyńskie Centrum Integracja wspiera osoby z niepełnosprawnością w wejściu i powrocie na otwarty rynek pracy. Rocznie z bezpłatnej oferty centrum korzysta nawet 400 osób – a dla każdej z nich ta oferta układana jest indywidualnie, by odpowiadała potrzebom, zainteresowaniom, możliwościom. To sprawia, że wsparcie jest skuteczne. O sposobie Integracji na aktywizację osób z niepełnosprawnościami – w dzisiejszej odsłonie cyklu „Twarze Pomagania”.

W lipcu 1982 roku 16-letni Piotr Pawłowski skoczył na główkę do rzeki. Złamał kręgosłup. Spędził wiele miesięcy w szpitalach i ośrodkach rehabilitacyjnych. W Ciechocinku poznał Beatę Wachowiak-Zwarę. To spotkanie było początkiem przyjaźni, ale też wspólnych przedsięwzięć na rzecz aktywnej rehabilitacji.Gdy przekonał się, jak wiele osób nie potrafi poradzić sobie z własną niepełnosprawnością ani odnaleźć swojego miejsca w życiu postanowił stworzyć Integrację. (- Podobnie było kiedyś ze mną, gdy dowiedziałem się, że resztę życia spędzę na wózku – czytamy na stronie niepelnosprawni.pl).

- Moim celem stało się tworzenie sprzyjających warunków, dzięki którym osoby z niepełnosprawnością będą mogły uczestniczyć w życiu społecznym w jak najszerszym wymiarze. Z drugiej strony zauważyłem, że świat osób sprawnych nie do końca rozumie i wie, jak funkcjonują osoby z różnymi niepełnosprawnościami i dlatego zacząłem podejmować działania w tym kierunku – mówił. Działalność zaczęła się od wydawania pisma „Integracja”. Dziś Integrację tworzą organizacje pożytku publicznego: Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja.

Piotr Pawłowski // fot. Dawid Linkowski

Beata Wachowiak-Zwara, pełnomocniczka prezydenta Gdyni ds. osób z niepełnosprawnością, w publikacji „Piotr i przyjaciele” wspomina tak:

- Piotr szukał drogi dla siebie. Stworzył „Integrację” i zaczął zmieniać świat i ludzi..., a ja rozpoczęłam w Gdyni działalność w ramach samorządu. Patrzyliśmy w tym samym kierunku, czuliśmy bezradność wobec własnej niepełnosprawności i otaczających barier... Chcieliśmy to zmieniać, każde na swój sposób, ale wzajemnie się wspierając.

Cztery lata po powstaniu Centrum Integracja w Warszawie Piotr Pawłowski zaproponował utworzenie takiego miejsca w Gdyni.

- Byliśmy zachwyceni – przyznaje Beata Wachowiak-Zwara. - Po pierwsze mieliśmy częściej gościć Piotra w Gdyni, po drugie traktowaliśmy Integrację jak „okno na świat”. Kampanie społeczne Integracji były nowatorskie, niejednokrotnie poruszające, robione przez najlepsze agencje reklamowe w Polsce. Nikt przedtem tak nie przedstawiał osoby z niepełnosprawnością. Piotr był inspiratorem i animatorem zmian w Polsce, rozmawiał i przekonywał najwyższe władze w Polsce, próbował wdrażać najlepsze rozwiązania światowe dla osób z niepełnosprawnościami. Miał niesamowity dar przekonywania, uwodził... Mając Centrum Integracji w Gdyni, czuliśmy się cząstką tych zmian. My w Gdyni zmienialiśmy naszą lokalną rzeczywistość, Piotr zmieniał świat.

Beata Wachowiak-Zwara – pełnomocnik prezydenta ds. osób z niepełnosprawnością na gali konkursu “Gdynia bez barier” w 2019 roku // fot. Dawid Linkowski

Centrum Integracja Gdynia powstało 19 marca 2007 roku w prestiżowym miejscu przy ul. Świętojańskiej, w centrum miasta.

- Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek zdecydował, aby przekazać Integracji właśnie taki lokal, który podkreśli ważność jej działań dla mieszkańców Gdyni – zauważa Beata Wachowiak-Zwara.

Pierwszą dyrektor Centrum Integracja Gdynia została Ewa Depka, wcześniej szefowa Referatu Współpracy z Zagranicą Urzędu Miasta Gdyni.

– Piotr był częstym gościem w Gdyni, a ja, jeżdżąc w delegacje, przywoziłam pomysły i doświadczenia naszych zagranicznych partnerów – czytamy w publikacji „Piotr i przyjaciele”. – Z jednego z takich wyjazdów przywiozłam dokument „Agenda 22”, który dzięki otwartości władz Gdyni na długo zaprogramował działania miasta na rzecz osób z niepełnosprawnością.

Od początku w gdyńskiej Integracji pracuje Michał Urban. Został zatrudniony jako pośrednik do spraw zatrudnienia, dziś jest  prawnikiem wyspecjalizowanym w zagadnieniach dotyczących osób z niepełnosprawnościami.

Monika Merkel, koordynatorka Centrum Integracja w Gdyni zauważa, że choć przez tych kilkanaście lat idea przyświecająca Integracji nie zmieniła się - a jest nią przede wszystkim aktywizacja zawodowa osób z niepełnosprawnością - to zmieniło się podejście do niepełnosprawności, pojawiły się zupełnie nowe możliwości udzielania wsparcia: chociażby w postaci projektów z dofinansowaniem unijnym.

Monika Merkel, koordynatorka Centrum Integracja w Gdyni // fot. Dawid Linkowski

- W 2007 roku w Polsce jeszcze się o niepełnosprawności za bardzo nie mówiło, była trochę tematem tabu. To nowoczesne podejście dopiero się zaczynało, a Piotr Pawłowski był tego prekursorem – mówi Monika Merkel.

Dziś Centrum Integracja w Gdyni działa przy ul. Traugutta 2. Jego ekipa to sześcioro pracowników etatowych oraz współpracujący specjaliści: czworo psychologów, trzech konsultantów niezależnego życia, prawnik.

- Prowadzimy działania informacyjne, czyli porady prawne i doradztwo socjalne. Mamy pośrednictwo pracy, doradztwo zawodowe. Realizujemy projekty aktywizacji zawodowej finansowane przez PFRON, ale też przez miasto Gdynia czy Unię Europejską – wylicza Monika Merkel.

Nie wszyscy są w stanie poradzić sobie z ograniczeniami wynikającymi z własnej niepełnosprawności. Czują lęk przed tym, jak mogą zostać ocenieni; mają obawy, czy sobie poradzą. I właśnie w pokonaniu tych barier wspierają ich pracownicy Integracji.

- Mamy dietetyczkę, prawnika, rehabilitanta i wizażystkę, która pomaga budować poczucie własnej wartości – wylicza Monika Merkel. – Pomagamy osobom z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Bezpłatną pomoc może znaleźć u nas każdy, kto ma orzeczenie. Wchodząc na rynek pracy osoby z niepełnosprawnościami muszą zmienić sposób życia, dietę, rytm dnia. Każdą osobę traktujemy bardzo indywidualnie; szukamy obszarów które trzeba wzmocnić.

Monika Merkel podkreśla, że przy układaniu indywidualnej ścieżki wsparcia niepełnosprawność w zasadzie nie ma znaczenia.

Michał Urban // fot. Dawid Linkowski

- Problemy, z jakimi ludzie do nas przychodzą mogą dotyczyć każdego, bez wyjątku – dodaje Michał Urban. – Owszem, są konkretne problemy związane z niepełnosprawnością, bo dotyczą przyznania renty czy przedłużenia orzeczenia, ale mamy też do czynienia z alimentami, rozwodami, postępowaniami karnymi.

Anna Pietrzak, doradca zawodowy:

- Mam przekonanie że nie ma takiej osoby z niepełnosprawnością, której nie bylibyśmy w stanie pomóc: czy szkoleniami, czy stażami. Ale wiele zależy od woli uczestników.

W czasie naszej rozmowy Monika Merkel wielokrotnie podkreśla, że w Integracji wychodzą z założenia, że to klient jest jedynym ekspertem od swojego życia. Centrum może pomóc danej osobie tylko w zakresie jej potrzebnym i tylko na tyle, na ile ona pozwoli.

- Mamy zasoby, wiedzę i narzędzia sprawiające, że najczęściej pomagamy skutecznie - przyznaje. - Oczywiście zdarzają się rozbieżności w oczekiwaniach czy poczucie niezadowolenia klienta. Czasami musimy poinformować, że nie jesteśmy w stanie pomóc, bo problem z którym ktoś do nas przyszedł, przekracza nasze kompetencje.

W Integracji pracują osoby z niepełnosprawnościami. Ich doświadczenie jest niezwykle cenne.

Ewa Dygaszewicz od 25 lat choruje na cukrzycę typu pierwszego. Jest dietetyczką, pomaga uczestnikom Integracji.

– Są niepełnosprawności których nie widać, a które wymagają stałej pracy nad sobą i uważności. W moim przypadku chodzi o kontrolowanie poziomu insuliny i glikemii. Bardzo dobrze rozumiem, że to nie jest łatwe, więc żeby jeszcze lepiej wspomagać i pracować z osobami z niepełnosprawnością ukończyłam psychodietetykę – mówi. I podkreśla, że wiele osób nie uświadamia sobie, jak ważne dla osób z niepełnosprawnością jest odpowiednie odżywianie. - Nie chodzi o napisane jadłospisu, ale stworzenie całodziennego planu – schematu pozwalającego na lepsze funkcjonowanie. Wiele leków działa lepiej, jeśli posiłki są spożywane regularnie i jeśli są odpowiedniej jakości. To bardzo ważne, żeby dbać o siebie.

Ewa Dygaszewicz // fot. Dawid Linkowski

Często dopiero w Integracji osoby dowiadują się, jak wielkie znaczenie ma odpowiednia dieta czy konkretny rodzaj rehabilitacji.

- Żyją tak, jak potrafią a nie zawsze wiedzą, że można żyć odrobinę lepiej. U nas taką informację mogą uzyskać – mówi Władysław Herman, od listopada 2021 roku specjalista do spraw osób z niepełnosprawnością w Centrum Integracja w Gdyni. - W 2007 roku miałem wypadek. Gdy „przeskoczyłem” ze świata osób sprawnych do świata osób z niepełnosprawnościami nie potrafiłem się odnaleźć. Ze swoją nową sytuacją zacząłem się godzić dzięki panu z Integracji. Przyjechał do mnie do szpitala – a sam poruszał się na wózku, i wytłumaczył mi wiele rzeczy. Później Integracja zajęła się przeprowadzeniem mnie z trybu szpitalno-opiekuńczego do trybu aktywizacyjnego. Powoli zacząłem układać sobie życie. Przyszedł czas na rodzinę, budowę domu, studia na nowym kierunku. Gdy uznałem, że mój ogródek jest zagrabiony i wszystko jest tak, jak powinno być postanowiłem realizować się zawodowo w kierunku pomocy, którą chciałbym oddać. Kiedyś sam ją dostałem i wiem, jaka ważna jest informacja trafiająca bezpośrednio do zainteresowanej osoby.

Władysław Herman // fot. Sandra Szpręga

Pan Władysław mieszka w Kościerzynie. Do pracy w Gdyni przyjeżdża trzy razy w tygodniu. Mówi, że do dziś korzysta z podjazdów do samochodu dla wózka, które po wypadku dostał od Integracji.

Mateusz Skóra, wolontariusz Integracji, trafił na Traugutta dwa lata temu.

- Chciałem znaleźć pracę, ale nie potrafiłem określić w życiu swojego miejsca, swojej drogi – przyznaje. – Dzięki warsztatom i projektom znalazłem pomysł na siebie. Teraz jestem po pierwszym roku studiów. Rok temu kompletnie sobie tego nie wyobrażałem. Gdzie ja, po trzydziestce, pójdę na studia? A jednak dzięki podpowiedziom Integracji zdecydowałem się na psychologię, żeby wspomagać inne osoby z niepełnosprawnością czy to nabytą, czy wrodzoną.

Mateusz Skóra // fot. Dawid Linkowski

Panowie Mateusz i Władysław prowadzą grupę osób z niepełnosprawnościami w ramach finansowanego przez miasto Gdynia projektu „Perspektywy”.

- Są w nim absolutnymi ekspertami przez doświadczenie – podkreśla Monika Merkel. – Ich doświadczenie jest zupełnie inną podstawą do rozmowy niż najlepsza wiedza specjalisty, który nigdy pewnych spraw w pełni nie zrozumie. Mateusz i Władek mieli dobry pomysł połączenia w jednej grupie osób, które doznały niepełnosprawności na pewnym etapie swojego życia i z tymi, które są osobami z niepełnosprawnością od urodzenia.

Rocznie, gdyńskie Centrum Integracja wspiera regularnie około 400 osób. Jest też wiele porad pojedynczych, interwencyjnych, których statystyki nie obejmują.

Centrum  Integracja współpracuje z pracodawcami, przekonując ich do zatrudniania osób z niepełnosprawnościami.

- Bywa, że pracodawcy kojarzą niepełnosprawność tylko z niepełnosprawnością ruchową, więc czasami już na wstępie słyszymy: „Ale u nas nie ma windy” – mówi Karolina Piątek, pośredniczka pracy. - Tymczasem mamy uczestników którzy nie potrzebują windy, bo ich niepełnosprawność wynika z innych powodów. Uświadamiamy więc pracodawców. W ramach dwóch projektów aktywizacji zawodowej współfinansowanych ze środków PFRON („Niepełnosprawni – sprawni w pracy” Fundacji Integracja i „Aktywnie zdobywam pracę” Stowarzyszenia przyjaciół Integracji) organizujemy spotkania z pracodawcami, by mogli powiedzieć naszym uczestnikom jak wygląda u nich proces rekrutacji, czym się zajmuje firma, kogo zatrudnia.

W ramach projektu „System Aktywizacji Społeczno-Zawodowej w Gdyni” (liderem projektu jest Laboratorium Innowacji Społecznych, projekt jest współfinansowany ze środków EFES) opłacamy uczestnikom trzymiesięczne staże. W tym czasie uczestnik zdobywa doświadczenie, a pracodawca może ocenić czy stanowisko jest dla tej osoby odpowiednie.

Karolina Piątek // fot. Dawid Linkowski

W Integracji do dyspozycji uczestników są komputery, z których można skorzystać by przejrzeć bazy ofert pracy czy przygotować CV. Można liczyć na pomoc doradcy zawodowego. Największa satysfakcja jest wtedy, gdy klient może sam przygotować i wysłać dokumenty, gdy zostaje zaproszony na spotkanie się z pracodawcą. I tu też można liczyć na podpowiedzi: jak zachować się na rozmowie kwalifikacyjnej, jak mówić o niepełnosprawności by pokazać, że ona nie wpływa na jakość pracy. Można też liczyć na udział w potrzebnym szkoleniu – Anna Pietrzak mówi, że Integracja jest w stanie dopasować w zasadzie każdą formę (z wyjątkiem nauki języków i kursu na prawo jazdy). Warto jednak pamiętać, że z pomocy Integracji mogą korzystać jedynie osoby niepracujące: nie wspiera tych, którzy chcą zmienić pracę.

Anna Pietrzak // fot. Sandra Szpręga

Centrum Integracja działa w gdyńskiej sieci, współpracuje z miejskimi instytucjami i jednostkami, ale także z innymi organizacjami pozarządowymi. To pozwala działać szerzej, odważniej, skutecznej.Co dwa miesiące w siedzibie przy Traugutta pojawia się nowy numer magazynu „Integracja” wydawanego przez Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji w Warszawie. To kopalnia wiedzy i aktualnych informacji na temat niepełnosprawności. Warto też zaglądać na portal niepelnosprawni.pl. gdzie są dostępne praktyczne, ważne wiadomości.Wsparcie, jakie osoby z niepełnosprawnościami mogą otrzymać w Centrum Integracja w ramach prowadzonych tu projektów, jest bezpłatne i unikatowe.

Władysław Herman: - Może nie zawsze podamy rozwiązanie na tacy. Po wypadku dostałem od Integracji przysłowiową wędkę, łowiłem sobie te ryby i dotarłem aż tutaj… Cały czas staramy się te wędki rozdawać i pokazywać drogę. 

*** W 2004 roku Piotr Pawłowski został honorowym obywatelem Gdyni.Zmarł nagle 8 października 2018 r. w Warszawie. W 2019 roku, w dowód pamięci, Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni ustanowił nagrodę imienia Piotra Pawłowskiego. Przyznawana jest osobom, które wyznaczają w Polsce nowe standardy społeczne, zmieniają rzeczywistość oraz poszerzają świadomość społeczną. 

Kontakt z Centrum Integracja

Centrum Integracja w Gdyni

ul. Traugutta 281-388 Gdynia

tel. 505 606 776

e-mail: [email protected]

Centrum Integracja w Gdyni czynne jest od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-16.00.

Cykl „Twarze pomagania powstał w ramach: „Adaptacja Koncepcji UrbanLab w Gdyni” w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna na lata 2014-2020, współfinansowanego ze środków Funduszu Spójności

(hs za: UM Gdyni/fot. Dawid Linkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%