Zamknij
REKLAMA

Jan Malanowski: nie raz potłukłem mamie wazon lub doniczkę z kwiatami

21:19, 19.06.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto AP BG 2007
Skomentuj
REKLAMA

Jan Malanowski jest zawodnikiem Akademii Piłkarskiej Bałtyku Gdynia 2007. Jest uczniem Szkoły Podstawowej nr 47 w Gdyni im. Franciszki Cegielskiej. Gra z numerem 22 najczęściej na pozycji skrzydłowego.

 

Dlaczego piłka nożna?

Odkąd pamiętam piłka nożna była w moim życiu od zawsze a to dlatego, że mój starszy brat Rafał Malanowski, równię gra w piłkę nożną. Jako małe dziecko jeździłem z rodzicami na jego treningi i mecze. W przerwie meczów wbiegałem z tatą na boisko i strzelałem bramki a tata bronił. Podczas treningów brata też miałem swoją piłkę, którą kopałem i próbowałem naśladować zawodników. Stąd też moje zamiłowanie do piłki nożnej, zostało zainspirowane prze brata piłkarza.


Pamiętasz kiedy pierwszy raz kopnąłeś? Kiedy to było i gdzie?

Pierwszy raz kopnąłem piłkę w domu. Z racji tego, że brat jest piłkarzem to w domu jest mnóstwo piłek zachęcających do kopania. Stąd kopałem piłkę jak tylko zacząłem chodzić. Nie raz potłukłem mamie wazon lub doniczkę z kwiatami.


Jak trafiłeś do Akademii Piłkarskiej Bałtyku Gdynia?

Do AP Bałtyk Gdynia zapisali mnie rodzice. Wcześniej trenowałem w Arce Gdynia.


Dlaczego właśnie Bałtyk? Są jakieś szczególne powody?

Wybrałem ten klub ponieważ mój brat jest zawodnikiem Bałtyku Gdynia. Poza tym w klubie tym są bardzo dobrzy trenerzy, którzy mają właściwe podejście do zawodników. Jest rywalizacja ale na treningach panuje przyjazna atmosfera, dlatego z przyjemnością chodzi się na treningi.


Jak czujesz się w drużynie?

W drużynie czuję się jak ryba w wodzie. Podoba mi się jak gram z chłopakami w meczach ligowych i sparingowych. Myślę, że tworzymy zgrany zespół.


Na jakiej grasz pozycji i czy to jest to, co chciałbyś robić na boisku?

Mam wiodącą lewą nogę ale z prawą też dobrze sobie radzę. Najbardziej lubię grać na skrzydle jak dotychczas mój idol Cristiano Ronaldo a także lubię występować na ataku, jak on teraz, ponieważ sprawia mi dużą radość strzelanie bramek.

W zeszłym roku zostałem wicekrólem poprzeczek w jednym z konkursów, podczas zakończenia sezonu 2018/2019.


Masz w pamięci jakiś szczególny mecz, opowiedz nam o tym.

Z drużyną Bałtyk Gdynia pamiętam swój pierwszy dublet zdobyty w 2019r. w meczu przeciwko drużynie AP KP Gdynia, strzeliłem wtedy dwa gole. Jeden w pierwszej a drugi w drugiej połowie. Wygraliśmy wtedy 5:1.

Szczególnie jednak pamiętam mecz z Ejsmondem Club w 2019 roku, w którym strzeliłem aż 5 goli. Po tym meczu mama zaczęła do mnie żartobliwie mówić "JANEK ŁOWCA BRAMEK"

 

Co dla Ciebie jest najważniejsze podczas gry na boisku?

Najważniejsza jest dla mnie radość z grania w piłkę oraz emocje, które towarzyszą mi podczas meczów i euforia po każdym zdobytym golu i zwycięskim meczu.


Co chciałbyś osiągnąć z drużyną?

Chciałbym wygrać z drużyną Ligę Pomorską a potem nawet Ligę Mistrzów.


A co robisz w wolnych chwilach między treningami i meczami?

W wolnych chwilach chodzę z bratem albo z tatą na boisko, a jak czas pozwoli trenuję też indywidualnie z trenerem Markiem Marciniakiem, gdyż piłka jest moją największą pasją.

Lubię też grać na konsoli w Fifę, Fortnite i inne gry.

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto AP BG 2007)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA