Zamknij
REKLAMA

Podstawą, jak każdy wie, jest pomysł, ale żeby go zrealizować potrzebny jest plan działania. Wojciech Ciunel, Jan Szulist i Bartosz Witkowski zwycięzcami Zwolnionych z Teorii

21:33, 06.07.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto Morabus
Skomentuj
REKLAMA

Wojtek, Janek i Bartek to trójka licealistów z VI Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni. Są autorami aplikacji Morabus, która pokazuje opóźnienia komunikacji miejskiej. I dzięki temu pomysłowi i jego wdrożeniu wygrali tegoroczną edycję „Zwolnionych z Teorii”.

 

Co było pierwsze – pomysł na aplikację czy decyzja o wzięciu udziału w Zwolnionych z Teorii?

(Wojtek) Zaczęło się od pomysłu, a dopiero później wpadliśmy na to, żeby wziąć udział z aplikacją w Zwolnionych z Teorii. Prawdę mówiąc, to pomysł z olimpiadą był trochę spontaniczny, ale jako że robiliśmy inny projekt już rok wcześniej, to wiedzieliśmy “z czym to się je” i uznaliśmy, że udział w Zwolnionych może nam przynieść wiele korzyści.

A co zadecydowało, że wzięliście udział w olimpiadzie?

(Janek) Głównym powodem wzięcia udziału w olimpiadzie było wsparcie, jakie Zwolnieni z Teorii są nam w stanie zapewnić w postaci mentoringu oraz możliwości bycia zauważonym podczas Wielkiego Finału. Zakładając startup warto mieć czyjeś wsparcie nadające rzetelności w kontaktach z partnerami biznesowymi.

Jak doszło do tego, że zebraliście się we trzech, co Was połączyło?

(Bartek) Tak naprawdę pasja i chęci. Nauczeni z doświadczeń przy realizacji poprzedniego projektu chcieliśmy zebrać się jeszcze raz na nowo, by zrobić coś lepszego na bazie prostszego pomysłu. Znaliśmy już swój temperament do pracy, co usprawniło nam skuteczne podzielenie się obowiązkami. Myślę, że wspólnie daliśmy radę stworzyć coś całkiem użytecznego.

Od czego zaczęliście przystępując do projektu?

(Bartek) Podstawą, jak każdy wie, jest pomysł, ale żeby go zrealizować potrzebny jest plan działania. Jednak dobrze go zawsze rozbić na wszystkie spektra, żeby móc ocenić, czego będzie wymagał i jak dużo pracy będzie trzeba w niego włożyć. W szczególności jakiego rodzaju pracy. Zaczęliśmy, dzieląc projekt na trzy gałęzie: - stricte programistyczną, formującą całą aplikację; - promocyjną, zawiązującą partnerstwa i kontaktującą się z mediami; - graficzną, zajmującą się promocją na mediach społecznościowych i tworzącą nasz wizerunek Każdy z nas najlepiej się spełnia w jednej z nich, dlatego łatwo było wyznaczyć sobie podcele, wiedząc, co tak naprawdę jest potrzebne do jak najlepszego zrealizowania każdej dziedziny.

Jak konsultowaliście swój pomysł?

(Bartek) Sami, korzystając z komunikacji miejskiej, wiedzieliśmy, że pomysł może być dobry. Utwierdziła nas w tym reakcja znajomych, którzy zafascynowali się zamysłem na aplikację. Dodatkowo, przeprowadziliśmy ankietę, w której zapytaliśmy między innymi czy informacje o opóźnieniach zwiększyłyby zadowolenie z jakości korzystania z komunikacji miejskiej. Większość osób odpowiedziała “tak”, co było kolejną motywacją do pracy.

Czy trudno było rozszyfrować dane z systemu TRISTAR?

(Wojtek) Dane z systemu TRISTAR są udostępnione w formie dość łatwej do rozszyfrowania. Ich układ jest logiczny i czytelny, a format udostępnionych plików również jest bardzo wygodny do przetworzenia w aplikacji, więc praca z danymi nie stanowiła problemu. Większym wyzwaniem było tak naprawdę ukazanie tych informacji w formie przyjaznej dla użytkownika w Morabusie, gdzie musieliśmy się zastanowić, w jaki sposób ludzie korzystają z naszej aplikacji i jak ją zbudować, żeby używanie jej było możliwie najwygodniejsze.

Kiedy przekonaliście się, że Wasz pomysł ma duże szanse powodzenia i wzbudzi zainteresowanie mieszkańców, użytkowników komunikacji miejskiej?

(Janek) Przekonaliśmy się o tym już na samym początku, kiedy zaczęliśmy otrzymywać bardzo pozytywne opinie co do funkcjonowania aplikacji. Duży wpływ na naszą pewność co do potencjału projektu ma też to, że sami korzystamy z Morabusa w zasadzie codziennie. Dzięki temu dostrzegamy, jak bardzo nam pomaga i utwierdza to nas w pewności, że przyda się też innym.

Jak przyjęliście werdykt Zwolnionych z Teorii?

(Janek) Moment wyczytania Morabusa podczas Wielkiego Finału był dla nas bardzo emocjonujący. Pomimo faktu przeprowadzenia gali online towarzyszyły nam silne odczucia podczas wyczekiwania z niecierpliwością na wyniki. Bardzo cieszymy się z werdyktu. Wzięliśmy udział w Zwolnionych z Teorii między innymi z celem zdobycia Złotego Wilka i osiągnięcie tego wyróżnienia jest dla nas niewątpliwym sukcesem.

Co dalej z Morabusem?

(Wojtek) Morabus będzie się na pewno dalej rozwijał. Już niedługo wejdziemy z naszą aplikacją do Poznania. Szukamy również kolejnych miast udostępniających dane o opóźnieniach komunikacji miejskiej. Mamy też kilka pomysłów na wprowadzenie nowych, bardzo przydatnych funkcji do Morabusa, żeby stał się podstawową aplikacją do poruszania się komunikacją miejską w wielu miastach w Polsce. Zaczynamy również pracować nad małą przebudową aplikacji, aby korzystanie z niej było jeszcze szybsze i wygodniejsze. Efekty naszej pracy powinny być już niedługo widoczne. Prawda jest też taka, że często użytkownicy Morabusa podsuwają nam pomysły związane z nowymi funkcjami, na które pewnie nigdy byśmy nie wpadli, a potem okazuje się, że ich propozycje były naprawdę bardzo trafne. Dlatego przy rozwijaniu aplikacji przywiązujemy dużą wagę do opinii naszych użytkowników.

Jak znaleźć aplikację i zainstalować?

Aplikację można znaleźć w Sklepie Play i App Store. Zainstalowanie jej to kwestia jednego kliknięcia i już możemy korzystać z Morabusa. Linki do pobrania, jak i dodatkowe informacje o aplikacji można znaleźć również na naszej stronie internetowej morabus.pl.

 

Polecamy filmik promujący Morabusa:

 

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto Morabus)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA