Zamknij
REKLAMA

Hania Piotrowska: sama nie mogę uwierzyć w to, jak szybko i na jaką skalę rozprzestrzenił się nasz koncert

21:23, 10.01.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto Urszula Ząbkiewicz
Skomentuj
REKLAMA

Hania Piotrowska w szkole muzycznej jest w drugiej klasie wokalu, jej nauczycielką jest pani Maria Borowska-Gasik, a na co dzień chodzi VI Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni.

Szkoła Muzyczna słynie z koncertów, w tym fantastycznych wydarzeń świątecznych. Jednak w tym roku musieliście pracować w całkowicie innej sytuacji. Czy mimo koronawirusa od samego początku byliście zdecydowani na organizację koncertu?

Myślę, że cała ta sytuacja z koronawirusem jeszcze bardziej zmotywowała nas wszystkich do zorganizowania tego koncertu. Chyba nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że mogłoby go nie być i każdy był gotowy na wszelkie możliwe przeszkody.

Co skłoniło Cię do wzięcia udziału w tym wydarzeniu?

Przede wszystkim naprawdę genialni ludzie i atmosfera, która zawsze towarzyszy takim wydarzeniom. Taki koncert jest też bardzo dobrą formą integracji oraz rodzi piękne wspomnienia

Jak dobieraliście repertuar i kolejność wykonań?

To chyba była najtrudniejsza część całej akcji. Na początku każdy dawał pełno propozycji, ale nie było możliwości, aby każda znalazła się na liście. Najpierw patrzyliśmy, co jesteśmy w stanie zrobić w takim czasie. Potem układaliśmy składy. Potem powstawały niezliczone ankiety i głosowania. Po pierwszej próbie mieliśmy spotkanie online, na którym też musieliśmy odrzucić część utworów. Z kolei kolejność udało nam się ustalić w trochę krótszym czasie, jednak też nie było to proste. Po wielu próbach, ankietach, pomysłach i głosowaniach w końcu udało nam się dojść do porozumienia i dzięki tym założeniom możemy się cieszyć koncertem w takiej formie, jaką mamy teraz.

A jak wyglądały próby?

Tu dała o sobie znać pandemia. Odstępy, maseczki i przerwy na dezynfekcję każdemu dały się we znaki. Jednak każdy miał świadomość, że jest to konieczne, dlatego trzeba było zagryźć zęby i po prostu robić swoje najlepiej jak tylko się da.

Czy oparliście się na gotowych aranżacjach, czy były to Wasze spojrzenia na wykonywane utwory?

Oczywiście oryginały piosenek dawały nam jakąś podstawę, jednak taki wydźwięk tych utworów to naprawdę duży wkład i ciężka praca naszych instrumentalistów. Dzięki nim te wszystkie utwory są wyjątkowe i w takim ,,naszym klimacie”.

Czy obostrzenia mocno utrudniały Wam przygotowania (w tym próby) i potem nagranie całości?

Oczywiście, że tak. Maseczki, odstępy, własny sprzęt, dezynfekcja. To wszystko bardzo utrudniało i przedłużało całą pracę. Jednak udało nam się to ogarnąć, a na samych nagraniach miałam wrażenie, że większość z nas się po prostu do tego przyzwyczaiła.

Jak pokonaliście świadomość "grania" do pustej sali?

W bardzo koleżeński sposób. Kiedy byliśmy razem na scenie to po prostu graliśmy dla siebie, a kiedy ktoś akurat nie występował, to siadał na widowni i robił co tylko może, żeby skupić na sobie naszą uwagę.

Co czułaś po nagraniu, kiedy już realizator powiedział koniec?

Jako że brałam udział w ostatniej nagrywanej piosence, to muszę przyznać, że trochę ulgę, ponieważ było naprawdę późno i każdy był już zmęczony. Ale pomimo tego zmęczenia jednak czuło się pewien niedosyt. Na szczęście zaraz po zakończeniu zaczęliśmy już myśleć o następnych koncertach, dlatego na pewno nie będziemy się nudzić.

Z jakim odbiorem spotkał się koncert? Do tej pory obejrzało go już ponad 3 tysiące odbiorców.

Sama nie mogę uwierzyć w to, jak szybko i na jaką skalę rozprzestrzenił się nasz koncert. Jest to bardzo budujące, zwłaszcza, że dostaliśmy bardzo wiele pozytywnych komentarzy. Cieszymy się, że nasza praca spotkała się z tak dobrym odbiorem. Taka sytuacja naprawdę dodaje dużo motywacji do dalszych działań, dlatego nie spoczywamy na laurach , i szykujemy się do dalszych działań.

Tu można wysłuchać koncertu:

[WIDEO]650[/WIDEO]

 

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto Urszula Ząbkiewicz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%