Zamknij
REKLAMA

To była ściema, fotomontaż... A PKA musiało się tłumaczyć

20:32, 11.08.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto Karol Grzonka
Skomentuj
REKLAMA

„Uwaga kanar” na wyświetlaczu gdyńskiego autobusu kilkanaście dni temu wzbudziło ogromne zainteresowania internautów. Zdjęcia było udostępniane na wszelkich możliwych portalach społecznościowych i szeroko komentowane.

Na zdjęciu widać numer autobusu, twarz kierowcy i tajemniczą postać w białej bluzie z kapturem. Na wyświetlaczu, gdzie powinna być informacja o numerze linii i kierunku jazdy widnieje napis: „UWAGA KANAR”.

W dyskusjach internauci podziwiali kierowcę za odwagę. Jednak wielu twierdziło, że niechybnie czeka go zwolnienie z pracy.

Na autobusie widnieje również logo przewoźnika i rejestracja samochodu. Nie trzeba zatem wielkiego wysiłku, by skojarzy litery „GA” z Gdynią, a PKA z gdyńskim Przedsiębiorstwem Komunikacji Autobusowej.

Nie wszyscy internauci „kupili” zdjęcie. Pojawiły się wpisy, że to fotomontaż.

Pojawiło się jednak na wielu stronach. Można je nadal obejrzeć na FB (Centralny Szpital Psychiatryczny), w serwisach Wykop.pl, Joemonster.org, jbzd.com.pl, Demotywatory.pl.

Informacja o tym dotarła wreszcie do Kuby – internauty, który „ożywił” zdjęcie po latach, a skomentował tak:

„Jezusie Nazareński jestem sławny

Moja fota wywołała szum u Gdyńskiego przewoźnika”

Obróbce zostało poddane zdjęcie z 2013 roku autorstwa Karola Grzonki. W oryginale na wyświetlaczu widnieje informacja „194 Pogórze Górne”. Zdjęci zostało zrobione podczas przejazdu autobusu ul. Pułkownika Dąbka w Gdyni na wysokości pasażu handlowego.

Sama grafika jest zdjęciem w tle fanpage'a UWAGA KANAR - ZKM Gdynia na FB istniejącego od kwietnia 2014 roku. Oczywiście jest to gdyński fp, który miał służyć ostrzeganiu pasażerów o kontrolach biletów w autobusach i trolejbusach. Można tam przeczytać, że autorem zdjęcia jest Karol Grzonka, a photoshopie obrobił jest Bartosz Pankiewicz.

Jak informuje portal konkret24 cytując Krzysztofa Mazura, starszego mistrza w PKA Gdyni: „Dostęp do tworzenia autorskich napisów na wyświetlaczach jest zablokowany. Tym samym taka treść napisu nigdy nie pojawiła się na wyświetlaczu naszych autobusów”, który swoją wypowiedź zakończył słowami: "Jest nam niezmiernie przykro, że (...) sfingowana fotografia stała się obiektem drwin, które godzą w dobre imię miasta Gdynia, a także naszej spółki".

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto Karol Grzonka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%