Zamknij
REKLAMA

Eksperci: pogarsza się fizyczny i psychiczny stan seniorów z chorobami przewlekłymi

07:54, 08.07.2020 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

Eksperci mówili o tym podczas debaty online "Zdrowie w pandemii - czyli jak wejść w dobrej kondycji do nowej normalności i budować siły do dalszej walki z koronawirusem?". Jej gospodarzem był Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej. Podkreślano, że kolejki na izbie przyjęć są już mniejsze, ale wielu seniorów potrzebuje natychmiastowej wizyty w gabinecie lekarskim.

Mimo rozwoju telemedycyny pogarsza się stan zdrowia wielu seniorów z chorobami przewlekłymi - alarmują eksperci. Ich zdaniem seniorzy powinni jak najszybciej wrócić do regularnych wizyt, o ile placówka zapewnia bezpieczne warunki wykonywania świadczeń zdrowotnych.

"Lekarz pierwszego kontaktu, który przyzwyczaił się do pracy z teleporadą, powinien jak najszybciej wrócić do bezpośrednich spotkań z pacjentem. W swoim gabinecie miałem pacjentkę, która przyszła z nieleczonymi chorobami. Mówiła, że jest jej duszno i źle się czuje od miesiąca. Wcześniej miała dwie teleporady, ale one nic nie wniosły. Lekarz prowadzący nie widział, że pacjentka była opuchnięta, wymagała intensyfikacji leczenia diuretykiem i włączenia innych leków" - alarmuje w informacji przekazanej PAP dr hab. n. med. Filip Szymański, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych.

Jego zdaniem nie są to pojedyncze przypadki, a pacjentów w podobnej sytuacji jest znacznie więcej. Specjalista powołuje się na dane z ośrodków w Europie, w których spadła liczba zgłoszeń na izbę przyjęć z powodu zawału serca czy świeżego udaru mózgu. Nie znaczy to jednak, że takich pacjentów jest mniej. Czynników ryzyka jest przecież tyle samo, a nawet więcej, bo przecież z powodu pandemii więcej osób odczuwa depresję i zaburzenia lękowe. W efekcie seniorzy z ciężkimi zaostrzeniami chorób trafiają do szpitali zbyt późno. Często - niestety - jest to spowodowane decyzją samych pacjentów, którzy postanowili pozostać w domu z obawy przed zakażeniem.

Zdaniem ekspertów seniorzy powinni jak najszybciej wrócić do regularnych wizyt, jeżeli placówka zapewnia bezpieczne i komfortowe warunki wykonywania świadczeń zdrowotnych. "Seniorzy muszą zrozumieć, że dobra kontrola chorób przewlekłych może przełożyć się na sukces. Każdy mówi o koronawirusie, ale konsekwencje braku leczenia chorób przewlekłych będą dużo gorsze, niż cała pandemia" - podkreślił Szymański.

Przewodniczący Rady Ekspertów przy Rzeczniku Praw Pacjenta, prof. Bolesław Samoliński zwraca uwagę, że seniorzy są coraz bardziej dotknięci izolacją społeczną związaną z pandemią, jak również z tempem rozwoju cywilizacji. Mają trudności z dostosowaniem się do nowych wymogów.

"Osoby starsze chcą mieć kontakt ze swoim doradcą zdrowotnym, którym jest lekarz lub pielęgniarka. Te więzi muszą być zachowane. Z mojego punktu widzenia teleporada jest dla osoby, która jest zdrowa lub stabilna. W przypadku seniorów musi nastąpić bezpośrednie spotkanie pacjenta i lekarza. Nawet po pierwszym spojrzeniu wiem, że coś się dzieje się z pacjentem" - przekonuje prof. Bolesław Samoliński.

Przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów dr Elżbieta Ostrowska przekonuje, że nie chodzi tylko o ograniczony dostęp do badań i zabiegów, ale również o dostęp do lekarzy pierwszego kontaktu. "My seniorzy nie zostaliśmy zamknięci w domu, my tak naprawdę w swojej masie jesteśmy zamknięci na co dzień, także bez epidemii. Pandemia tylko wyostrzyła pewne zjawiska, z którymi grupa osób starszych zmaga się każdego dnia, jak samotność, wycofanie, słabe relacje społeczne" - dodała.

Przypomniała, że problemy ze służbą zdrowia nie pojawiły się w czasie epidemii. "Dostęp do specjalistów dla seniorów był zawsze utrudniony. Dlatego z pewną grozą słucham doniesień o możliwych konsekwencjach izolacji w postaci zaostrzenia chorób nieleczonych, przewlekłych. Jeżeli skutki tych chorób nam się skumulują, to może to stanowić jeszcze większe zagrożenie niż sama epidemia" - mówiła dr Ostrowska.

W opinii dra Tomasza Komendzińskiego Kognitywisty z Wydziału Filozofii i Nauk Społecznych UMK, to właśnie seniorzy najbardziej odczuwają skutki psychiczne pandemii. To jeden z wniosków - powiedział - międzynarodowego zespołu naukowców z 22 krajów, którzy badają jak pandemia COVID-19 wpływa na emocje, poziom stresu, poczucie bezpieczeństwa i więzi społeczne.

"Podstawowym problemem dla seniorów jest efekt izolacji społecznej. Sama nazwa jest jednak bardzo niefortunna, bo w profilaktyce COVID-19 przede wszystkim powinno chodzić o izolację fizyczną. Ważne jest, żeby w "zdalnych" warunkach seniorzy utrzymali maksymalnie dużo interakcji z innymi ludźmi i dbali o całe bogactwo relacji społecznych, które wspomagają zdrowe starzenie. Miejmy dla seniorów dużo empatii i współczucia. Emocje są dla nich bardzo istotne" - przekonuje dr Komendziński. (PAP)

zbw/ zan/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA