Zamknij
REKLAMA

Co mają do ukrycia Szpitale Pomorskie? Czy prawdą jest, że wpisy w aktach zgonu dotyczące COVID -19 nie do końca są zgodne z rzeczywistością?

14:32, 13.11.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto pixabay.com
Skomentuj
REKLAMA

Po opublikowaniu informacji o rzekomym zgodnie na COVID-19 30 latki z Gdyni pojawiło się bardzo wiele sygnałów, że jest to poważna nadinterpretacja.

Osoby związane z rodziną zmarłej kwestionowali wpis w akcie zgonu, twierdząc, że przyczyną śmierci gdynianki nie był koronawirus.

Wiele osób zarzuca nadal medykom, że specjalnie w katach zgonu wpisują COVID-19, bo za to są „większe pieniądze” niż za inny powód śmierci.

Postanowiliśmy to sprawdzić u źródeł.

W Sanepidzie poinformowano nas, że dane podawane co dziennie (w tym ilość zgonów) to statystyki bezpośrednio przesyłane przez szpitale, które nie są weryfikowane szczegółowo. Tak więc, Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna podaje jedynie to, co uzyska informacyjne od placówek medycznych, w których leczeni są zakażeni koronawirusem.

Ostateczna decyzja o powodzie zgonu zapada więc w szpitalu i to każdy z nich ponosi odpowiedzialność za adnotację o przyczynie śmierci.

Kierując się ogromną ilością wątpliwości i zarzutów o podawanie nieprawdy w statystykach Sanepidu i Ministerstwa Zdrowia 23 października wysłaliśmy do Pani Rzecznik Szpitali Pomorskich Małgorzaty Pisarewicz ([email protected] ) pytania, na które do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pytaliśmy o to, czy prawdą jest, że rodziny osób, który wpisano do aktu zgonu jako powód COVID-19, oprotestowały to i w związku z tym uznały takie działanie za rażąca nadinterpretację?

Pytanie ponowiliśmy 7 listopada, kierują bezpośrednio do sekretariatu ([email protected]) i również nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Próbowaliśmy także skontaktować się telefonicznie. Dzwoniąc na podany na stronie numer telefonu 58 72 60 407, dowiedzieliśmy się, że pani rzecznik właśnie wyszła. Zostawiliśmy swój nr telefonu, miała oddzwonić. Nie oddzwoniła. Z sekretariatem nie sposób się połączyć...

Dlatego sprawa rzekomych zgonów na COVID-19 zaczyna nabierać nowego niezbyt przychylnego dla szpitali obrazu. Brak konkretnej odpowiedzi budzi wątpliwości i stawia w złym świetle medyków. A adwersarzy umacnia w przekonaniu, że to lekarze nadinterpretują przyczyny zgonów i stąd takie znaczące wzrosty.

Brak komunikacji prowadzi do takich właśnie wniosków...

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto pixabay.com)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (8)

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


SssSss

0 1

Uuu.. Prawda Redaktora w oczy zabolała i cenzurę trzeba było wprowadzić... 19:46, 13.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WitWit

3 2

Redaktorze, ty chyba masz coś z deklem? Kręcisz aferę za aferą nie mając żadnych dowodów. 21:38, 13.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AnkaAnka

3 3

To co napisaliście to prawda. Ludzie mówią i piszą o tym . To nie jest pojedyńczy przypadek ,dzieje się tak na masową skalę w całej Polsce. Niestety nie możemy liczyć na uczciwość lekarzy. I prędzej czy później może to spotkać nas lub kogoś z naszych bliskich 09:29, 14.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UffUff

3 1

Kręcą, kręcą! Nie można w ogóle doprosić się szczegółowego opisu przyczyn zgonu ani tego na ile koronawirus miał wpływu na zgon. 18:00, 14.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LuLu

2 0

https://mlodagdynia.pl/pl/698_koronawirus/42756_co-maja-do-ukrycia-szpitale-pomorskie-czy-prawda-jest-ze-wpisy-w-aktach-zgonu-dotyczace-covid--19-nie-do-konca-sa-zgodne-z-rzeczywistoscia.html
17:12, 15.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LuLu

0 0

http://polskieszosy.pl/dramat-w-szpitalu-w-ilawie-trupy-posrod-pacjentow-jedzacych-posilki/?fbclid=IwAR24qE6GNzRfPoyafF3zfSDW3ewa8x6YB0v843aDwhs_cxDhDDoFArNFhWU 17:13, 15.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LuLu

3 1

Wszędzie jest to samo. W całym kraju. Zabierają człowieka i już nie wraca. Oddają zamkniętego w worze skurwesyny i wpisują covid bez testu 17:14, 15.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA