Zamknij
REKLAMA

Zapomniało się panu prezydentowi... czyli cyrk z Estakadą ponieważ władze Gdyni nie występowały o nadanie jej statusu drogi krajowej

08:51, 22.09.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto Łukasz Piesiewicz
Skomentuj
REKLAMA

Władze Gdyni od lat narzekają, że Estakada Eugeniusza Kwiatkowskiego jako jedna z najczęściej używanych gdyńskich dróg działa bez wsparcia rządowego i miasto musi samo partycypować we wszelkich pracach naprawczych.

I jak okazuje się jest to kolejne ściema władz Gdyni

Jak długo jeszcze Estakada wytrzyma? Co chwila jest coś zamykane dla ruchu, pękają dylatacje, ogranicza się ruch samochodowy albo tworzą się gigantyczne korki mające wpływ na ruch w całym mieście – stoi Estakada, stoją Morska, Dąbka, Unruga, Władysława IV, Zwycięstwa, a nawet Wielkopolska...

Władze Gdyni przy każdej kolejnej awarii lub zakorkowaniu winę zwalają na rząd tłumacząc, że Estakada jako droga powiatowa nie leży w obszarze zainteresowania instytucji krajowych, a przez to nie może stać się drogą krajową.

I co? Poseł Marek Rutka skierował do ministra infrastruktury interpelację, w której czytamy:

Estakada Kwiatkowskiego to trasa szybkiego ruchu w Gdyni, która łączy Port Promowy i Kontenerowy, stocznię oraz bazę Marynarki Wojennej z obwodnicą Trójmiasta, a co za tym idzie także autostradą A1. Trasa ta została w całości otworzona 12 czerwca 2008 roku i uzyskała status drogi powiatowej.

Już w 2018 roku wiceminister infrastruktury Kazimierz Smoliński informował, iż ministerstwo w ramach budowy trasy Via Maris chce m. in. przebudować Estakadę Kwiatkowskiego z jak największym, a nawet całkowitym finansowaniem ze środków Skarbu Państwa.

Powrót do kwestii finansowania przebudowy Estakady Kwiatkowskiego jest o tyle istotny, iż w ostatni poniedziałek (tj. 21.06.2021 r.) doszło do awarii dylatacji, co skutkowało zamknięciem dwóch pasów trasy w stronę obwodnicy oraz jednego w stronę Gdyni Obłuża. Jak wskazali eksperci dostawa nowych dylatacji może potrwać nawet 5-tygodni.

Estakada Kwiatkowskiego ma znaczenie strategiczne, gdyż m. in. umożliwia łatwy dostęp do portu wojennego w Gdyni Oksywiu, Lotniska Wojskowego w Babich Dołach oraz portu i terminala kontenerowego.

Mając powyższe na uwadze zwracam się do Pana z następującymi pytaniami:

  • Czy ministerstwo zamierza wesprzeć finansowo miasto Gdynia w remoncie i przywróceniu pełnej przepustowości Estakady Kwiatkowskiego?
  • Czy ministerstwo zamierza zmienić status Estakady Kwiatkowskiego z drogi powiatowej na drogę krajową? Jeśli tak, to kiedy?”

Władze Gdyni nie występowały o nadania statusu drogi krajowej

Jakież zdziwienie musiał spotkać posła Marka Rutkę kiedy przeczytał odpowiedź wiceministra Rafała Webera, w której czytamy między innymi:

„Minister Infrastruktury w 2018 r. wyraził gotowość zaliczenia na mocy art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 470, z późn. zm.)Trasy Kwiatkowskiego do kategorii dróg krajowych. Na chwilę obecną do Ministerstwa Infrastruktury nie wpłynął wniosek Prezydenta Miasta Gdynia w sprawie zaliczenia Trasy Kwiatkowskiego do kategorii dróg krajowych. Należy bowiem wskazać, że zmiany kategorii dróg krajowych w mieście Gdynia powinny zostać zainicjowane przez Prezydenta Miasta Gdynia”

Sprawie postanowił przyjrzeć radny Marek Dudziński

Przedwczoraj (20.09) na profilu facebookowym Pana wiceprezydenta Marka Łucyka pojawił się dość zaskakujący post dotyczący Drogi Czerwonej oraz Trasy Kwiatkowskiego.

Co w nim zaskakującego?

Po pierwsze, radykalna zmiana podejścia do kwestii Drogi Czerwonej przez władze Gdyni. Dziś wspomniany wiceprezydent pisze: „Nie będzie rozwoju polskiego eksportu bez nowoczesnego morskiego Portu Gdynia i nie będzie nowoczesnego morskiego Portu Gdynia bez budowy Drogi Czerwonej”.

Z kolei, jego poprzednik - Marek Stępa - w 2018 roku mówił: "Powiem brutalnie: Droga Czerwona nie obsługuje żadnych terenów mieszkaniowych i nie rozwiązuje bezpośrednio problemów mieszkańców Gdyni. Z punktu widzenia mieszkańców miasta ważniejsza jest budowa Via Maris, która wyprowadzi ruch tranzytowy z północy Gdyni. A także linia kolejowa przejeżdżająca choćby przez Chylonię."

Po drugie, wiceprezydent Łucyk skarży się na... to że gdynianki i gdynianie muszą utrzymywać Estakadę Kwiatkowskiego, "(...) która obecnie przejęła rolę drogi do granicy państwa. Każdego dnia stając się trasą po której jadą setki, a nawet tysiące pojazdów z ładunkami niezwykle istotnymi dla gospodarki kraju.".

I ten wyrzut ze strony wiceprezydenta Łucyka zaskakuje najbardziej. Dlaczego?

Z wielkim zdumieniem przeczytałem odpowiedź z dnia 21 lipca 2021 r. na odpowiedź Pana Posła na Sejm RP Marka Rutki. Czytamy w niej m.in.:

Na chwilę obecną do Ministerstwa Infrastruktury nie wpłynął wniosek Prezydenta Miasta Gdyni w sprawie zaliczenia Trasy Kwiatkowskiego do kategorii dróg krajowych. Należy bowiem wskazać, że zmiany kategorii dróg krajowych powinny zostać zainicjowane przez Prezydenta Miasta Gdyni.”.

Czy Pan prezydent zapomniał złożyć tak istotny wniosek? Którego niezłożenie kosztuje mieszkańców Gdyni każdego dnia?

W dniu dzisiejszym złożyłem interpelację, gdzie domagam się informacji nt. tego czy Prezydent Miasta Gdyni podjął jakiekolwiek czynności zmierzające do włączenia Trasy Kwiatkowskiego do systemu dróg krajowych?

Natomiast minister Weber w swojej odpowiedzi pisze również:

Minister Infrastruktury jest otwarty na współpracę z jednostkami samorządu terytorialnego w zakresie możliwości dofinansowania zadań na drogach samorządowych. W gestii Ministra Infrastruktury na wsparcie zadań własnych jednostek samorządu terytorialnego realizowanych na drogach samorządowych znajduje się rezerwa subwencji ogólnej oraz Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg.”

„Wysokość dofinansowania ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na zadania powiatowe i gminne jest uzależniona od dochodów danej jednostki samorządu terytorialnego, im niższy dochód podatkowy jednostek samorządu terytorialnego, tym większa wartość dofinansowania, przy czym maksymalne dofinansowanie będzie mogło wynieść aż do 80% kosztów realizacji zadania. W przypadku zadań obwodnicowych i miejskich poziom dofinansowania także wynosi do 80% kosztów.

Wsparcie dla ww. inwestycji jest przyznawane na podstawie wniosków o dofinansowanie, składanych przez jednostki samorządu terytorialnego w ramach naborów. Za przeprowadzenie naboru dla zadań powiatowych i gminnych oraz późniejszą ocenę wniosków o dofinansowanie odpowiadają Wojewodowie. Nabór jest ogłaszany przez wojewodę w BIP na stronie podmiotowej urzędu. Najbliższy nabór wniosków o dofinansowanie na zadania gminne i powiatowe w ramach Funduszu jest planowany na przełomie lipca i sierpnia 2021 r. Na początku marca 2021 r. rozpoczął się także nabór wniosków o dofinansowanie inwestycji zwiększających bezpieczeństwo pieszych na drogach samorządowych w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.

Natomiast nabór wniosków o dofinansowanie zadań obwodnicowych w ciągu dróg wojewódzkich w ramach ww. Funduszu został ogłoszony przez Ministra Infrastruktury dnia 21 kwietnia br. i został już zakończony.

Warunkiem uzyskania dofinansowania było złożenie przez właściwego zarządcę drogi wniosku o dofinansowanie oraz spełnienie kryteriów kwalifikacyjnych obowiązujących podczas naboru.

Zgodnie z odpowiedzią ministra władze Gdyni nie złożyły stosownych wniosków.

Na co czekają? Aż Estakada runie?

Kolejny raz okazuje się, że władze Gdyni najlepiej potrafią bić pianę i udawać, że cokolwiek robią dla mieszkańców. Ten przykład jasno pokazuje, że czas Samorządności już się skończył i pora, by Gdynią zaczął rządzić ktoś inny!

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto Łukasz Piesiewicz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%