Zamknij
REKLAMA

Burmistrz Gołuński zarzuca rządowi układy z producentami plastiku?

22:35, 22.09.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto Hans/pixabay.com
Skomentuj
REKLAMA

W Gminie Kartuzy trwa cykl zebrań, na których poszczególne sołectwa decydują o podziale środków Funduszu Sołeckiego na przyszły rok. Takie zebranie odbyło się także w ubiegły poniedziałek w Kiełpinie - największym sołectwie w gminie, liczącym ponad 4000 mieszkańców. Podczas spotkania długi wywód na temat aktualnej sytuacji śmieciowej w Gminie Kartuzy wygłosił Burmistrz Kartuz - Mieczysław Gołuński.

W swoim wystąpieniu burmistrz próbował zrobić zebranym mieszkańcom przysłowiową wodę z mózgu. Szczególną uwagę należy zwrócić uwagę na wypowiedź burmistrza odnośnie systemu kaucyjnego. Gołuński ostro zaatakował polski rząd w tej sprawie:

„Jako Związki Gmin i Miast walczymy o to [system kaucyjny], ale ciągle tam u góry boją się podjąć takiej decyzji. Bo nie wiem może to jest układ z jakimiś producentami plastików. Może ktoś ma w tym jakiś biznes, bo gdzieś ciągle szukam tego drugiego dna. No bo czemu nie podjąć takiej prostej decyzji. Jeżeli mówimy o ochronie środowiska to zróbmy to w końcu. Ale u nas chyba ktoś musi za to Nobla dostać, że podejmie takie ryzyko.”

Do tej wypowiedzi odniósł się radny Tyberiusz Kriger:

„Skoro burmistrz Gołuński uważa wprowadzenie systemu kaucyjnego za taką prostą sprawę to niech weźmie sprawy w swoje ręce i przygotuje odpowiedni pakiet ustaw. To skomplikowana procedura o czym wielokrotnie mówił wiceminister Jacek Ozdoba. W sierpniu Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło projekt ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), czyli systemu, który ma wymusić na firmach recykling wypuszczonych na rynek opakowań na poziomie większym, niż ma to miejsce obecnie. Teraz resort rozpoczyna proces legislacyjny kolejnej propozycji - bezparagonowego systemu kaucyjnego. W takim przypadku insynuacje Burmistrza w sprawie rzekomego układu rządu z producentami plastików czy sugerowanie, że ktoś ma w tym jakiś interes są zupełnie nie na miejscu.” - ripostuje radny Tyberiusz Kriger.

Warto zwrócić uwagę, że to nie pierwsze takie działanie burmistrza Gołuńskiego. Całkiem niedawno Gołuński próbował także zdyskredytować jedną z radnych snując publiczne rozważania na temat możliwego sfałszowania przez nią kart konsultacji społecznych nie mając na to żadnych dowodów. Czy to już jest choroba osobowości?

Wielu polityków, szczególnie włodarzy, kiedy przestają ogarniać swoje miasta czy gminy i tracić kontakt z wyborcami, szuka przyczyn w „mitycznych” wrogach. Wyszukują wtedy powody, które ich zdaniem wpływają na porażki i są na pewno efektem działań konkurentów politycznych.

Im gorzej będzie działo się w gminie, tym bardziej wójt, burmistrz czy prezydent będą atakować, nie zwracając uwagi na logikę i rzeczywistość, a nawet fakty.

„Całe wystąpienie w sprawie śmieci burmistrza Gołuńskiego moim zdaniem to czysty populizm. Oczywiście w jego sytuacji winę najlepiej zrzucić na kogoś innego - w tym przypadku kozłami ofiarnymi są radni oraz polski rząd. Warto zapytać co Gmina zrobiła, aby uszczelnić czy usprawnić system gospodarowania odpadami komunalnymi? Tłumaczenie, że Gmina jest jedynie pośrednikiem jest zupełnie nietrafione. Wiele gmin samemu zajmuje się odbiorem i transportem śmieci zlecając to zadanie swoim spółkom komunalnym. Jako Radni wielokrotnie apelowaliśmy, aby spróbować to rozwiązanie wdrożyć chociażby w jakimś wybranym fragmencie naszej gminy. Oczywiście nasze wnioski nie zostały wysłuchane. Cały czas jesteśmy uzależnieni od jedynego konsorcjum startującego w przetargu, które dyktuje coraz wyższe opłaty. Kogo interesy reprezentuje więc burmistrz Gołuński?” - pyta radny Tyberiusz Kriger.

Na poniedziałkowym zebraniu burmistrz Gołuński zapewnił także, że nowy przetarg na obsługę śmieci w Gminie Kartuzy będzie droższy. Nieznane są jednak wymagania przetargowe. Sam przetarg nie został jeszcze ogłoszony. Skąd burmistrz Gołuński ma więc takie informacje?

Głos w sprawie systemu odpadów komunalnych w Gminie Kartuzy zabrał także Ryszard Duszyński - Przewodniczący Komisji Gospodarczej:

"Na ostatnich obradach Komisja Gospodarcza nie zgodziła się na podwyżkę opłat za śmieci. Naszym zdaniem wciąż brakuje osób w systemie. Ilość mieszkańców według złożonych deklaracji wynosi tylko 29 733 osoby. W przygotowanym przez urząd Raporcie o Stanie Gminy Kartuzy za poprzedni rok możemy zaś przeczytać, że mamy 32 776 mieszkańców. GUS z kolei mówi aż o 34 000 osobach. Jasno z tego wynika, że część osób nie płaci za śmieci.

Ponadto Komisja wielokrotnie wskazywała na problem braku kontroli przewożonych ton odpadów przez przewoźników. Trzeba zauważyć, że średnia ilość odpadów na osobę w Gminie Kartuzy to 358 kg przy średniej krajowej wahającej się pomiędzy 218 kg, a 323 kg.

W ostatnich latach w celu szukania oszczędności Gmina Kartuzy odeszła także od przyznawania mieszkańcom darmowych worków na odpady, odbioru odpadów budowlanych i wielkogabarytowych. Pomimo takich działań koszty nie zmalały w sposób oczekiwany. Biorąc to wszystko pod uwagę dziwi mnie sposób traktowania całej sprawy przez burmistrza." - kończy swoją wypowiedź Ryszard Duszyński.

Tak kończy wielu włodarzy. Nie posiadając kompetencji do kierowania gminą, jedyne co potrafią to zaciągać kolejne kredyty... a dług rośnie i ktoś to będzie musiał spłacić.

Poszukiwanie oszczędności przez władze Kartuz to pierwszy poważny sygnał o tym, że z miastem i gminą jest źle i raczej będzie jeszcze gorzej.

Brak wizji, strategii i umiejętności komunikacji z mieszkańcami muszą doprowadzić do katastrofy!

 

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto Hans/pixabay.com)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

mniszek lekarskimniszek lekarski

5 1

Ciekawe co będzie zawierał komentarz znanego zesmolonego Mnichu z okolicy naszego urzędu. Jest dylemat komu dowalić za nieudacznictwo ?? 07:19, 23.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%