Zamknij
REKLAMA

Czego boją się władze Żukowa? Dlaczego próbują uciszyć radną Zmudzińską?

09:54, 01.12.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz
Skomentuj
REKLAMA

Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Żukowie radnemu z obozu władzy przyśniło się, że PRL nie skończył się i nadal można inwigilować i próbować zamykać usta tym, co myślą i mówią inaczej niż rządzący (gminą) chcieliby usłyszeć.

Radny Grzegorz Tokarski w bardzo prostacki i niekulturalny sposób zaatakował radną Mariolę Zmudzińską posługując się zarzutami z kapelusza. Generalnie próbował coś ugrać, jednak strzelał kulami w płot!

Manipulacja – metoda rządzenia gminą?

Przejęcie czy zakup – manipulacja, żeby zakryć temat przejazdu kolejowego, o którym pan radny raczył wspomnieć i od razu przyczepił się wpisowi w sieci zarzucając stosowanie półprawd, jakoby radna Zmudzińska nie powiedziała prawdy. Przywołał osiedle, jednak w konsekwencji potwierdził, że droga prowadzi do terenu zalesionego.

Docent na celowniku

Potem była tyrada o rzekomym koncie fejkowym na FB i zaatakowanie radnych Naszej Gminy Żukowo przez skierowanie do Marioli Zmudzińskiej pytania kto ukrywa się za „linkiem”, potem poprawił, że za nickiem Docent F. Myśliwy. Chodzi o wykrycie bakterii coli w wodzie dostarczanej przez żukowskie wodociągi.

Radny z obozu władzy stwierdził, że nic takiego nie miało miejsca. (do sprawy wrócimy, bo jednak mimo tego, co twierdzi radny Tokarski – badania wykazują obecność bakterii coli)

Można sarkastycznie stwierdzić, że szkoda, iż radny nie obciążył jeszcze opozycji winą za covid, inflację, cyklistów i koklusz. Dorzucając pomór świń, nieudane zbiory i brak dorszy w Bałtyku.

Następnie z radnego Grzegorza Tokarskiego wypłynął słowotok na temat jego zatrudnienia w spółce gminnej. Wspominał o jakichś odwołaniach do wojewody. O tym, że ktoś mu sugerował, by się zwolnił... I tak minęło kilka minut gadania o niczym. Radny ma jakiś problem emocjonalny? Czy Rada Miejska jest miejscem, by taki problem roztrząsać? I co do tego mają radni opozycji?

A może radnemu już PESEL zaczyna doskwierać?

Najistotniejsze jest jednak to, że radny Tokarski chciałby ludziom pozamykać usta. Powoływał się na rzekomych znajomych, którzy mieliby zgłaszać do niego sprawy dotyczące oceny ich pracy. Równie mocno akcentował to, że burmistrz jest krytykowany i poddawany ocenie przez mieszkańców.

Czy według radnego Tokarskiego, który z racji wieku powinien pamiętać czasy komuny, cenzury i mordów politycznych, w których władze PRLu rozprawiały się z tymi, którzy krytykowali realny socjalizm jako ustrój wrogi Polakom, opozycja powinna milczeć?

A może radny Tokarski chce powrotu tamtych czasów?

Powiem szczerze, że trochę mi odebrało mowę... Posłużył się pan tutaj stertą zarzutów, słów oraz własnych domysłów, co do których nie ma pan żadnego dowodu. Po pierwsze, jeśli chodzi o drogę, miała pan wątpliwość. Prosiłabym, żeby na przyszłość mnie zapytać. Ja zawsze panu odpowiem.” – zaripostowała radna Mariola Zmudzińska.

Bo jak to zazwyczaj bywa, kiedy chodzi o atak a nie o merytoryczną debatę, radny Tokarski pomylił się w swojej interpretacji. I tak zarzucając innym manipulację, sam z niej skorzystał bez jakichkolwiek potwierdzeń. Rzuca słowa na wiatr nie wiedząc do końca o co tak naprawdę chodzi.

Być może jest więcej dróg, które prowadzą do lasu, ale radnej Zmudzińskiej nie chodziło o tę wspominaną przez Tokarskiego. Mało tego, sam stwierdził, że zabiegał o tę drogę, więc może czuje się winny i teraz próbuje swoją niekompetencję zwalać na innych. To typowe dla władzy, która nie rozumie społeczeństwa.

Wychodzi zatem na to, że Tokarski próbował wprowadzić mieszkańców w błąd próbując obarczyć radną Zmudzińską czymś, z czym kompletnie ta nie ma nic wspólnego. A może to była (nieudana jednak) próba zakrycia kolejnych złych działań Urzędu?

Również przedstawiając formę nabycia drogi radny Tokarski „popłynął”, gdyż z uzasadnienia uchwał nie wynika w jaki sposób gmina stania się właściciele omawianej drogi, więc każdy ma prawo do własnej interpretacji. Natomiast posługiwanie się wiedzą, która jest dana tylko wąskiej grupie ludzi, Tokarski jednoznacznie pokazał, że w Gminie Żukowo informacja publiczna publiczną nie jest!

Wadliwe bądź nieprecyzyjne uzasadnienia prawa lokalnego pokazują, że albo ktoś niekompetentny zabiera się za ich pisanie albo jest to działanie celowe, że zamglić procedurę i nie mówić całej prawdy.

I znów cios wyprowadzony przez Tokarskiego jako zarzut o posługiwanie się półprawdami wrócił do niego. Radna Zmudzińska umiejętnie obnażyła manipulacyjne wystąpienie Tokarskiego.

Radny inwigiluje?

Ustosunkowując się do wypowiedzi radnego Tokarskiego o aktywności radnej na facebook'u Mariola Zmudzińska określiła jego działania jasno – inwigilacja rodem ze służb. Natomiast w aspekcie wyciągania jakichś profili z FB radny Tokarski nie ustosunkował się do tych, które permanentnie atakują radnych z klubu Nasza Gmina Żukowo. A jest ich sporo. Posługują się dziwnymi skojarzeniami, pomówieniami i próbami dyskredytowania. To jakoś radnemu Tokarskiemu umknęło... a może, skoro tak doskonale orientuje się w tym, co dzieje się na portalu społecznościowym, wie dużo więcej o tych hejterach, którzy „trzymają” stronę burmistrza? Może czas by radny Tokarski podzielił się tą wiedzą?

Sprawdzając kto co lajkuje, udostępnia czy komentuje, a potem robienie z tego sensacji „godnej” posiedzenia Rady Miejskiej, to typowy manewr służb specjalnych. Jest trudny temat to trzeba go zakryć wątpliwościami co do działalności przeciwników, trzeba pomówić i zaatakować. To właśnie zrobił radny Tokarski.

„Zawsze stanę po stronie mieszkańców.” – podsumowała radna Mariola Zmudzińska.

W sprawie drogi, której nie ma głos zabrał burmistrz, który naopowiadał o przejeździe przez tory kolejowe, służebności, braku porozumienia i pomysłach kolei. Napomknął, że jemu osobiście zależało na tym, by mieszkańcy dowiedzieli się o zamiarach kolei... jednak nie wspomniał o tym, czy próbował negocjować.

Tłumacząc się zawile nie ustosunkował się do wypowiedzi mieszkańców, którzy mogą jedynie liczyć na klub radnych Nasza Gmina Żukowo i jej przewodnicząca Mariolę Zmudzińską, zaangażowaną w sprawę przejazdu i pomoc mieszkańcom ul. Pod Otomino.

W aspekcie pytania – czy to jest droga publiczna, burmistrz jedynie stwierdził, że przekazał kolei, iż tam w ogóle nie ma drogi, jest tylko zwyczajowy przejazd. Nie powiedział natomiast nic o ty, czy jako włodarz Żukowa próbował wyjść naprzeciw problemom mieszkańców i na przykład podjął starania, by tam gdzie nie ma drogi ona się pojawiła oficjalnie. Są przecież odpowiednie przepisy i procedury. Wystarczy dobra wola władzy. Jak widać w tym przypadku tej woli zabrakło.

Burmistrz złożył deklarację, że przedstawi radzie projekt uchwały o przejęciu drogi. Z tym, że zasłaniając się jakimiś mitycznymi negocjacjami i zwalając winę na właściciela gruntu, nie sprecyzował żadnego terminu. Mało tego, powiedział, że nie jest to droga łącząca dwie kilkutysięczne miejscowości, więc musi poczekać.

Oto – gdzie burmistrz Żukowa ma mieszkańców!

Po wypowiedzi Marioli Zmudzińskiej głos jeszcze raz zabrał radny Tokarski, który niczym pan życia i śmierci łaskawie „zezwolił” radnej nie odpowiadać kim jest „publikator” (jak go określił) pokazujący bakterie coli w wodzie dostarczanej przez żukowskie wodociągi.

Tokarski w końcu sam stwierdził, że przyłącza są brudne i w gminie Żukowo mogą w wodzie występować bakterie coli!

(Mariusz Sieraczkiewicz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (12)

To jak z BariTo jak z Bari

6 1

"Klient w krawacie jest mniej awanturujący się", no okazuje się, że NIE. Rzeczywiście chcą ordynarnie uciszyć opozycję. Niebywałe. Każdy myślał, że czasy zastraszania, inwigilacji i manipulacji się skończyły, a jednak nie w Żukowie?

11:09, 01.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MieszkaniecMieszkaniec

6 2

Tokarski wstyd kultury ni za rubla i taki jest radnym 11:22, 01.12.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MieszkniecMieszkniec

1 0

Burak, dlaczego w gminie pracują takie osoby? 22:18, 01.12.2021


OlekOlek

5 2

Tokarski wstyd kultury ni za rubla i taki jest radnym wyborcy ocenią i to skutecznie 11:37, 01.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PytaniePytanie

8 2

Pytanie dlaczego nikt nie zgłosił do sanepidu jeśli dysponował badaniami, że woda była zanieczyszczona? Naraził i siebie i innych mieszkańców na problemy zdrowotne??? Poza tym straszny bełkot ten artykuł. 12:27, 01.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ŻukowianinŻukowianin

4 5

Pani Żmudzińskiej propagandy ciąg dalszy, niestety 😔 12:57, 01.12.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Myśl trochęMyśl trochę

3 2

Przynajmniej P. Żmudzińska Coś (i to przez bardzo duże "C") robi narażając się wszelkiej maści kłamcom i biznesmenom, a nie pie..dzi w stołek 14:29, 01.12.2021


MieszkankaMieszkanka

1 1

Artykuł słaby... Zero dziennikarskiego obiektywizmu. Czyby pisany przez opozycję.
A pani Żmudzińska już prowadzi agitację wyborczą. I mam nadzieję że jak wygra to pokaże większą klasę niż tylko ciągłe wytykanie błędów.... Że zadziala na rzecz wszystkich a nie tylko swoją część gminy. Powodzenia 20:00, 01.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KarolKarol

2 2

Władze gminy Żukowo wciąż żyją w czasach komuny. Burmistrz kłamie aby ukryć swoj brak kompetencji. Radnych interesuje tylko prywata. Radny Tokarski nie potrafi się wysłowić. Jakoś wody oferowanej przez spółkę jest tragiczna. Czemu Tokarski nic o tym nie mówi. Zapraszam radnego do mnie to pokaże jak wygląda woda w Żukowie 22:15, 01.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KarolKarol

2 2

Gratuluję wytrwałości p. Marioli. W końcu jest ktoś kto pokazuje prawdę! 22:17, 01.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MieszkaniecMieszkaniec

2 1

Koniec z kombinacjami Tokarskiego!!!! 22:22, 01.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObserwatorObserwator

1 0

Jak widać, burmistrz wysyła do boju podległych mu pracowników. Z miernym skutkiem. Wystąpienie Tokarskiego obnażyło komunistyczną twarz władców Żukowa. Towarzysze wasz czas się kończy. 14:03, 06.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%