Zamknij
REKLAMA

Żołnierz sowiecki "pilnuje" Żukowa. M. Bełbot chce usunięcia pomnika

08:31, 21.05.2022 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto google.maps
Skomentuj
REKLAMA

Z inicjatywy Marcina Bełbota ruszyła zbiórka podpisów pod petycja o usunięcie z przestrzeni miejskiej pomnika sowieckich żołnierzy z Żukowa (powiat kartuski). Posąg czerwnonoarmisty z pepeszą stoi przy ul. Gdyńskiej.

Pomnik z Żukowa to kolejna pomorska "pamiątka" po okupacji sowieckiej w drugiej połowie XX wieku. Wcześniej pisaliśmy o czołgu i obelisku w Gminie Czarne (pow. człuchowski) i czołgu w Lęborku (w tym przypadku akcję prowadzi tamtejszy radny Łukasz Kuriata wspierany przez Instytut Pamięci Narodowej).

#IwanOut

Sprawa tzw. "pomnika wdzięczności" z Żukowa co pewien czas powraca. Nie usunięto go na początku III RP i tak pozostał na obrzeżach Trójmiasta. Obecnie sytuacja związana z napaścią postsowieckiej Rosji na Ukrainę przypomniała o obecności "pamiątki".

Marcin Bełbot przygotował petycję i ruszył z jej promocją zachęcając do podpisania.

Czytamy w niej:

My niżej podpisani Mieszkańcy Pomorza domagamy się usunięcia z przestrzeni publicznej pomnika żołnierza radzieckiego usytuowanego w Żukowie przy ulicy Gdyńskiej.

Agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę ponownie otworzyła debatę na temat dekomunizacji w Polsce, która nie została do końca przeprowadzona po przemianach ustrojowych w 89 roku. Apel o usunięcie pomnika nie jest jedynie wyrazem sprzeciwu wobec neoimperialnych zapędów Rosji, ale przede wszystkim dbałością o prawdę historyczną, którą chcemy przekazywać kolejnym pokoleniom. "Pomnik wdzięczności" poległym w "boju z faszyzmem" jest kontynuacją narracji o wyzwoleniu Polski przez ZSRR i elementem fałszującym prawdziwy obraz tamtych czasów. Koszmar "klęski wyzwolenia" mieszkańcy Pomorza znają bardzo dobrze - według szacunków w marcu 1945 roku wywieziono na Sybir ok. czterech i pół tysiąca osób z samego powiatu kartuskiego. Powszechne rabunki, gwałty i morderstwa to nierozłączne elementy "wyzwolenia" co obecnie potwierdza postawa żołnierzy rosyjskich na Ukrainie, którzy jednocześnie przez rosyjską propagandę są przedstawiani jako "wyzwoliciele" walczący z ukraińskimi nazistami. 

Zgodnie z zapisami art. 5a i 5b ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, pomniki nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować.

Apelujemy do decydentów i przedstawicieli władz państwowych o dekomunizację przestrzeni publicznej, ponieważ jesteśmy to winni ofiarom rosyjskiego totalitaryzmu! #IwanOut

Tu można ją podpisać: PETYCJA

Wśród popierających usunięcie pomnika pojawiają się także uzasadnienia:

"Podpisuję, ponieważ każdy sowiecki monument na polskiej ziemi jest zniewagą dla Rzeczypospolitej Polskiej, obrazą pamięci obywateli Rzeczypospolitej, którzy umierali w obronie Ojczyzny, w walkach z najazdem bolszewickim w latach 1919-1920, z niemiecko-sowiecką agresją 1939 roku i sowiecka opresją w okresie zniewolonej Polski "ludowej". Mój podpis dotyczy sowieckich monumentów a nie cmentarzy, które każdy naród, zwłaszcza katolicki, powinien uszanować. Miejsce prochów sowieckich żołnierzy, które podobno skrywa żukowski monument, jest na cmentarzu. Nie potrzebujemy sowieckich "grobów nieznanego sołdata" na polskiej ziemi, ponieważ była to armia wroga." - Piotr Szubarczyk, były pracownik IPN, radny powiatu starogardzkiego.

"Podpisuję w imieniu środowiska Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski.To podczas tzw. wyzwalania Armia Czerwona poprzez NKWD i przy współpracy z UB wymordowała większość z kierownictwa tej konspiracyjnej największej organizacji niepodległościowej na Pomorzu.To żołnierze Gryfa ginęli pierwsi jako żołnierze wyklęci przez sowietów. Innych wsadzali do więzień, a tysiące współpracujących z Gryfem wywieźli na wschód, skąd wielu już nigdy nie wróciła." - Roman Dambek prezes zarządu Kaszubsko-Kociewskiego Stowarzyszenia im. TOW Gryf Pomorski.

"Podpisuję, ponieważ jest to skandal, aby ten pomnik morderców jeszcze stał. To nie było wyzwalanie, ale mordowanie i okupowanie Polski. Gdzie kacap i szkop stanie, tam trawa nie rośnie." - Longina Szpinek z Żukowa.

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto google.maps)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%