Zamknij
REKLAMA

Czy znów grozi Pomorzu paraliż psychiatrii dziecięcej? Młodzi pacjenci cały czas się skarżą

13.03, 22.09.2022 Mariusz Sieraczkiewicz za: pomorskie.eu/foto rebcenter-moscow/google.maps
Skomentuj
REKLAMA

Jak informuje Gazeta Olsztyńska,  dwie lekarki z Wojewódzkiego Zespołu Lecznictwa Psychiatrycznego w Olsztynie złożyły wypowiedzenia. Oddział dla dzieci i młodzieży może zostać z końcem października rozwiązany.

"Pracują tam jeszcze dwie rezydentki, jednak nie będą mogły kontynuować pracy, jeśli specjalistki odejdą - nie mogą bowiem pracować bez nadzoru. Rozwiązanie oddziału pozbawiłoby całodobowej opieki nie tylko dzieci z woj. warmińsko-mazurskiego, ale też podlaskiego, które nie dysponuje własnym takim oddziałem." - czytamy w artykule.

Sprawą zajęła się również stacja TVN24

"Dzieci z północnej Polski od listopada mogą zostać bez całodobowej pomocy psychiatrycznej. Wszyscy lekarze specjaliści z Oddziału Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Wojewódzkiego Zespołu Lecznictwa Psychiatrycznego (WZLP) w Olsztynie złożyli wypowiedzenia." - czytamy na FB.

Zabraknie miejsc w szpitalu na Srebrzysku w Gdańsku?

Likwidacja oddziału całodobowej opieki psychiatrycznej w województwie warmińsko-mazurskim może doprowadzić do tego, że mali pacjenci wymagający takie opieki z tego województwa mogą być skierowani (lub rodzice na własną rękę) do szpitala w Gdańsku.

Nikt na chwilę obecną nie jest wstanie przewidzieć ciągu dalszego. Jest zagrożenie, że bez ogólnopolskiej reformy systemu funkcjonowania psychiatrii dziecięcej leczenie i porady padną.

Oblężenie Srebrzyska

Likwidacja oddziału w Olsztynie może doprowadzić do tego, że na Srebrzysku rozpocznie się oblężenie...

Póki co, jedynie przybyło kilka miejsc.

Władze województwa pomorskiego chwaliły się, że przybyło łóżek...

z 42 na 46...

Czy to jest powód do chwalenia się? Gdyby ilość miejsc podwoiła się, było by czym się chwalić, a zwiększenie zasobu o 4 łóżka to raczej pokazanie bezsilności lub totalnego braku kompetencji do zarządzania tego typu placówką.

Na sposób przyjmowania w szpitalu na Srebrzysku skarżą się młodzi pacjenci.

Poniżej publikujemy opis badania przesłany przez młodą dziewczynę, która odwiedziła lecznicę szukając pomocy...

"Pojechałam z mamą do szpitala na Srebrzysku w Gdańsku. Weszłam do gabinetu, usiadłam na krześle, które stało zaraz przy drzwiach. Zapytałam się lekarki udzielającej mi konsultacji czy to co mówię będzie słychać na zewnątrz. Powiedziała, że tak, wszystko słychać.

Opisałam sytuację mojej próby samobójczej, zapiłam leki alkoholem. Powiedziałam również, że wciąż nachodzą mnie myśli samobójcze oraz leczę się psychiatrycznie i chodzę na terapie na której zdiagnozowano mi borderline.

Lekarka po usłyszeniu mojej wypowiedzi odpowiedziała: „Ci terapeuci to od razu wysyłają do szpitala” oraz że wiem jak wygląda borderline i nie ma potrzeby żebym została w ośrodku.

Zapytałam jej czy nie stanowię zagrożenia dla samej siebie na co odpowiedziała "że nie mam depresji bo osoba z depresją by se nie namalowała kreseczek, nie przykleiła kryształka i się ładnie nie pomalowała" oraz "że chyba umiem się kontrolować".

Nie czuję się wysłuchana i nie czuję się bezpiecznie, zostałam całkowicie zlekceważona. Chcę nagłośnić ten problem bo nie pozwolę by ktokolwiek jeszcze został potraktowany w ten sposób.

To jest post, który opublikowałam na instagramie. Odpisało mi wiele osób o podobnych sytuacjach..."

Dlaczego tak się dzieje?

Mała ilość łóżek (miejsc) być może jest dla lekarzy wykładnią, przez którą do szpitala przyjmują tylko najdrastyczniejsze przypadki. Dlatego wielu młodych ludzi jest odprawiana i odsyłana do domów.

Przypomnijmy, że w kwietniu br.: " Z powodu krytycznego przekroczenia liczby jednoczasowo hospitalizowanych pacjentów wstrzymano przyjęcia do Oddziału dla dzieci i młodzieży" – informowała rzeczniczka szpitala na Srebrzysku Anna Czarnowska.

Kryzysowa sytuacja w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatryczny w Gdańsku wpisuje się w trwający od lat ogólnopolski kryzys psychiatrii dziecięcej. W związku z brakiem zdecydowanych działań ze strony rządu, rośnie ryzyko złożenia wypowiedzeń umów kadry medycznej i zamknięcie oddziału stacjonarnego w szpitalu.

2021 rok na Srebrzysku

W szpitalu rozpoczęła działalność poradnia psychologiczno-psychoterapeutyczna dla dzieci i młodzieży, która udzieliła wsparcia ponad tysiącu nieletnich pacjentów. Na oddziale stacjonarnym zwiększono liczbę łóżek z 35 do 46. W celu podniesienie jakości i bezpieczeństwa udzielanych nieletnim świadczeń m.in.: utworzono izolatki, powstał system przywoławczy, nowa szatnia i łazienki, laboratorium komputerowe, siłownia zewnętrzna, boiska i pawilony terapeutyczne. Oprócz inwestycji, z funduszy europejskich za prawie 5 mln zł, realizowany jest projekt pod nazwą Lepsza przyszłość. Przeciwdziałanie zaburzeniom psychicznym dzieci i młodzieży. Program wspiera działalność poradni i oddziału, a także pozwoli stworzyć internetową platformę wsparcia dla dzieci i ich rodziców. Pomimo podjętych działań, Oddział dla dzieci i młodzieży jest stale przepełniony. Z miesiąca na miesiąc sytuacja pogarsza się. Według danych za I kwartał 2022 r. w Oddziale psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży udzielono pomocy 252 pacjentom (hospitalizacje stacjonarne). Średni czas pobytu nieletniego chorego wyniósł prawie 16 dni. Gdy na oddziale przebywa ponad 60 osób, utrudnione jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz należytej hospitalizacji. Jednocześnie nie ma miejsc, gdzie odesłać pacjentów zgłaszających się na Izbie Przyjęć.

Potrzebne systemowe rozwiązania

W Polsce pracuje około 500 specjalistów w zakresie psychiatrii dzieci i młodzieży. Natomiast szacuje się, że dzieci potrzebujących pomocy psychiatrycznej może być ponad 400 tys. Niezbędnym jest, aby jak najszybciej i kompleksowo została wprowadzona zapowiadana od wielu lat reforma opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży, która miałaby funkcjonować na trzystopniowym podziale udzielania świadczeń. Pierwszym poziomem są ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży. Drugi stanowią centra zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży, a ostatni ośrodki wysokospecjalistycznej, całodobowej opieki psychiatrycznej. Warto podkreślić, że funkcjonuje tylko pierwszy poziom. Pomimo to, w wielu powiatach i gminach na Pomorzu dzieci i młodzież nadal nie mają bliskiego dostępu do pomocy oferowanej w ramach ośrodków środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej. Obecnie na terenie województwa istnieją zaledwie 24 takie placówki, w tym 6 stworzonych w ubiegłym roku przez samorząd województwa pomorskiego w odpowiedzi na galopujący kryzys zdrowia psychicznego szczególnie najmłodszych.

* * *

Wojewódzki Szpital Psychiatryczny w Gdańsku, uruchomił cztery nowe izolatki na Oddziale Dziecięco-Młodzieżowym dla nieletnich pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2 i wymagających hospitalizacji psychiatrycznej. Inwestycja kosztowała szpital 170 tysięcy złotych, a dzięki niej graniczna liczba łóżek dla nieletnich pacjentów zwiększyła się z 42 do 46.

Izolatki utworzono w budynku, w którym mieści się Oddział Dziecięco-Młodzieżowy. Do tej pory z pomieszczeń tych korzystała Klinika Psychiatrii Rozwojowej, Zaburzeń Psychotycznych i Wieku Podeszłego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, którą przeniesiono do budynku administracji. Prace remontowo-budowlane na powierzchni około 150 m2 polegały na stworzeniu dwóch izolatek z łazienkami wraz ze śluzami oraz węzłami sanitarnymi. Powstały tam również dyżurka pielęgniarska i gabinet zabiegowy. Pomieszczenia izolatek są monitorowane.

Zakres robót objął m.in.: remont ścian, wymurowanie ścianek działowych, remont sufitów – montaż sufitów systemowych, wymianę wykładzin podłogowych na wykładzinę winylową heterogeniczną, wykonanie posadzek z płytek gresowych i ułożenie glazury w pomieszczeniach sanitarnych, montaż lamperii ściennej z okładziny winylowej, wymianę drzwi wewnętrznych, wymianę instalacji elektrycznej, oświetlenie awaryjne, wymianę pionów kanalizacyjnych, zimnej wody, c.w.u. oraz cyrkulacji, montaż urządzeń sanitarnych, montaż krat zewnętrznych krat zabezpieczających w oknach, montaż systemu monitoringu wizyjnego.

Prace wykonała firma Husaria Development Oskar Barański z Gdańska. Koszty inwestycji wraz z wyposażeniem pomieszczeń wyniosły 170 tysięcy złotych netto i zostały sfinansowane ze środków szpitala. Lecznica będzie starała się o refundację tych kosztów z Ministerstwa Zdrowia lub z Regionalnego Programu Operacyjnego.

Władze placówki wystąpiły do Wojewody Pomorskiego o uznanie WSP za szpital III stopnia zabezpieczenia covidowego, do którego trafiają pacjenci z COVID-19, lecz głównym powodem ich hospitalizacji nie jest zakażenie koronawirusem.

(Mariusz Sieraczkiewicz za: pomorskie.eu/foto rebcenter-moscow/google.maps)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%