Zamknij
REKLAMA

Darmowej komunikacji w Gdyni nie będzie. Czy władze zawieszą bezpłatne przejazdy dla uczniów?

22.39, 23.09.2022 Mariusz Sieraczkiewicz/foto ZKM Gdynia Aktualizacja: 23.00, 23.09.2022
Skomentuj
REKLAMA

Inflacja i podwyżki są utrapieniem wszystkich. Jeśli do tego dodamy jeszcze podatki i daniny miejskie, to wyjdzie nam duże obciążenie przeciętnego mieszkańca, za duże.

Na pewno dla wielu gdynian udogodnieniem na te trudne czasy byłoby wprowadzenie darmowych przejazdów komunikacją miejską, tak jak to zrobiono np. w Bytowie, Kościerzynie i Malborku.

To zawsze ileś bochenków chleba, kostek masła czy butelek mleka.

Miasto zamiast wydawać na prywatne kluby czy prywatne imprezy mogłoby te miliony złotych przeznaczyć na pokrycie kosztów komunikacji miejskiej.

Dobry gospodarz by tak zrobił...

Radny Marcin Bełbot zapytał prezydenta Wojciecha Szczurka czy ten rozważa się wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej dla wszystkich mieszkańców?

Bełbot uzasadnił to m..in. tym, że takie rozwiązania zostały wprowadzone m.in. w Malborku, Bytowie i Kościerzynie.

Miasto nie rozważa wprowadzenia darmowej komunikacji miejskiej. Gminy mają poważne problemy budżetowe, wynikające z polityki państwa, polegającej na obniżaniu dochodów własnych samorządów, w szczególności za pośrednictwem tzw. polskiego ładu, oraz nakładaniu na nie zadań bez adekwatnego pokrycia finansowego. Sytuacja finansowa komunikacji miejskiej w 2022 r. jest bardzo trudna ze względu na wzrost kosztów jej funkcjonowania pod wpływem wzrostu cen czynników produkcji, w szczególności oleju napędowego, gazu i energii elektrycznej, a także wysokiej inflacji wywołującej presję płacową. w 2023 r. będzie jeszcze trudniejsza.”

- odpowiedziała Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni.

Dobrze, że chociaż władze miasta mają świadomość, iż z budżetem Gdyni nie dzieje się najlepiej. Nie widzą winy po swojej stronie, choć wielu mieszkańców od lat sygnalizuje, że igrzyska fundowane przez Samorządność wcześniej czy później doprowadzą do tragedii.

Sygnały są już od dawna. Jeszcze z okresu, kiedy PiS nie rządził.

Finansowanie prywatnych imprez, wydarzeń i podmiotów musiało w końcu doprowadzić Gdynię do zapaści. Miliardowa dziura w budżecie jakoś nie ma zamiaru się zmniejszyć.

Władze miasta więc szukają winnych gdzie indziej niż między sobą. Mają farta – nadarzyła się pandemia i wojna w Ukrainie, więc mogą zwalić winę na szalejąca inflację i podwyżki energii. Do tego hejtują rząd twierdząc, że to on ponosi całą odpowiedzialność za całe zło, które spotyka Gdynię.

Na dodatek na oficjalnej stronie Miasta mówi się o „konieczność poszukiwania radykalnych oszczędności.”

Od kilku miesięcy przez Gdynię przetacza się informacja o zawieszeniu darmowych przejazdów dla uczniów. Na razie nie ma żadnego oficjalnego (czy półoficjalnego) komunikatu.

Pani wiceprezydent zapomniała natomiast jeszcze dodać, że miasto Gdynia wydaje miliony złotych na projekty, które nigdy nie doczekały się realizacji lub lotnisko, za które megalomańskie długi mieszkańcy będą spłacać przez kilka następnych pokoleń.

Radny Bełbot zapytał również o wpływy ze sprzedanych biletów od początku 2022 roku.

„W ciągu ośmiu miesięcy 2022 r. środki ze sprzedaży biletów, stanowiące dochód budżetów gmin obsługiwanych przez ZKM wyniosły 36 954 654 zł.” - uzyskał odpowiedź.

Nawet dla Gdyni jest to duża kwota. Jednak gdyby zliczyć wszystkie absurdalne wydatki i kwoty przeznaczane na prywatne przedsięwzięcia, to suma, która by nam się okazała mogłaby być dużo większa.

Tu zatem należy postawić pytanie – czy Wojciech Szczurek wraz ze swoją ekipą dobrze zarządza Gdynią?

Odpowiedź na te pytanie zostawiamy naszym czytelnikom...

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto ZKM Gdynia)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%