Zamknij
REKLAMA

Sylwester w Gdyni odwołany. Nie będzie również jarmarku świątecznego

13.11, 24.09.2022 Mariusz Sieraczkiewicz za: UM Gdyni/foto Karol Stańczak (archiwum) Aktualizacja: 13.25, 24.09.2022
Skomentuj
REKLAMA

Niemal pięciokrotnie wyższa cena energii elektrycznej, niekorzystne zmiany podatkowe i realne zmniejszenie wpływów z PIT, rosnące ceny towarów, usług czy paliwa – tak trudnej sytuacji budżetowej jeszcze nie było. Miasto Gdynia jest zmuszone szukać oszczędności, aby sprostać najpotrzebniejszym wydatkom, dlatego w tym roku nie odbędzie się świąteczny jarmark oraz miejska impreza sylwestrowa.

Sylwestra nie będzie!

W tym roku w Gdyni nie odbędzie się jarmark świąteczny, nie odbędzie się też miejska impreza z okazji sylwestra – zapadły decyzje o najpotrzebniejszych oszczędnościach, które wymusza obecna sytuacja gospodarczo-ekonomiczna.

Samorządy w całym kraju coraz mocniej dotyka fala podwyżek, a najmocniej w gminne budżety uderzają najważniejsze, podstawowe wydatki, takie jak energia elektryczna, paliwa czy koszty usług i wynagrodzeń. Aby utrzymać podstawowe usługi publiczne i pokryć najpotrzebniejsze koszta, konieczne są cięcia.

Wydatki rosną w zastraszającym tempie

Przypomnijmy, że tylko w czwartek silny cios dla miejskiego budżetu przyniosło otwarcie ofert na dostawę energii elektrycznej w 2023 roku – wpłynęła tylko jedna oferta, która przekraczała najśmielsze szacunki miasta i partnerów zrzeszonych w grupie zakupowej NORDA.

Prąd, nawet bez uwzględnienia oświetlenia ulicznego, ma być około pięciokrotnie droższy.

To jednak tylko wierzchołek całej góry rosnących wydatków, które prowadzą polskie samorządy na skraj finansowej przepaści.

- Ceny energii elektrycznej, które zobaczyliśmy wczoraj przelały czarę goryczy. Nie pomogło nawet wspólne działanie w ramach dużej grupy zakupowej. Na dodatek to nie jedyne rosnące wydatki. Rosną koszty wynagrodzeń, ceny usług, produktów, paliw, nie wspominając nawet o zmianach podatkowych, które już od dłuższego czasu rujnują budżety polskich samorządów. Drastyczne podwyżki wymuszają na nas cięcie kosztów i dlatego jesteśmy zmuszeni szukać optymalnych rozwiązań. Zdecydowaliśmy o oszczędnościach w pierwszej kolejności skupiających się na wydatkach, które nie wpłyną bezpośrednio na poziom usług publicznych i nie utrudnią mieszkańcom załatwienia najważniejszych spraw. Kwota, którą zaoszczędzimy przez rezygnację z organizacji świątecznego jarmarku i miejskiego sylwestra to kropla w morzu potrzeb, ale niestety, patrząc na sytuację gospodarczo-ekonomiczną w kraju, jest to nieuniknione – wyjaśnia Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.

Utrata przychodów potęguje problemy

Co konkretnie wpływa na problemy budżetowe? Jednym z podstawowych problemów są zmiany, które wprowadzono w ramach rządowego programu „Polski Ład” - głównie ograniczenie wpływów do budżetu z tytułu podatku dochodowego.

Wyliczenia wskazują, że w przypadku miasta Gdyni w 2022 roku, biorąc pod uwagę dynamikę wzrostu wynagrodzeń co najmniej taką, jak w roku 2021, do miejskiej kasy z tytułu udziału w PIT powinno wpłynąć nie mniej niż 620 milionów złotych.

Ile wpłynęło?

Zaledwie 467 milionów złotych, a przyznana przez rząd rekompensata (68 milionów złotych) nie pokryła nawet połowy tej różnicy.

Cz Gdynia zbankrutuje?

Jeszcze gorzej może być w przyszłym roku budżetowym – gdy wpływy podatkowe dla Gdyni mogłyby sięgnąć potencjalnie nawet 711 milionów złotych, najprawdopodobniej Ministerstwo Finansów (według wstępnych informacji) przekaże jedynie 452 miliony złotych. Różnica wyniesie zatem około 259 milionów złotych, a rządowa rekompensata może pokryć jedynie część z utraconych w ten sposób dochodów.

Rachunek jest zatem prosty – z budżetu Gdyni w zaledwie dwa lata ubyło co najmniej 285 milionów złotych. Jednocześnie rozpędu nabiera inflacyjna spirala – rosną koszty usług (utrzymania zieleni, opieki, sprzątania itd.), wynagrodzeń dla pracowników, materiałów budowlanych czy podstawowych materiałów eksploatacyjnych.

Znów zdrożeją bilety?

Dodatkowo niestabilne i wysokie ceny paliw przekładają się na koszta usług publicznych, wymieniając chociażby jedną z najważniejszych z punktu widzenia mieszkańców komunikację zbiorową.

W tej sytuacji jedynym dostępnym rozwiązaniem, które pozwoli na dopięcie budżetu jest właśnie cięcie kosztów związanych z innymi wydatkami.

(Mariusz Sieraczkiewicz za: UM Gdyni/foto Karol Stańczak (archiwum))

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%