Zamknij
REKLAMA

Ukraińska wojna futbolowa

15:09, 09.05.2022 | hs za: UM Gdyni/Fot. Arka Gdynia
Skomentuj
REKLAMA

Andrij Bogdanov walczył w 2018 roku na boisku za żółto-niebieskich, teraz walczy na froncie pod niebiesko-żółtą flagą. Arkowcy pamiętają o ukraińskim pomocniku i ślą potrzebne żołnierzowi wyposażenie.

Któż jest bardziej sprawny fizycznie i zaprawiony w walce (wprawdzie bezkrwawej) niż sportowcy? Te cechy są przydatne na froncie, dlatego od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę do armii zaciągają się ukraińscy sportowcy, tacy jak np. kombinator norweski Dmytro Mazurczuk czy biathlonista Dmytro Pidruczny, którzy na front trafili niemal bezpośrednio z igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Jest wśród nich także Andrij Bogdanov – piłkarz Kołosa Kowaliwka, grającego w ukraińskiej ekstraklasie, który w 2018 roku kopał piłkę w Gdyni. Sportowcy zdają sobie sprawę, że front to nie stadion i że dla nich to najtrudniejszy występ w życiu, z którego nie wszyscy wracają. Już drugiego dnia wojny poległ w walkach o Kijów, służąc w czołgu, 21-letni piłkarz młodzieżowej drużyny Karpaty Lwów – Witalij Sapyło.

Andrij Bogdanov zamienił korki na kałasznikowa, zaciągając się do Wojsk Armii Terytorialnej kilka dni po wybuchu wojny, przeszedł wojskowe przeszkolenie i rusza właśnie na front w Donbasie. Za szczęśliwy powrót na boisko po wygranej przez Ukrainę wojnie trzymają kciuki Arkowcy i organizują zbiórki, by wyposażyć piłkarza-żołnierza oraz jego kolegów z wojska w potrzebne na wojnie wyposażenie.

Bo choć Bogdanov grał w Arce cztery lata temu, jest wciąż przez klub i kibiców ciepło wspominany. Rozegrał z gdyńską drużyną 21 spotkań ligowych i strzelił w tym czasie 2 gole – oba z rzutów wolnych do bramki Legii Warszawa. Jeden z nich przyczynił się do zdobycia przez Arkę Superpucharu Polski po wygranej w Warszawie 3:2, dlatego kibice z Olimpijskiej go uwielbiali.

Nie zapominając o byłym graczu kibice oraz byli i obecni gracze zorganizowali i organizują nadal zbiórki pieniędzy i licytacje m.in. koszulek. Wszystko po to, by zakupić i wysłać frontowemu piłkarzowi potrzebny sprzęt. Jak mówi w rozmowie z trojmiasto.pl akcjonariusz Arki Gdynia S.A. Mariusz Delgas, zebrali w krótkim czasie około 10 tys. zł, za które zakupiono podstawowe wyposażenie, takie jak: buty, rękawice, pasy taktyczne, okulary przeciwodłamkowe, plecaki, mundur, konserwy, opaski uciskowe, bandaże izraelskie, apteczki, kosmetyczki. Z pomocą do Ukrainy Mariuisz Delgas pojechał osobiście. W Buczy spotkał się z Bogdanovem.

Mariusz Delgas, udziałowiec Arki Gdynia S.A. zawiózł wyposażenie frontowe do Buczy w Ukrainie. Z lewej stoi Sasza Alijew, z prawej dawny piłkarz Arki Andrij Bogdanov. Źródło: www.facebook.com/MariuszDelgas

Arkowcy nie kończą zbiórki w mediach społecznościowych i apelują do kibiców innych polskich klubów o podobne działania i wsparcie ukraińskich żołnierzy.

(hs za: UM Gdyni/Fot. Arka Gdynia)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%