Zamknij
REKLAMA

Marszałek Struk zażądał porozumienia miasta z PKP PLK, inaczej wycofa środki unijne dla Gdyni. Radni Marcin Bełbot i Marek Dudziński apelują do prezydenta Szczurka

12:06, 19.02.2021 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto MD
Skomentuj
REKLAMA

Sprawa zmiany projektu przebudowy Węzła Karwiny nadal tkwi w martwym punkcie. Władze Gdyni upierają się przy swoim, opozycyjni radni z Prawa i Sprawiedliwości krytykują decyzję i apelują o dialog, a Marszałek Województwa Pomorskiego zamraża fundusze.

Brak dobrej woli ze strony Wojciecha Szczurka może kosztować mieszkańców Gdyni dużo więcej niż tylko zablokowanie funduszy na przebudowę Węzła Karwiny. Urząd Marszałkowski może zablokować wszystkie pieniądze, która Gdynia mogłaby pozyskać.

[ZT]44135[/ZT]

Najbardziej na tym ucierpią gdynianie!

Wczoraj (18 lutego 2021 r.) w imieniu klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Gdyni konferencję prasową na wiadukcie na ul. Wielkopolskiej przy przystanku PKM Karwiny

dotyczącą jednego z największych skandali inwestycyjnych w Gdyni zorganizowali Marcin Bełbot i Marek Dydziński.

- Władze Gdyni wybrały w poniedziałek wykonawcę węzła Karwiny. Za 101 mln zł ma wybudować go firma MTM z Gdyni. Pomimo ustaleń ze spółką PKP PLK dot. zakresu prac, który pierwotnie zawierał modernizację dwóch wiaduktów na skrzyżowaniu Sopocka-Wielkopolska-Strzelców, zmienił się diametralnie zakres prac. W wyniku zmiany, z inwestycji wypadło poszerzenie wiaduktu! To z kolei uniemożliwia budowę trzeciego toru kolei i dodatkowych przystanków kolei w Gdańsku i Gdyni! Jest to złamanie wiążących ustaleń oraz działanie na szkodę skarbu państwa, a także mieszkańców, którzy korzystają lub planują korzystać z transportu szynowego – podkreśla radny Marek Dydziński.

"Brak przebudowy dwóch miejskich wiaduktów wyklucza budowę trzeciego toru na odcinku szlaku Gdańsk Osowa - Gdynia Główna. Zmiana i ograniczenie zakresu miejskiej inwestycji, są bardzo niekorzystne dla rozwoju transportu kolejowego w Trójmieście" - powiedział prezes Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych Ireneusz Merchel.

Decyzja władz Gdyni mocno komplikuje dalszy rozwój połączeń kolejowych na Pomorzu. Może znacząco opóźnić, a nawet doprowadzić do wstrzymania działań związanych z budową połączenia kolejowego do północnych dzielnic.

Irracjonalna, przeciwko mieszkańcom Gdyni i zdecydowanie skierowana na konfrontację z pozostałymi samorządami województwa pomorskiego decyzja, stawia nasze miasto w kontrze do wszystkich. Władze już są skonfliktowane z rządem, którego atakują przy każdej okazji, teraz "środkowy palec" pokazano marszałkowi Strukowi, który wywodzi się z Platformy Obywatelskiej.

Niby tylko kawałek przestrzeni dla położenie trzeciego toru, a uniemożliwienie tego może spowodować, niczym efekt motyla wiele bardzo złych dla Gdyni konsekwencji. I nie pomogą tu żadne tłumaczenia wiceprezydenta Marka Łucyka. Jest wtopa i skandal.

Może warto by było w końcu powiedzieć prawdę, dlaczego taka decyzja? Może warto uderzyć się w pierś i przeprosić mieszkańców za lata "propagandy sukcesu" i marnotrawienia publicznych funduszy. "Igrzyska" muszą się kiedyś skończyć! Gdynia już stoi nad przepaścią, a finansowa zapaść dobija się do drzwi...

- Obecna sytuacja związana z planowaną budową węzła na Karwinach budzi ogromne zaniepokojenie. Dowiedzieliśmy się, że miasto zmieniło plany względem zakresu inwestycji wbrew wcześniejszym ustaleniom ze spółką PKP PLK. Pełen zakres inwestycji był istotny i potrzebny nie tylko z punktu widzenia naszego miasta, ale również całego regionu. Zablokowanie możliwości budowy trzeciego toru kolejowego poprzez okrojenie projektu z wcześniejszych założeń dotyczących poszerzenia wiaduktów na ulicy Wielkopolskiej spowoduje szereg konsekwencji. Dwa najistotniejsze skutki to ograniczenie przepustowości kolei towarowej na linii Port Gdynia - Bydgoszcz oraz ograniczenie rozwoju kolei metropolitalnej, która dzięki wybudowaniu trzeciego toru mogłaby zwiększyć w przyszłości swoją częstotliwość oraz zyskałaby co najmniej dwa nowe przystanki. Pierwsze zarezerwowane środki w budżecie Gdyni związane z inwestycją węzła Karwiny można odnaleźć już w budżecie na 2016 rok, prezydent Szczurek wielokrotnie odwlekał realizację tej ważnej dla mieszkańców Gdyni kwestii natomiast w tej chwili kończy się czas w którym można wykorzystać środki z programu unijnego. Według mnie w gdyńskim prezydium powstał pomysł na okrojenie zakresu inwestycji dzięki czemu łatwiej będzie zdążyć z jej realizacją i uniknąć skandalu wizerunkowego związanego z utratą milionów złotych z dotacji unijnych. Niestety mleko się wylało. PKP PLK przekazało, że miasto nie poinformowało spółki o zmianach natomiast prezydent Łucyk w oświadczeniach twierdzi, że było wręcz przeciwnie. Gdzie leży prawda w tym sporze przedstawił marszałek województwa Mieczysław Struk, który dysponuję środkami z programów unijnych, a w swoim oświadczeniu zażądał porozumienia miasta z PKP PLK inaczej wycofa środki unijne dla Gdyni. Marszałek Struk jest związany z Koalicją Obywatelską natomiast w obecnej sytuacji trzymał się faktów i kierował dobrem regionu, nie zaatakował politycznie spółki skarbu państwa podległej obecnej administracji rządowej wręcz przeciwnie wsparł spółkę zapowiadając blokadę środków w razie braku porozumienia co według mnie pozwala wprost wskazać winnego całej sytuacji czyli prezydenta Szczurka i jego zastępce wiceprezydenta Marka Łucyka. Obecne działania władz miasta budzą zaniepokojenie nie tylko w kontekście węzła Karwiny lecz dalszej współpracy z Portem Gdynia, który planuję budowę Portu Zewnętrznego i budowę Drogi Czerwonej, z marszałkiem Strukiem oraz PKP które obecnie planuję rozbudowę kolei metropolitalnej do dzielnic północnych w Gdyni. Apeluję do prezydenta Szczurka oraz prezydenta Łucyka o zmianę zachowania i działanie na rzecz mieszkańców Gdyni – przekonuje radny Marcin Bełbot.

Do akcji wkroczył Marszałek

"Mam nadzieję, że konflikt związany z budową węzła Karwiny za chwilę uda się zażegnać. Poprosiłem strony o spotkanie i zarówno Gdynię, jak i PKP PLK zobowiązały się do pilnego rozwiązania kwestii przebudowy wiaduktów w ciągu ul. Wielkopolskiej w Gdyni, które pozwolą na wybudowanie trzeciego toru na linii kolejowej 201 od Gdyni Głównej do Gdańska Osowa. Do momentu przedstawienia przez strony rozwiązania i podpisania stosownego porozumienia, w tej ważnej dla rozwoju kolejowego ruchu pasażerskiego Trójmiasta i towarowego z Portu Gdynia, wraz z zarządem województwa postanowiliśmy wstrzymać podpisanie aneksu do umowy o dofinansowanie ze środków RPO węzła Gdynia Karwiny ze względu na ryzyko zaprzepaszczenia rezultatów wielu powiązanych projektów finansowanych ze środków unijnych. Jednocześnie z satysfakcją przyjmujemy wstępne deklaracje stron pozyskania dodatkowych środków na budowę wspomnianych wiaduktów, pozwalających na budowę trzeciego toru" – jednoznacznie poinformował władze Gdyni Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk.

 

 

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto MD)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%