Zamknij

Maciej Wiewiórka stanął w obronie siostry. Złożył zawiadomienie o przestępstwie

22:49, 30.05.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto wRealu24
Skomentuj
REKLAMA

- Dość bezkarnego mordowania nienarodzonych dzieci i leczenia kompleksów hejtowaniem pro liferów. W związku z totalnym brakiem hamulców wśród aborcjonistów, zarówno w słowach jak i w czynach, pora zacząć wyciągać konsekwencje. Do zobaczenia w sądzie – ogłosił Maciej Wiewiórka, brat Zuzanny, niedawno odznaczonej przez Ministra Sprawiedliwości za ratowanie życia, co spotkało się z ogromnym hejtem i atakami na całe środowisko obrońców życia.

Fala hejtu i rozgłos medialny, który sprawie nadały wszystkie media, zarówno te stojące po stronie Zuzanny Wiewiórki, jak i te ją atakujące, wypominając uniemożliwienie aborcji 17 latce. Wywołało to reakcję, której nikt się nie spodziewał. Do Fundacji Pro-Prawo do życia zgłaszają się już nowi wolontariusze, którzy piszą, że zrobili to pod wpływem uratowania dziecka przez Zuzannę i hejtu, jaki ją spotkał. Nie są to pojedyncze przypadki.

Sprawa Zuzanny Wiewiórki na światło dzienne wyniosła prawdę o nielegalnych praktykach aborcyjnych. Pod wieloma postami hejterów pojawiły się dyskusje, w których przeciwnicy aborcji publikowali zdjęcia i filmy z ofiarami tego procederu. Wiele osób weszło także na stronę internetową fundacji i zapoznało się lepiej z jej działalnością. Ci, którzy nie zadowolili się jedynie pobieżnymi relacjami mediów, dowiedzieli się, jak działają przestępcy aborcyjni, których ofiarą miała zostać 17-letnia dziewczyna.

27 maja Maciej Wiewiórka złożył w Gdyni zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z hejtem i groźbami ze strony osób i organizacji związanych ze środowiskiem aborcyjnym oraz Ośrodkiem Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

- Złożyłem w związku z atakami. których ofiarą padłem ja i moja rodzina, w ramach zemsty za prowadzoną przeze mnie i moją siostrę Zuzannę, działalność pro life – mówi Maciej Wiewiórka.

Wcześniej złożył jeszcze jedno zawiadomienie, a dotyczy ono działalności przestępczej osób związanych z tym środowiskiem nielegalnych aborcji, polegającej na pomocnictwie w aborcji oraz przemycie środków medycznych.

Na ataki najpierw M. Wiewiórka odpowiedział 12 maja oświadczeniem na FB:

Oświadczenie w sprawie publikacji fałszywych informacji na mój temat oraz wezwanie do zaprzestania naruszeń dóbr osobistych.

W dniu dzisiejszym na profilach na facebooku, administrowanych przez osoby popierające nielegalny handel środkami poronnymi opublikowana została fałszywa informacja, jakobym w wypowiedzi publicznej popierał dokonywanie gwałtów i przemoc seksualną. Bardzo szybko informacja ta została udostępniona przez setki osób, które bez żadnej weryfikacji powieliły to kłamstwo. Równocześnie masowo zaczęto zgłaszać mój profil usiłując uniemożliwić mi sprostowanie pomówień. W wyniku tych działań padłem ofiarą zmasowanego hejtu, wyzwisk i gróźb publikowanych na moim profilu na facebooku, innych profilach oraz w wiadomościach prywatnych kierowanych do mnie i mojej rodziny. Ponadto od kilku dni do członków mojej rodziny wysyłane są kłamstwa jakobyśmy wraz z małżonką dopuścili się aborcji na naszym dziecku.

Wobec powyższego oświadczam, że obie informacje są obrzydliwym kłamstwem, będącym w mojej ocenie zemstą za prowadzoną przeze mnie i osoby z mojej rodziny działalność pro life. Nie popieram i nigdy nie popierałem przemocy, tym bardziej przemocy seksualnej. W swojej działalności społecznej opowiadam się za poszanowaniem praw człowieka oraz ochroną zarówno dzieci nienarodzonych, jak ich matek i rodzin, a wszelkie podejmowane przeze mnie działania i wyrażane opinie są zgodne z prawem. Preparowanie rzekomo moich wypowiedzi i publikacja tak obrzydliwych kłamstw na mój temat pokazuje całkowity brak hamulców moralnych u osób za to odpowiedzialnych. Tym bardziej więc zapewniam, że ataki na mnie nie odniosą zamierzonego skutku w postaci zaprzestania opowiadania się przeze mnie po stronie prawa do życia dla każdego człowieka. Równocześnie ubolewam nad tym, że pojedyncza fałszywa informacja, tak wielu osobom wystarczyła, aby bez jej weryfikacji dopuścić się tak skandalicznych zniewag i gróźb pod moim adresem.

W związku z zaistniałą sytuacją informuję o podjęciu kroków prawnych przeciwko osobom publikującym i rozpowszechniającym fałszywe informacje naruszające moje dobra osobiste, a w załączonym piśmie wzywam do zaprzestania i usunięcia skutków naruszeń tychże dóbr.

- Z całą pewnością sprawa zaszła za daleko, żeby ją zignorować. Najwyższa pora, aby osoby ze środowiska pro aborcyjnego zaczęły brać odpowiedzialność za swoje słowa i czyny. Dlatego w najbliższych dniach podejmę kroki prawne w postaci odpowiednich zawiadomień, a następnie będę konsekwentnie składał zawiadomienia wobec kolejnych osób naruszających moje dobre imię – powiedział portalowi narodowcy.net

Również inni działacze środowisk pro-life zapowiadają kolejne wnioski w sprawie nielegalnych praktyk aborcyjnych.

- Chciałbym podziękować wszystkim, którzy w ostatnich dniach okazali mi pomoc i wsparcie, w tym wsparcie prawne. Wspólnie jesteśmy w stanie przeciwstawić się przemocy i agresji, które dziś uderzają w obrońców życia, ale które każdego dnia z jeszcze większą siłą kierowane są przeciwko nienarodzonym dzieciom – dodaje M. Wiewiórka.

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto wRealu24)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

OrzeszkoOrzeszko

0 0

Wiewióra, kibol i faszysta. 18:50, 02.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz