Zamknij
REKLAMA

OSP z Wiczlina na pudle

23:10, 20.01.2022 | hs za: UM Gdyni/foto OSP Wiczlino/fb
Skomentuj
REKLAMA

W województwie pomorskim funkcjonują 534 ochotnicze straże pożarne. Każdego roku podsumowują one swoje działania, podliczają akcje, a ich aktywność zostaje ujęta w zestawieniu na portalu strazacki.pl. W rankingu za rok 2021 w ścisłej czołówce, bo na 3. miejscu, znalazła się jednostka OSP z Wiczlina.

Ranking najbardziej aktywnych jednostek OSP w całym kraju prowadzi portal www.strazacki.pl, założony w 2013 roku z myślą o strażakach, osobach związanych z branżą ratowniczą i pasjonatach pożarnictwa.

Kilka dni temu portal opublikował najnowszy ranking aktywności jednostek OSP za rok 2021. Uwzględnia on wyjazdy do pożarów, miejscowych zagrożeń oraz alarmów fałszywych. O miejscu na podium decyduje suma wszystkich działań.W województwie pomorskim działają aż 534 jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. W podsumowaniu uwzględniono 150 z nich. Okazuje się, że wśród najbardziej aktywnych jednostek znalazła się OSP Gdynia Wiczlino. W ubiegłym roku odnotowała 265 wyjazdów, z czego 24 były do pożarów, 228 – do miejscowych zagrożeń, natomiast 3 okazały się fałszywym alarmem. To najwyższy wynik w historii gdyńskiej drużyny.

Wyżej na pudle znalazły się jedynie jednostki OSP z Wejherowa (294 wyjazdy) i ze Starogardu Gdańskiego (288 wyjazdów).

Portal jednak zastrzega, że ze względu na możliwe różnice w sposobie ewidencjonowania i archiwizowania wyjazdów w cyfrowym systemie ewidencji zdarzeń Państwowej Straży Pożarnej (PSP), zaprezentowane liczby mogą się nieznacznie różnić od rzeczywistych wyjazdów.

I tak faktycznie jest, gdyż same OSP Wiczlino podsumowuje swoją aktywność w 2021 roku nieco inaczej:

Suma zdarzeń: 263

  • Pożary: 30
  • Wypadki komunikacyjne: 19
  • Miejscowe zagrożenia: 85
  • COVID-19 – pomoc szczepienia: 124
  • Fałszywe alarmy: 5

- Pandemia się bardzo przyczyniła do tego wyniku – tłumaczy Waldemar Kolatowski, prezes OSP Wiczlino. - Bo 124 zdarzenia były związane z COVID-19 - nasi druhowie pomagali w Gdynia Arenie przy szczepieniach. Ale są to też miejscowe zagrożenia - izolowane zdarzenie medyczne. To też trudne wyzwania, bo różnie ludzie szczepienia przechodzili - były i omdlenia i wymioty, kilkanaście trudnych przypadków było. Te działania wymagały dużej wiedzy od naszych strażaków i nieraz były trudniejsze i bardziej odpowiedzialne niż wyjazdy do plamy oleju, czy pożaru śmietnika.

Z rankingiem można zapoznać się na portalu strazacki.pl.

Jedna z akcji OSP Wiczlino, źródło: strona OSP Wiczlino na Facebooku

Dawniej i dziś

Wprawdzie historia OSP Gdynia Wiczlino nie sięga tak daleko jak samej wsi Wiczlino, założonej jako prywatna wieś szlachecka w XVI wieku i włączonej w granice Gdyni dopiero w 1973 roku, ale i tak jest imponująca. Bo liczy sobie już 111 lat.

Jednostkę założył w 1911 roku znany i zamożny gospodarz Józef Warzewski, który pozostał na stanowisku prezesa OSP do 1919 roku. Na początku liczyła ona 8 ludzi i sprzęt typu - 1 sikawka ręczna czterokołowa z pompą dwutłokową,12 mb węża sawnego, prądownica, wiadro do wody, tłumice, łopaty, kilofy, piła ręczna i tym podobne proste wyposażenie.

Pierwszą motopompę typu M-400 wiczlińscy strażacy otrzymali w 1956 roku od Komendy Powiatowej w Wejherowie, zaś w 1967 roku OSP wyposażono w pierwszy samochód gaśniczy typu GBAM Star 26.

Bardzo ważnym wydarzeniem w historii jednostki było wręczenie w 1994 roku w obecności prezydent Gdyni Franciszki Cegielskiej sztandaru, na zakup którego zorganizowano zbiórkę pieniędzy wśród mieszkańców Wiczlina.

W 2009 roku decyzją Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej włączono Ochotniczą Straż Pożarną w Gdyni Wiczlinie do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Stało się tak dzięki zdobytym przez lata kompetencjom i ciągłemu szkoleniu. W uroczystym wręczeniu decyzji wziął udział m.in. prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.

- To wspaniałe móc obserwować jak rozwija się drużyna OSP Wiczlino, choć liczba wyjazdów świadczy o tym, jak często ich pomoc jest potrzebna. Mam pełne przekonanie, że ich obecność to nie tylko większe poczucie bezpieczeństwa mieszkańców, ale również świetne uzupełnienie struktur ratunkowych w naszym mieście – mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. 

Pożary, zabezpieczenia, wypadki drogowe, akcje medyczne i ratunkowe to działania, w których niemal codziennie biorą udział druhny i druhowie, choć są ochotnikami. Ostatni rok to również coraz więcej wyjazdów do oddalonych dzielnic. Pomimo, że muszą dojechać najpierw do swojej remizy – potrafią być pierwsi na miejscu akcji. O ich zadysponowaniu decyduje oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej, a ich udział w akcji najczęściej wspomaga strażaków PSP, choć czasem działają także samodzielnie.

- Każdy wyjazd zależy od naszych możliwości, bo lwia część naszych ochotników pracuje na etacie. Staramy się dbać, ja i naczelnik Piotr Aniołkowski, żeby nasz rejon był zabezpieczony, żeby sześć osób (tyle liczy zastęp) w regionie Wiczlina, Chwarzna, Dąbrowy było na miejscu na każde wezwanie. W sumie mamy 43 strażaków, którzy są uprawnieni do wyjeżdżania. W historii straży nie było jeszcze takiego przypadku, jak ja długo pamiętam, żeby OSP dysponowane nie wyjechało do zdarzenia. I mam nadzieję, że taka sytuacja się nie wydarzy. Dbamy o to, staramy się, żeby wyjazdowość była utrzymana i żeby PSP mogła na nas polegać, bo jesteśmy im potrzebni do pomocy i musimy się z tego wywiązywać – tłumaczy prezes Waldemar Kolatowski.

Kolatowski pracuje na co dzień jako kierownik sekcji technicznej w Morskim Instytucie Rybackim, a do OSP Wiczlino wstąpił jako dwunastolatek w 1987 roku. Ale że jego ojciec od 1973 roku był w straży naczelnikiem, zabierał go do remizy już jako pięciolatka.W ostatnich latach, dzięki determinacji strażaków oraz środkom z Rady Dzielnicy, pozyskiwanym z funduszy grantowych czy dotacji gdyńskiego samorządu udało się skompletować bardzo nowoczesne wyposażenie - zakupić nowe mundury bojowe, maski i hełmy, bardzo lekkie i trwałe butle tlenowe i szereg wyposażenia specjalistycznego. A niedawno do służby został wcielony nowy wóz, którzy w głosowaniu w Budżecie Obywatelskim wskazali sami mieszkańcy Gdyni. 

Pożar pustostanu na Wiczlinie, źródło: strona OSP Wiczlino na Facebooku

- 6 grudnia, na Mikołaja, otrzymaliśmy nowy wóz strażacki Scania P410 - ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy z 5 tys. litrów wody. Po wszystkim spełnieniu formalności jego pierwszy wyjazd był 1 stycznia 2022 roku, a przedwczoraj miał już swój 20 wyjazd do pożaru pustostanu na Wiczlinie. Mamy go dzięki budżetowi obywatelskiemu. Blisko 11 tysięcy mieszkańców zagłosowało, że wóz powinni dostać ochotnicy – opowiada Waldemar Kolatowski.

Dzięki solidarności mieszkańców, którzy już wcześniej zrzucali się na sztandar OSP, dziś ochotnicy dysponują dwoma wozami strażackimi.

- Inwestowanie środków w dynamiczny rozwój OSP Wiczlino w przeciągu kilku ostatnich lat to decyzja, która okazała się bardzo słuszną. Na uwagę wskazuje fakt, że strażacy z OSP bardzo aktywnie pozyskują dodatkowe środki zarówno w konkursach grantowych, jak i dotacyjnych z różnych źródeł. Ich obecne wyposażenie, włączając w to nowy wóz, to niezwykle wysoki poziom, dzięki któremu mogą uczestniczyć w niemal każdej akcji ratunkowej - dodaje Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni.

(hs za: UM Gdyni/foto OSP Wiczlino/fb )

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%