Zamknij
REKLAMA

Kamil Bieniaszewski: chłopcy rozwijają swoje umiejętności, widać u nich dużą dojrzałość w grze

21:11, 10.06.2020 | Mariusz Sieraczkiewicz/foto AP BG 2007
Skomentuj
REKLAMA

Kamil Bieniaszewski od poprzedniego sezonu jest trenerem drużyny Akademii Piłkarskiej Bałtyku Gdynia 2007. Jest wychowankiem Jezioraka Iława. Pełni funkcję koordynatora Performance Academy Coerver® Coaching na północną Polskę.

 

Jażdżówki, Sarnówek, Siemiany... to chyba nie są nazwy nic nie mówiące?

Myślę, że każdy mieszkaniec Warmii i Mazur doskonale zna te nazwy. Miejscowości te są piękną wizytówką naszych okolic. Ja miałem szczęście urodzić się w Iławie i wychować się w tych malowniczych okolicach. Jest to rejon turystyczny, często odwiedzany przez osoby przyjeżdżające z całej Polski, a także z różnych części świata.

 

Jak wyglądały Pana początki w Jezioraku Iława?

Moją przygodę z piłką rozpocząłem , gdy miałem 8 lat. Trenowałem z drużyną starszego rocznika. Bylem zawodnikiem, który systematycznie trenował i w każde zadanie angażował się w 100%. Treningi wyglądały inaczej niż współcześnie. Bazowano głównie na podaniach i przyjęciach, teraz podczas zajęć takich roczników stawiamy na indywidualizację, Każdy z zawodników trenuje z piłką, skupiając się również na doskonaleniu czucia piłki.

 

A jak trafił Pan do Trójmiasta?

Zostałem wyróżniony przez ówczesnego trenera juniorów Jezioraka Iława, który wysłał mnie na testy do szkółki piłkarskiej ,,Debiutant Gdańsk”. W tym okresie miałem już za sobą debiut w drużynie seniorskiej Jezioraka Iława. Udało się dobrze zaprezentować swoje umiejętności i zostałem wybrany do drużyny. Zamieszkałem w Trójmieście, trenowałem razem z drużyną Debiutanta Gdańsk, uczęszczałem do klasy sportowej o profilu piłka nożna.

 

Zanim rozpoczęła się przygoda z Bałtykiem był Pan trenerem w Polonii Gdańsk i Sparcie Gdańsk. Jak wspomina Pan ten okres?

Swoją przygodę trenerską rozpocząłem od razu po ukończeniu studiów i był to klub Polonii Gdańsk. Prowadziłem drużynę Juniora starszego rocznik 92/93. Było to dla mnie wielkie wyzwanie ponieważ Ci chłopcy byli niedużo młodsi od mnie. Z klubem tym byłem związany przez 6 lat. Prowadząc drużynę rocznika 95/96, zawodnicy wygrali Ligę wojewódzką. Był to dla mnie duży sukces, jako trenera, gdyż Ci zawodnicy mieli okazję zagrać o Centralną Ligę Juniorów. Wielu z tych piłkarzy, których trenowałem, zasilili później drużynę seniorską, z którą wywalczyli awans do III ligi. Jeżeli chodzi o Akademię Sparta Gdańsk to byłem zatrudniony, aby odbudować rocznik oraz stworzyć taki zespół który będzie się harmonijnie rozwijał. Uważam, że zostawiłem w tym zespole ślad swojej pracy. Wielu zawodników z tej akademii dalej ze mną współpracuje. Pomimo ciężkich początków dobrze wspominam cały ten okres. Chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom z którymi miałem możliwość pracować w obu Klubach.

 

Grał Pan również w IV ligowej drużynie z Chwaszczyna. Kolejne doświadczenie?

Grałem to za duże słowo . Byłem w drużynie i gdy trener Cybulski Aleksander chciał skorzystać z moich umiejętności, to zawsze byłem gotowy. Będąc zawodnikiem KS Chwaszczyno występowałem jako jeden z obrońców lub defensywny pomocnik . Pomogło mi to w pracy trenerskiej, gdyż dzięki temu wiedziałem, w jaki sposób zawodnicy powinni zachować się na boisku. Cieszę się również, że miałem możliwość bycia w drużynie, ponieważ poznałem dużo fantastycznych ludzi, z niektórymi utrzymuje kontakt do dziś.

 

I wreszcie w ubiegłym roku przywitaliśmy Pana w Gdyni. Jak do tego doszło?

W styczniu 2019 r. zostałem zaproszony do klubu AP Bałtyk Gdynia i podjęto ze mną rozmowy na temat zasilenia kadry trenerskiej. Byłem wtedy jeszcze zobowiązany umową z Akademią Piłkarską Sparta Gdańsk i chciałem pozostać lojalny wobec moich pracodawców do końca sezonu. W czerwcu została mi zaproponowana praca przy roczniku 2007. Przyjechałem na kilka meczy, żeby poobserwować zawodników i postanowiłem podjąć się pracy przy tym roczniku. Następnie została podpisana umowa i do dnia dzisiejszego współpracuję z tą drużyną.

 

Dziś pracuje Pan z rocznikiem 2007. Jak układa się Wam współpraca? Po rocznej pracy są już na pewno jakieś wnioski?

Z mojego puntu widzenia myślę, że współpraca układa się pomyślnie. Chłopcy rozwijają swoje umiejętności, frekwencja jest na zadowalającym poziomie. Widać u nich dużą dojrzałość w grze. Zawodnicy znają swoje walory piłkarskie i wiedzą, nad jakimi elementami muszą jeszcze popracować. Przetrwaliśmy również trudny czas pandemii, co jeszcze bardziej wzmocniło drużynę. Trenowaliśmy online, dzięki czemu zawodnicy przez cały ten okres mieli łączność ze sobą, jak i z trenerem.

 

A sukcesy Pana podopiecznych?

Myślę, że na większe sukcesy zawodników AP Bałtyk Gdynia rocznika 2007 musimy jeszcze zaczekać. Mają oni na to jeszcze kilka lat. Ja chciałbym, żeby w seniorskiej piłce zasilili pierwszą drużynę i wywalczyli z nią awans do jak najwyższej klasy rozgrywkowej. Jeśli chodzi o innych podopiecznych, to kilku z nich zagrało w drużynach seniorskich na poziomie III ligi. Jeśli chodzi o grupy młodzieżowe , to przeszli z mniejszych klubów (Polonia Gdańsk, GAP Sparta ) do Lechii Gdańsk, gdzie w dalszym ciągu rozwijają swoje umiejętności.

 

Co dla Pana jest najważniejsze w trenerskiej pracy z bardzo młodymi piłkarzami?

W mojej pracy trenerskiej najważniejsza jest systematyczność zawodników, ich pracowitość i świadomość zarówno mocnych stron, jak i słabych, nad którymi muszą cały czas pracować.

 

Po meczu raz jest pod wozem, raz na wozie. Jak motywuje Pan swoich zawodników?

W przypadku sukcesów staram się podchodzić do nich z dystansem. Uzmysławiam moim zawodnikom, że są one tylko elementem w długiej drodze do zostania dobrym piłkarzem. Natomiast w przypadku porażek motywuję ich do jeszcze cięższej pracy. Wskazuję im elementy, które należy poprawić i jeszcze wytrwalej nad nimi pracować. Przytaczam sytuacje z mojego doświadczenia, jako zawodnika oraz z karier zawodników występujących na najwyższym szczeblu piłkarskim.

 

Które z dotychczasowych spotkań dało Panu najbardziej do wiwatu?

Ciężko mi odnieść się do konkretnego spotkania. Zdążyłem poznać umiejętności piłkarskie moich zawodników i często daje mi do wiwatu fakt, gdy grają oni poniżej moich oczekiwań i swojego poziomu.

 

Mówi się, że Pana zaangażowanie często wychodzi poza ramy godzinowe, dlaczego?

Przygotowuję treningi w domu , dopasowując je do danej grupy i celu zajęć. Przyjeżdżam w określonym czasie przed treningiem, aby mieć jeszcze czas na konsultacje z chłopcami i rozstawienie sprzętu, żeby nikt nie tracił czasu treningowego. Po treningach często zostaję i wraz z drugim trenerem prowadzimy zajęcia rozciągające i wzmacniające. Gdy jest możliwość dłuższego skorzystania z boiska, wykorzystujemy ten fakt na grę wewnętrzną. W okresie kwarantanny po treningach online zazwyczaj analizowaliśmy mecze z minionej rundy, zwracając uwagę na aspekty, które musimy doskonalić bądź poprawić. Została im również przedstawiona analiza zawodników , grających w najlepszych drużynach piłkarskich na różnych pozycjach. Wraz z małżonką przygotowaliśmy prezentację dotyczącą prawidłowego odżywiania, mówiącą w jaki sposób prawidłowo zadbać o swoje zdrowie.

 

Jest Pan również przedstawicielem Performance Academy Coerver® Coaching. Cóż to takiego jest?

Performance Academy Coerver® Coaching to Akademia piłkarskich umiejętności, stawiająca na indywidualizację i rozwój zawodników. Coerver® Coaching to ogólnoświatowy, kompleksowy system szkolenia oraz doskonalenia gry w piłkę nożną, który obejmuje wszelkie aspekty niezbędne do wychowania oraz ukształtowania zawodnika na najwyższym poziomie. Program dedykowany zarówno dla zawodników zrzeszonych w akademiach piłkarskich jako forma doszkalająca, uzupełniająca system szkolenia w klubie. Zajęcia prowadzone są w małych grupach. Liczba uczestników w jednej grupie nie przekracza 12 osób. Są oni dobierani według poziomu umiejętności. Zdarza się, że zawodnicy mają okazję rywalizować ze starszymi lub młodszymi adeptami. Zawodnicy, którzy trenują z Nami od dłuższego czasu, potrafią już operować obiema nogami, bardzo szybko wykonują elementy koordynacyjne i wykorzystują nabyte umiejętności podczas gry.

 

Jak trafić pod Pana skrzydła do AP Bałtyk Gdynia 2007?

Żeby zostać zawodnikiem AP Bałtyk Gdynia 2007 należy skontaktować się bezpośrednio ze mną, z kierownikiem drużyny lub z dyrektorem sportowym klubu. Wszelkie informacje odnośnie kontaktu znajdują się na stronie internetowej http://akademia.baltykgdynia.pl/.

Serdecznie zapraszam do zasilenia naszych szeregów!

 

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto AP BG 2007)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA